!UWAGA!
Grożenie samobójstwem, manipulacja, związek osoby dorosłej z małoletnią, związek toksyczny, seksualizacja małoletniego, temat pandora gate
---------------------------------------------------------
Sugawara
Internet płonął. Zazwyczaj niewiele wiedziałem o tym co dzieje się w świecie influenserów ale tym razem temat był na ustach wszystkich. Postać która od dawna była wspominana z ciepłem okazała się manipulacyjnym śmieciem. Początkowo nie wiele rozumiałem ale gdy znalazłem kolejne informacje zacząłem czuć się gorzej. Sam byłem fanem twórczości Koshiego. Widziałem większość jego materiałów i sporo z nich wielokrotnie. Cieszyłem się, że nikt dzisiaj nie chciał mnie odwiedzić. Od kiedy mieszkałem na swoim często przyjaciele, z dawnej drużyny czy też pracy, mnie odwiedzali. Daichi niestety miał wyjazd służbowy i nie mogłem się do niego przytulić szukając odrobiny komfortu. Pomimo tego, że wiedziałem, że to zły pomysł kliknąłem w live'a Yokori, osoby którą często oglądałem. Opowiadał o sytuacji łamiącym się głosem. Tłumaczył, że z Koshim nie miał kontaktu od wielu lat i gdy działo się to wszystko nic nie wiedział. Poruszył też sprawę innego youtubera, nie odpowiednie wiadomości do nie letnich. Jego też lubiłem. Było mi ciężko. Położyłem się w łóżku nawet nie przebierając się z roboczych ubrań.
***
Fuhai słuchała z zainteresowaniem jak opowiadałem jej o mojej rodzinnej wycieczce. Swoimi pociągłymi palcami bawiła się filiżanką z herbatą. Czułem się super szczęśliwy.
- A jak ty spędziłaś ten czas? - wziąłem filiżankę i się napiłem. Napój był bardzo aromatyczny.
- Niestety głównie uczyłam się na sesję poprawkową. - uśmiechnęła się z rozbawieniem. - Zazdroszczę ci, że jeszcze masz tyle wolnego czasu.
- Niby tak. - powiedziałem czując się trochę źle z tym jak to wyszło. - Ale masz miesiąc więcej wakacji, i w trakcie roku szkolnego też dużo imprezujesz. - zobaczyłem, że lekko się rozchmuża.
- Dobrze wiesz co powiedzieć.
***
Przekręciłem się na drugi bok aby twarz mieć przy poduszce Daichiego. Ten temat nie był dla mnie przyjemny. Nie chciałem o tym myśleć, ale ciekawość wygrywała. Było mi przykro, że Yokori ma takie problemy. Nagle zobaczyłem wiadomość od Daichiego, pytał czy już widziałem i jak się czuję.
- Właśnie oglądam Yo. - słyszałem jak mój głos zdradzał emocje ale i tak wysłałem wiadomość. Po chwili dostałem odpowiedź.
- To jest popieprzone.
Nie mogłem się bardziej zgodzić. Mimo to nic nie odpowiedziałem dalej słuchając o wszystkim.
***
- Suga poćwicz z Fuhai. - bardzo mnie cieszyło, że Tori znów przydzielił mnie do mojej dziewczyny. On też był nieco starszy ale dopiero kończył liceum, mimo to on prowadził treningi naszej grupy.
- Dobrze. - zabrałem piłkę i nie słuchałem jak dalej byli dzieleni moi znajomi. - Jesteśmy razem. - powiedziałem Fuhai radośnie.
- Słyszałam. - wzięła ode mnie piłkę. - Bardzo mnie to cieszy.
Trening przebiegł dość standartowo. Po elemencie ćwiczeń w parach stworzyliśmy dwie drużyny. Tori starał się jakoś je zbalansować jednak nie było to łatwe przy takich różnicach wieku i doświadczenia. Pomimo tego mecz był w miarę wyrównany i udało mi się nawet zaimponować kolegom z klasy. Potem zostało nam rozciąganie i wszyscy zaczeli rozchodzić się do domów. Ja jak zawsze poszedłem z Fuhai do niej. Mieszkała z rodzicami ale często ich nie było.
CZYTASZ
One shoty z Haikyuu!!! : D
FanfictionTak jak nazwa wskazuje i nie, nigdy tu nie będzie x reader : ) W książce są rozdziały z sekcją "!UWAGA!" - są to ostrzerzenia przed tematami wrażliwymi znajdującymi się w danym one shocie Zapraszam i miłej zabawy :"D Ps. Tak styl się w nich zmieni...
