- Kurwa! - walę pięścią w szklany stół, przez co rozwala się.
Rękę mam całą we krwi, ale nie obchodzi mnie to.
- Czemu przyszłaś akurat w tym momencie?! - krzyczę do Casie, która przyszła nie dawno, aby rozwiązać problem.
- Skąd miałam wiedzieć, że tu jest?
- Mogłaś napisać przed tym! Albo zadzwonić kuźwa dzwonkiem! Boże, co ona teraz sobie pomyśli.
- A nie możesz powiedzieć jej prawdy? - pyta Casie.
- Że ją ciągle okłamywałem? Znienawidzi mnie. Teraz muszę zdobyć jej zaufanie.
Słyszę, westchnienie przyjaciółki i jej kroki.
Kładzie ręce na moich ramionach I mówi.
- Najlepiej, aby się dowiedziała. Jeśli będzie za późno to tym bardziej ciebie znienawidzi.
Opadam na kanapę I chowam twarz w rękach.
- Może powiem jej to w sylwestra?
- Świetny pomysł. Jak przestanie się do ciebie odzywać, to pomożemy Ci.
Uśmiecham się do niej i targam jej włosy.
- Wiesz, że cię uwielbiam?
- Wiem wiem, choć odkazimy ci tą rękę.
Olivia
Trzaskam drzwiami mojego pokoju. Jestem wkurwiona na maksa. Rzucam torbę o ścianę, a swoje rzeczy z biurka wywalam na podłogę.
W mojej głowie jest burza emocji.
"Casie, my nigdy się nie pogodzimy. Możesz już iść i pożegnać się ze wszystkimi, bo w tym budynku już więcej stopy nie postawisz"
Czemu u niego pracuje? O co w tym wszystkim chodzi? Miała tam nigdy się nie pojawić. Idzie na dwa fronty i pewnie myślał, że się nie dowiem. Biorę telefon I przeglądam nasze smsy. Od pierwszego spotkania do wczoraj. Każdego dnia że sobą pisaliśmy, a nasze relacje się pogłębiały. Czuję na swojej twarzy łzy.
Rzucam telefon o ścianę, i słyszę pęknięcie.
- Co tu się dzieje? - mama wchodzi że strachem i zauważa bałagan.
Mrugania i przygląda mi się z troską. Powoli podchodzi I siada obok mnie na łóżku. Głaszcze mnie ręką po ciele tak, jak robiła w dzieciństwie.
- Co się stało? - pyta.
Nie chcę mówić jej o nim. Bynajmniej nie teraz.
- Pokłóciłam się z Vincentem - odpowiadam w końcu.
Mama nadal patrzy na mnie podejrzliwie, dotykając moje ramię.
- Cieszę się, że się poznaliście - mówi, wpatrując się w swoje dłonie. - Może wcześniej byłam co do niego trochę zła, ale kiedy rozmawiał z nami..
- Kiedy? - pytam dociekliwie rodzicielkę i obracam się w jej stronę.
- Kiedy spałaś, pomagał nam w kuchni. Dużo o tobie mówił.
- Tak? A o czym?
Mama uśmiecha się do mnie i szepcze.
- Kiedyś Ci powie o tym - całuje mnie w policzek i wychodzi z pokoju.
Zastanawiam się, o czym mówił rodzicom Vince. Może powiedział o naszym układzie? Opadam głową o poduszkę i krzyczę, jak najgłośniej.
* * *
Kolejny dzień, tym razem nieprzespany. Nie mogłam wczoraj usnąć, ponieważ ciągle myślałam o Casie. Może była piękniejsza ode mnie. Miała blond włosy, jasną karnację, ubrana tak, jakby miała ponad milion dolarów na swoim koncie.
Wstaję I poszukuję w szafie jakiegoś ładnego stroju. Nie wiem, czy spotkam blondyna, ale warto się jakoś zabezpieczyć. Tym razem zakładam czerwony, krótki sweter oraz czarną, dość krótką spódniczkę. Oczywiście czarne rajstopy oraz conversy. Mam je od paru dobrych lat, a nadal są takie, jakbym dopiero je kupiła.
Schodzę na dół I spotykam moich rodziców. Widzę ich zatroskane twarze, więc uśmiecham się do nich i mówię.
- Nic mi nie jest. Idę do szkoły, narazie!
Szybko wybiegam z domu i słyszę odgłos mamy o śniadaniu. Nie mam jednak apetytu na przekąszenie. Dzwonię do Di mówiąc, że spotkamy się przed szkołą.
Po kilku minutach znajduję się już na terenie szkoły. Zauważam Di wraz z Ryle, jednak zastygam zauważając z tyłu Chase'a. Podchodzę powoli, patrząc na swoje buty i mówię.
- Cześć - witam się z przyjaciółmi i zerkam na chłopaka.
Uśmiecha się do mnie I przytula.
Boże, co mu jest?
Oddaję niechętnie ucisk I odrywam się od niego, jak najszybciej.
Chyba zauważyła moje zawstydzenie, ponieważ oddalił się o kilka kroków, przez co mieliśmy od siebie większy dystans.
- Idziemy? - pyta Di I bierze pod ramię swojego chłopaka.
Dzisiaj jest piątek, oznacza ostatni dzień szkoły. Jednak przez tą "kłótnię" nawet to mi nie poprawia humoru. Myślałam, że w tym tygodniu nikt mnie nie powstrzyma. Jednak myliłam się. Zawsze ktoś wejdzie ci na drogę.
CZYTASZ
We are not real
RomanceCzy miłość polega na zaufaniu drugiej osobie? Czy miłość tak naprawdę nas oślepia? Olivia poznaje w szkole o 4 lata starszego Vincenta, który uczęszczał do jej szkoły. Oliv ma problemy psychiczne, jednak na jej drodze pojawia się On, który zmienia j...
