Aleks

562 34 0
                                        

Prosto od Marzeny pojechałem do Nikol.
Po tym jak Ruda zobaczyła ją w moim domu wiedziałem, że nie była zadowolona jej widokiem dlatego wynająłem jej mieszkanie i dałem dwóch najlepszych ludzi, żeby ją chronili.

Weszłem do mieszkania jak do siebie, Nikol zerwała się z łóżka
-Wystraszyłeś mnie -nie przejmując się tym co powiedziała przeszedłem do rzeczy
- Nie mogę tak narażać Marzeny muszę wymyślić inne wyjście, żeby uratować młodego
-Zależy Ci na niej - nic nie odpowiedziałem, zacisnąłem rękę w pięść
-Jutro się z tobą skontaktuje, umówisz się z Marcusem i powiesz mu, że masz nagranie, ale ma mieć dzieciaka przy sobie wtedy go odbijemy

Nie czekając na jej odpowiedź od wróciłem się i wyszedłem. Jeśli ona tak łatwo mnie przejrzała to inni też zauważa, że Marzena jest moją słabością i, że zrobię wszystko by była bezpieczna.
Poczułem wibracje, spojrzałem na ekran i odebrałem od razu

-Coś jej się stało
-Nie. Jest u swojej przyjaciółki raczej szykuje się długi wieczór bo wykupiła chyba połowę sklepu z alkoholem
-Nie spuszczajcie jej z oka
-Tak jest szefie

Wsiadłem do auta i ruszyłem do domu.
Coś zaprzątało mojej małej głowę skoro musiała sięgnąć po alkohol, ale tym zajmę się później teraz muszę pomyśleć jak odbić młodego.

Podjechałem pod dom i od razu udałem się do swojego biura. Musiałem czymś zająć głowę, po drodze zgarnąłem ze sobą Marco

- Skontaktuj się jutro z Marzena niech umówi Cię na spotkanie z Burzą, myślę, że on coś kombinuje. A i czeka nas odbicie młodego, więc jak bedziesz  rozmawiał z Marzeną niech przekażę Ci nagranie musimy je skopiować i w końcu dowiedzieć się co jest na nim.
-Dobrze szefie
-Możesz iść ja jeszcze po pracuje - drzwi się zamknęły, a ja próbowałem się skupić na papierach leżących na przeciwko mnie, ale moje myśli uciekały do rudej piękności.
-Cholera! - przekląłem na głos
Wpadłem jak śliwka w kompot

Ruda (ZAKOŃCZONA)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz