- Kocham spacery po lesie... W takich miejscach zawsze czuję się rozluźniony i nie mam natłoku myśli w mojej głowie. - Powiedział Amane idący razem ze mną przez las do reszty obozowiczów.
- Taak, to prawda. Lasy to takie spokojne miejsca... Wiatr porusza liśćmi, w dodatku słychać wyskakujące ryby z jeziora... Wybranie się tutaj na wakacje z przyjaciółmi było najlepszym pomysłem.
- Ja jestem tutaj co roku! - Uśmiechnął się. - Zawsze pomagam wujkowi, a przy okazji trochę zarobię...
- Wujkowi? Kenta to twój wujek? - Udawałam zaskoczoną.
Przecież nie mogłam mu od tak powiedzieć, że to ja w nocy ukradłam jego wujkowi latarkę i wyszłam z domku po 22:00, oraz że usłyszałam tą tajemniczą rozmowę z nieznaną mi osobą. Musiałam grać na zwłokę.
- Tak, nie mówiłem ci o tym?
- Nie, nie przypominam sobie... - Odpowiedziałam.
- Kenta jest moim wujkiem. Można też powiedzieć że jest takim moim 'ojcem'. To on mnie wychowywał... Moi rodzice i mój brat mieli wypadek samochodowy w wyniku którego zmarli. Można to nazwać szczęściem, że mnie wtedy z nimi nie było... Jednak brakuje mi ich. Byli moimi najbliższymi osobami, nie wytrzymałbym tego psychicznie gdyby kolejna ważna osoba zniknęła z mojego życia, dlatego traktuje wujka z wielkim szacunkiem i robię dla niego wszystko. Dbam o niego gdy jest chory, czasem nawet coś ugotuję gdy tylko ma ochotę...
- Ja... Ja nie wiedziałam... Amane...
- Nic nie szkodzi, niby skąd miałaś wiedzieć. - Spojrzał na mnie z uśmiechem. - Znamy się tylko dwa dni, ale myślę że to nie koniec naszej znajomości. Pewnie dowiesz się o mnie jeszcze więcej w niedalekiej przyszłości. Uważam cię za osobę której można zaufać.
- Teraz mi trochę głupio... Ty mi powiedziałeś coś co jest bardzo bliskie twojemu sercu, a ty totalnie nic o mnie nie wiesz... - Skrępowałam się. - Może mogłabym ci o czymś opowiedzieć..?
- Jeśli tylko będziesz miała ochotę, mów.
- No bo wiesz... Kiedy zaczęłam liceum, pewien chłopak proponował mi różne spotkania. Zapraszał mnie do kina, teatru, restauracji... Z czasem to nawet zaczęło wyglądać jak randki..! Pewnego razu podczas naszego spotkania przyszedł do mnie z bukietem pięknych róż i zapytał, czy zostanę jego dziewczyną. Oczywiście się zgodziłam, ponieważ ten chłopak wydawał się być naprawdę przemiłą i kochaną osobą! Z resztą, znaliśmy się już też dosyć dobrze... - Zamilkłam na moment nie wiedząc co dalej mówić. - Pierwszy tydzień naszego związku był świetny! Nie mogę zaprzeczyć... Drugi... Rozmawialiśmy mniej, nawet nie zapraszał mnie nigdzie... A w trzecim wszystko zaczęło się sypać. Okazało się, że ten wspaniały, troskliwy chłopak zdradzał mnie z jakąś inną dziewczyną, a gdy się tylko o tym dowiedziałam, zaczął mi wmawiać że to wszystko przeze mnie i że to ja jestem ta 'nudna'. - Westchnęłam. - Od tamtego momentu nie byłam już nigdy w związku z żadnym chłopakiem i raczej nadal nie zamierzam być... Mam nadzieję że rozumiesz, o co chodzi...
Amane stanął w miejscu i uśmiechnął się do mnie delikatnie. Po chwili podszedł do mnie i mnie przytulił.
- Najważniejsze jest to, że masz przyjaciół tuż obok którzy nigdy cię nie opuszczą...
