Jadąc do Rudej wciąż zastanawiam się czy wyznać jej prawdę, albo mi pomoże, albo wsadzi za kratki.
Ale czy mam coś do stracenia?
Ewentualnie będę dzielił cele z Burzą - mimo to uśmiecham się na to stwierdzenie choć wolałbym mieć go teraz tutaj, a nie po drugiej stronie
Pukam do drzwi i łapie za klamkę widzę Marzenę, która wypatruje się we mnie, a po chwili łapie za głowę.
-Źle się czujesz? - pytam od razu
-Ja?
-Tak Ty
-Nie no co Ty czuję się wręcz zajebiście
-Ruda- wypowiadam jej imię z nutą zmartwienia
-Nic mi nie jest Aleks, mów czego chcesz - na te słowa podchodzę bliżej i siadam na przeciwko niej widzę jak patrzy w moje oczy biorę głęboki oddech i przemawiam
-Powiem Ci całą prawdę, a Ty zdecydujesz czy mi pomożesz czy wsadzisz za kraty - widzę po niej, że ją zainteresowałem.
W skrócie opowiadam jej czym się zajmuje i, że miała rację, że jestem gangsterem
-Dobrze pomogę Ci i powiem więcej mam to nagranie, ale wszystko w swoim czasie.
Wstaje od biurka i rusza w moim kierunku, patrząc wciąż na nią robię to samo, przesuwam krzesło i staje na przeciwko niej.
Widzę jak lustruje mnie, a jej wzrok pada na moje usta.
I nagle potyka się o swoje nogi wpadając w moje ramiona.
Wszystko dzieje się tak szybko, że słyszę tylko jak wypowiada jedno słowo
-Chrzanić to, a jej usta spoczywają na moich. Oddaje mi namiętny pocałunek, a ja go pogłębiam z uśmiechem.
Czekałem na ten moment tak długo, aż w końcu dziś było mi dane poczuć jej smak.
Podnoszę ją do góry, a ona oplata swoje nogi na moich biodrach.
Moja ręka sunie w górę po czym daje jej mocnego klapsa
-Auć-słysząc te słowa uśmiecham się
-Już dawno miałem ochotę to zrobić.
Jesteś tak cholernie seksowna.
Zwalam jedną ręką wszystko z biurka i sadzam ją na nim.
Odrywam usta od jej i patrząc w oczy mówię.
-Mam ochotę pieprzyć Cię na tym biurku,byś zawsze jak na nie spojrzysz myślała o mnie i o tym co ci tu robiłem.
Wszystko działo się w szybkim tempie byliśmy tak spragnieni siebie i swojego dotyku, że spełnienie przyszło praktycznie od razu , a kiedy usłyszałem jak wypowiada moje imię
-Aleks - doszedłem razem z nią
Spojrzałem w jej piękne oczy i wiedziałem, że przepadłem, że będę chciał ją na wyłączność.
Mój wzrok padł na jej udo po którym spływało moje nasienie, odwróciłem się i udałem do toalety.
Wciągnąłem spodnie i zmoczyłem ręcznik ciepłą wodą, podeszłem do niej bliżej i kucnąłem po między jej udami.
Delikatnymi ruchami przetarłem pozostałości po naszym zbliżeniu.
Było to dość intymne jeszcze nikomu nigdy tego nie robiłem, poza tym jeszcze z nikim nie uprawiałem seksu bez zabezpieczenia.
Wiem, że Ruda dopiero teraz zdała sobie z tego sprawę,ale jak tylko dojdzie do siebie powiem jej że nie ma czego się obawiać z mojej strony.
Pomogłem jej wstać i doprowadzić się do porządku potem złapałem za rękę i powiedziałem
-Jedziemy do mnie
Droga do mojego domu płynęła w ciszy. Spojrzałem na Rudą , która utkwiła swój wzrok w szybkie.
Złapałem za jej rękę, odwróciła się do mnie, a na jej twarzy pojawił się uśmiech
-Marzena nie masz o co się martwić, to wszystko działo się tak szybko, że nie pomyślałem o zabezpieczeniu, ale ja... - na chwilę umilkłem patrząc na nią
-Nie mogę mieć dzieci - widziałem, że odetchnęła z ulgą, kiwając tylko głowa, że tyle jej wystarczy.
Otworzyłem jej drzwi i ruszyliśmy do mojej posiadłości
-Zawsze ich jest tutaj tylu? - spojrzała na mnie czekając na odpowiedź
-Zawsze
-A tak przy okazji dziękuję za moją, ale sama nie wiem czy są mi potrzebni
-Ale skąd?
-Aleks nie jestem idiotka i dostrzegam więcej niż Ci się wydaje
W salonie czekała na nas już Nikol, widziałem zmieszanie Rudej.
-Marzena to jest - nie zdążyłem dokończyć, kiedy Nikol podeszła do Rudej
-Jestem Nikol była Aleksa
Marzena spojrzała na mnie nic nie rozumiejąc
-Marcus siłą ściągnął tu Nikol jest jego wtyką, ma mu donosić co tu się dzieje i znaleźć nagranie - wytłumaczyłem jej szybko
- Nie rozumiem nadal, skoro to wiesz to co ona tutaj robi
-Zostałam do tego zmuszona, on ma mojego syna - wyrzuciła dziewczyna ze łzami w oczach
-A do czego ja wam jestem potrzebna?
-Chce, żebyś nam pomogła
-Ale jak mam to zrobić?
-Musimy odzyskać chłopaka, a Marcus ma do Ciebie słabość
-Mam być waszą przynęta?
-Obiecuję, że nic Ci się nie stanie
-Muszę to przemyśleć - odwróciła się i tak po prostu sobie wyszła...
CZYTASZ
Ruda (ZAKOŃCZONA)
RomanceMarzena Kos jest jedną z najlepszych warszawskich adwokatów . Znana jest z ciętego języka , który nie raz sprowadził na nią kłopoty Tym razem będzie tak samo... Na jednej z imprez na jej drodze stanie mafijny boss ,któremu wpadnie w oko.... Facet n...
