!UWAGA!
Homofobia
------------------------------------
Kenma
- Kenma! Kochanie zejdź na dół! Kolacja już czeka! - wiedziałem o tym, pierwsze i drugie wołanie już posiadało te informacje. Niechętnie wstrzymałem grę, wiedziałem że dłużej już nie mogę zwlekać. Odłożyłem słuchawki, sprawdziłem czy mam względny porządek w pokoju i widząc, że nawet na siłę nie znajdę wymówki zszedłem na dół.
- Ile mam cię wołać? - zaśmiała się mama kładąc naczynie z jakimś mięsem na stole. Bez słowa zająłem miejsce starając się być jak najbardziej niewidzialnym. Był tam, ojciec wyjątkowo przyszedł wcześniej z pracy.
- Jak ci minął dzień synu? - nienawidziłem gdy tak o mnie mówił, nie wiem dlaczego, może przez to, że wiedziałem o jego licznych romansach i ostatnie czego chciałem to stać się takim jak on? Pewnie to to.
- Dobrze. - mruknąłem. Miałem wielką ochotę napisać do Kuroo aby do mnie zadzwonił aby przerwać tę sztywną i sztuczną atmosferę jednak już raz mnie na tym przyłapała matka.
- Może coś więcej? - kontynuował nakładając sobie sporą porcję ryżu. Spojrzałem na matkę, mimo wszystko była lepsza z tej dwójki i naiwnie liczyłem, że zmieni temat.
- Kuroo twierdzi że poprawiły się moje serwisy. - odpowiedziałem niepewnie. Ojciec mruknął przerzuwająć.
- To świetnie skarbie, ale aby tak zostało musisz coś jeść. - dopiero jej słowa uświadomiły mi że nawet nie nabrałem sobie niczego. Szybko nałorzyłem sobie na talerz trochę jedzenia.
- Ale nie wracasz do dawnych nawyków? - spodziewałem się tego. Szybko przełknąłem aby zdążyć zaprzeczyć.
- Nie. Zrozumiałem, że to było złe. - kłamałem, ale dzięki temu miałem względny spokój.
- To dobrze. - znów mruknął i zwrócił się do mojej matki. - Wiesz, że chcą u mnie w biurze wprowadzić coś takiego jak ""tęczowe piątki"? - skuliłem się nieco i przyspieszyłem z jedzeniem aby się zmyć jak najszybciej.
- Niedorzeczność. - zaśmiała się równie słodko jak gdy rozmawiała ze mną o siatkówce. - Myślałam że twój szef jest rozsądnym człowiekiem. - starałem się skupić na czymś innym niż ich rozmowa jednak wszystkie słowa kpiny i podardy docierały do mnie jakby były we mnie celowane, w zasadzie poniekąd były. Ignorując, że połowa mojej porcji została na talerzu wstałem i powiedziałem, że mam do zrobienia jeszcze kilka zadań do szkoły, dzięki czemu dali mi pójść do siebie. Odrazu zamknąłem drzwi na zamek i założyłem słuchawki. Nie było tak źle, nie było tak źle. Nie mówili nic o tobie, no, prawie. Próbowałem przekonać sam siebie jednak było to bez celowe. Włączyłem muzykę i podkręciłem ją na maksa. Położyłem się na łóżku po czym odpaliłem jedną z moich ulubionych gier, często gdy utknąłem na jakimś poziomie pomagał mi z nią Kuroo. Westchnąłem, dlaczego nie mogłem zakochać się w dziewczynie?
***
Obudził mnie ostry dźwięk powiadomienia. Nie przytomnie ściągnąłem słuchawki które nadal grały jakąś muzykę i sięgnąłem po telefon.
Rooster: Masz czas jutro po treningu?
Przetarłem oczy i upewniając się, że dobrze przeczytałem odpisałem mu że nie, jak zwykle z resztą. Spojrzałem na zegarek, była dopiero dwudziesta druga dwadzieścia osiem. Chłopak odpisał niemal od razu, że już mam plany. Nie miałem siły, i wystarczającej jasności umysłu, by się z nim kłócić więc po prostu odpisałem "ok". Tetsuro nie omieszkał się zaśmiać z tego.
CZYTASZ
One shoty z Haikyuu!!! : D
FanfictionTak jak nazwa wskazuje i nie, nigdy tu nie będzie x reader : ) W książce są rozdziały z sekcją "!UWAGA!" - są to ostrzerzenia przed tematami wrażliwymi znajdującymi się w danym one shocie Zapraszam i miłej zabawy :"D Ps. Tak styl się w nich zmieni...