Odwzajemniłam jego uścisk. Od tego momentu chciałam wiedzieć o Amane ciągle więcej i więcej... Chciałam utrzymać z nim kontakt po obozie, dalej się przyjaźnić. Spotykać się na mieście jak to robią przyjaciele i jeździć razem w różne zakątki świata. Odczuwać razem różne emocje, smakować nowych potraw. Po prostu o tym marzyłam.
- Dziękuję ci za te miłe słowa Amane... Jesteś naprawdę kochany...
- No, no, no! Gołąbeczki! - Krzyknęła żartobliwie Aoi który przyłapała nas przytulających się na leśnej polanie.
Zawstydzona od razu oderwałam się od uścisku chłopaka i spojrzałam w ziemię.
- Czas zbierać owocki! Kto zbierze najwięcej dostanie odznakę leśnego znawcy! - Po powiedzeniu tego podała nam koszyki, które najprawdopodobniej dla nas wzięła już wcześniej. - Miłego szukania! - Po chwili znikła gdzieś pomiędzy drzewami.
- Trochę niezręczna sytuacja... - Zaśmiał się chłopak.
- Tak. - Zaczęłam się śmiać razem z nim.
Nie zwlekając dłużej, rozpoczęliśmy nasze poszukiwania. Naszą pierwszą zdobyczą były maliny. O tej porze roku były bardzo nasycone różową barwą, aż chciało się je zjeść! Jednak trzeba było się powstrzymywać, rywalizacja z resztą obozowiczów dalej trwała! Następnymi owocami które znaleźliśmy były jagody. Przez to ich całe zbieranie trochę się ubrudziliśmy, jednak nie zwracaliśmy na to zbytnio uwagi. Później były słodziutkie poziomki. Skąd wiem? Nie mogłam się powstrzymać i spróbowałam jednej... No dobra, dwóch... I tak oto nasze zbieranie dobiegło końca! W całym lesie rozległo się echo gwizdka Kenty. Wzięliśmy swoje koszyki i szliśmy śladami innych osób aby dotrzeć na miejsce spotkania.
Na miejscu czekała już na nas waga. Wszyscy ustawili się w kolejce by zważyć swoje znalezione leśne skarby. Po chwili podszedł do nas Kou ze swoim koszykiem pełnym owoców.
- I jak Nenesiu? Ile udało ci się nazbierać? - Uśmiechnął się z troską.
- M-Mi..? - Spojrzałam na niego czerwona. - Em... - Podniosłam nieco koszyk by pokazać ile udało mi się zebrać.
- Wow! Nieźle ci poszło... Gdzie znalazłaś tyle owoców?
- No wiesz... Tam i tu... - Robiłam wszystko by tylko unikać jego wzroku.
Chłopak zaśmiał się cicho i przerzucił garść owoców ze swojego koszyka, do mojego. Po chwili przybliżył się do mojego ucha i szepnął.
- Teraz będziesz miała jeszcze większe szanse na wygraną... - Po czym się uśmiechnął i odszedł na koniec kolejki.
Stałam cała czerwona w bezruchu patrząc w ziemię i rosnącą na niej trawę.
- Ziemia do Nene! Obudź się! - Próbował ogarnąć mnie Amane. - Nie możesz się tak czerwienić gdy tylko do ciebie podejdzie..!
- Następny! - Krzyknął nagle Kenta.
Jako iż była moja kolej, podeszłam do wagi na której położyłam mój koszyk. Spojrzałam na mężczyznę czekając na swój wynik.
- 849 gram! Gratulacje! - Uśmiechnął się do mnie po czym zapisał mój wynik na kartce.
Po zważeniu koszyków jeszcze paru osób, Kenta był gotowy by ogłosić wynik. Ostatecznie wygrał któryś z młodszych dzieciaków, który miał aż dwa pełne koszyki! Dostał odznakę, a rozczarowanej Aoi zostało tylko pozazdrościć temu chłopcu...
CZYTASZ
,,𝕃𝕖𝕥𝕟𝕚𝕒 𝕞𝕚𝕝𝕠𝕤𝕔''
Fiksi PenggemarNene Yashiro podczas letniego wyjazdu na obóz z przyjaciółmi poznaje miłego chłopaka Amane. Cała czwórka spędza świetnie czas, ale co by było gdyby wprowadzić w to wszystko trochę uczuć?..
