Wyjątkowy dzień, a tak naprawdę dla ciebie był jednym wielkim koszmarem. Od rana nic ci nie wychodziło. Jak nie oblałaś się gorącą kawą albo spóźniłaś się do pracy. W pracy męczył cię z papierami, które musiałaś mu przygotować w kilka sekund. Właśnie wychodziłaś z tego koszmaru kiedy poczułaś wibracje w tylnej kieszeni. Zabrałaś urządzenie do ręki i zobaczyłaś, że twoją przyjaciółka dzwoni. Nacisnęłaś zieloną słuchawkę i powiedziałaś.
- Halo?
- No witam ropuchę masz dzisiaj wolne? Wiesz dawno się nie widzieliśmy
- Chciałabym bardzo, ale jestem zbyt zmęczona- westchnęłaś- możemy jutro?
- Ale jutro już wyjeżdżam jedyna taka okazja to dzisiejszy wieczór
- Serio?
- Tak
- Ech no dobra, a gdzie się chcesz spotkać i o której?
- O dziewiętnastej na plaży
- Na plaży? Po co tam? Chcesz oglądać zachód słońca?
- Bardzo możliwe- zaśmiała się- a i jeszcze jedno ubierz jakąś ładną kieckę
- Przecież wychodzę do ciebie, a nie do jakiejś gwiazdy
- Dzięki, a teraz rozłączam się bo mam niewiele czasu do ogarnięcia się
- Dobra
- Do zobaczenia
- Na razie
Rozłączyłaś się po czym dalej kontynuowałaś wędrówkę do swojego domu. Kiedy byłaś na miejscu nie zastałaś swojego chłopaka w domu, ponieważ od tygodnia chodzi powtarza sobie choreografię z chłopakami na zbliżający się koncert. Bez przedłużania postanowiłaś wykąpać się z letniej wodzie do regeneracji swojego umysłu. Po skończonej kąpieli spojrzałaś na zegarek, który wskazywał godzinę siedemnastą dwie.
- Muszę się sprężyć- powiedziałaś sama do siebie
Zabrałaś się najpierw od zrobienia makijażu, postanowiłaś zrobić jakiś lekki ze względu na to, że wychodzisz tylko ze znajomą. Po tej czynności wyprostowałaś włosy, a następnie założyłaś różową sukienkę do kolan. Kiedy byłaś już gotowa założyłaś obuwie, a na sam koniec popsikałaś się perfumami. Następnie powoli bez pośpiechu udałaś się do umówionego miejsca. Gdy byłaś już na plaży nie widziałaś jednej żywej duszy. Zmarszczyłaś brwi i dalej szukałaś wzrokiem koleżanki. Szłaś i szłaś mając nadzieję, że znajdziesz kogokolwiek. Już po dziesięciu minutach szukania kobiety stanęłaś przed brzegiem i oglądałaś zachód słońca. Nagle poczułaś ręce na swojej talii oraz czyjeś usta na swojej szyi. Przerażona odwróciłaś się i zobaczyłaś swojego chłopaka.
- Cześć skarbie
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.