Zaczęła się walka. Hidden Hawk obrała sobie za cel króla Wakandy. Chciała z nim porozmawiać.
- To nie on T'Challa, nie on zabił twojego ojca
- To dlaczego uciekał? - zapytał król. Nagle ciało łuczniczki przeszył prąd. Upadła ona pod wpływem napięcia. Wakandyjczyk poszedł walczyć z Clintem. W tym czasie Ana odwróciła się w stronę nowego przeciwnika, którym okazała się Czarna Wdowa, jej matka.
- Nie chcę z tobą walczyć kochanie, poddaj się i podpisz to - powiedziała rudowłosa.
- Podziękuję mamo. Nie zamierzam się poddać, a jeśli to zrobię, to mnie zamkną. A na to się nie piszę - odparła kobieta, podchodząc do matki.
- No cóż, próbowałam.
Nat wyprowadziła cios, ale młodsza kobieta złapała jej rękę i wykręciła. Romanoff podstawiła nogę Hidden Hawk, przez co ta zaliczyła spotkanie z betonem lotniska. Nagle jej mama puściła ją. Ana zobaczyła czerwoną moc, która znalazła się wokół Natashy. Scarlett Witch odrzuciła Wdowę na kilka metrów.
- Dzięki Wanda - powiedziała Ukryty Sokół. Wypluła ziemię, którą zjadła przed chwilą. - Piachu do smacznych potraw na pewno nie zaliczę.
Kobieta wstała i pobiegła w stronę Steva i Bucky'ego.
- ... czas. Facet już jest pewnie na Syberii.
- Trzeba oczyścić niebo. Załatwię to, wskakuj do Quinjeta - zarządził Rogers.
- Nie - Ana usłyszała przez słuchawkę głos Sama. - Idźcie obaj. Reszta i tak się stąd nie wyrwie.
- Obawiam się, że Sam ma rację. Jeśli mamy wygrać, kilkoro musi przegrać - przyznał rację Clint.
- To nie jest prawdziwa wojna.
- Dobra Sam. Mów co robić - odpowiedział Kapitan, patrząc na byłych Zimowych Żołnierzy.
- Trzeba odwrócić ich uwagę czymś wielkim.
- To ja mam chyba coś w sam raz, ale długo nie wytrzymam - powiedział Scott. - Jak dam znak, biegnijcie jak najdalej. I nie patrzcie, bo może wyskoczyć mi przepuklina.
- Co on bredzi? - spytał szeptem Barnes.
- Scott, jesteś pewny? - tym razem Cap zadał pytanie.
- Robiłem to sto razy. Znaczy raz. Na początku. I zemdlałem.
- Co? - zdziwiła się łuczniczka, a po chwili Lang powiększył się. - Ok, już rozumiem.
- Jesteś wielki Tic Tac - rzucił Falcon.
- Biegiem.
Bucky, Ana i Steve zaczęli bieg do hangaru. Nagle wejście zaczęło się zawalać, ale Wanda podtrzymała je mocą. Barnes i Rogers przebiegli obok. Hidden Hawk nie miała tyle szczęścia. Nagle gruzy zawaliły się, spadając na nią. Dziewczyna zemdlała.
Żyję :D
Wybaczcie za takie opóźnienie w rozdziale, ale pomimo wakacji nie miałam za bardzo czasu. Jak wam wgl mijają wakacje? Gdzieś wyjeżdżaliście?
CZYTASZ
Hidden hawk
FanfictionCo się stanie gdy Avengers odkryją córkę Czarnej Wdowy i Hawkeye'a? Jaka będzie jej rola?
