Aleks

704 36 0
                                        

Wstałem skoro świt, ubrałem się w pośpiechu i zeszlem na dół, mój kierowca już czekał.

Zabrałem z kuchni jeszcze ciepłą kawę i udałem się do samochodu.
Dzisiejszy dzień zapowiadał się pięknie, niebo było czyste, a powietrze ciepłe.
Przystanąłem by móc choć na chwilę delektować się tą chwilą.
Ubrany w czarny garnitur i białą koszule wsiadłem do auta

-Gdzie jedziemy szefie?
-Zabierz mnie do Luca muszę z nim po rozmawiać

Samochód ruszył, a ja od razu wybrałem numer do mojego zaufanego pracownika.
Odebrał od razu

-Dowiedziałeś się czegoś?
-Przez pierwsze pół roku mieszkała z tym osiłkiem, a potem...
-A potem co?
-Ślad o niej zaginął, aż do teraz
-Kompletnie nic nie znalazłeś?
-Ktoś się po starał, żeby wyczyścić wszystkie ślady. Nie podoba mi się to szefie.
-Mi też nie, zawiadom chłopców mają ją mieć na oku
-Szefie,myślisz że to sprawka Marcusa?
-Tak właśnie myślę- po tych słowach rozłączyłem się szukając w głowie rozwiązania całej tej sytuacji, ale nic nie przychodziło mi do głowy.
Marcus może chciał tego cholernego nagrania, ale chodziło mu o coś więcej zawsze uważał mnie za wroga i rywalizował ze mną, a dzięki temu nagraniu wiedział, że będę miał go w garści. 

Podjechałem pod budynek, który znajdował się za miastem.
Luka już na mnie czekał

-Cześć przyjacielu - podałem mu dłoń
-Co Cię sprowadza o tak wczesnej porze?
-Interesy - uśmiechnąłem się do niego i przeszedłem od razu do setna
-Luka potrzebuje trochę broni
-Szykujesz się na wojnę
-Możliwe, że taka wyniknie - spojrzał na mnie, ale o nic więcej nie zapytał
-Na kiedy?
-Jak najszybciej, wiesz ze cena nie gra roli - skinął głową
-Postaram się coś załatwić będziemy w kontakcie - wyciągnął do mnie dłoń, odwrócił się i odszedł.

Wsiadłem do samochodu i po chwili namysłu rzekłem
-Do domu - pora porozmawiać z Nikol

Wszedłem do domu i udałem się do salonu siedziała na kanapie oglądając jakiś głupi program w telewizji.
Chrząknąłem by zwrócić jej uwagę ,spojrzała na mnie lodowatym wzrokiem i już wiedziałem, że nie jest tu  z własnej woli.

-Co Cię sprowadza Nikol?
-Już Ci mówiłam, stęskniłam się
-Przestań chrzanić, kto Cię przysłał?
-Nikt
-Moja cierpliwość zaczyna się kończyć
-I co mi zrobisz Aleks, zabijesz mnie?
-Przeszło mi to przez myśl- spojrzała na mnie, a w jej oczach zobaczyłem strach
- Mów
-Nic Ci nie powiem, bo nikt mnie nie nasłał na Ciebie
-To wytłumacz mi gdzie byłaś przez trzy i pół roku bo ślad o tobie zaginął
-Sprawdzałeś mnie?
-A co myślałaś, że Ci uwierzę na słowo, widzę że komuś bardzo zależało, żeby zatrzeć wszelkie ślady
-Nic Aleks nie rozumiesz
-To mi wytłumacz

Spuściła głowę bijąc się z myślami, nie ponaglałem jej, czekałem w ciszy aż sama zacznie mówić. Podniosła głowę do góry i zobaczyłem w jej oczach łzy, zastanawiałem się czy są prawdziwe czy zaczyna swoją grę.

-Aleks - wypowiedziała moje imię ze szlochem - on mi groził
-Kto?
-Marcus - kiedy usłyszałem jego imię walnąłem ręka w ścianę, Nikol wzdrygneła się
-To nie wszystko - patrzyłem na nią czekając na kolejne informacje - on, on ma moje dziecko
-Co?
-Ma mojego syna, Niko ma dopiero 3 latka, on go zabije jak mu nie pomogę
-Czego chce, jakie dostałaś od niego dyspozycję?
-Mam znaleźć nagranie i donosić mu o wszystkim co tu się dzieje
-Posłuchaj mnie Nikol pomogę Ci odzyskać syna, ale Ty pomożesz mi.
Zagramy wspólnie w jego grę, dobrze? - kiwnęła głową.
Wyszedłem zostawiając ją samą, a sam udałem się do biura.

Wybrałem numer do Marzeny, czułem że ona wie gdzie jest to nagranie
-Halo
-Potrzebuje twojej pomocy - usłyszałem parsknięcie
-Taki gangus jak Ty potrzebuje mojej pomocy
-Skąd wiesz, że jestem gangustem
-Ma się swoje wtyki - uśmiechnąłem się sam do siebie
-Przyjadę po Ciebie o dwudziestej chce, żebyś z kimś porozmawiała
-Jeszcze się nie zgodziłam
-Nie masz wyjścia
-Dobra będę czekać
-Ruda
-Co? - usłyszałem jej podniesiony głos
-Przepraszam, że Cię w to wciągnąłem - nie czekając na odpowiedź rozłączyłem się...

Ruda (ZAKOŃCZONA)Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz