30.

1.2K 37 16
                                        

*Kilka miesięcy później*

- Ty mi nawet nie wierzysz, człowieku zastanów się nad tym czy to wszystko ma sens!- krzyknęłam patrząc w jego oczy.

- To nie tak, że Ci nie wierzę, po prostu się boję.- westchnął ruszając za mną do pokoju.

- Przestań gadać takie głupoty, to działało kilka miesięcy temu, teraz zaczęłam zauważać, że po prostu masz to wszystko w dupie!- zaśmiałam się z przekąsem zabierając swoją torebkę z jego kanapy.

- To nie prawda!- krzyknął tak, że aż się wzdrygnęłam, więc przystanęłam przy łóżku zakładając ręce na biodrach.

- Mateusz, jeżeli chcesz to zakończyć to powiedz mi to w twarz i zakończymy to jak dorośli ludzie.

- A może to Tobie nie zależy?- zapytał unosząc brwi, na co ja prychnęłam pod nosem.

- Oddałam Ci całą siebie, jestem za każdym razem gdy mnie potrzebujesz, bardzo dobrze wiesz co do Ciebie czuję.

- Kocham Cię.- szepnęłam spoglądając w jego oczy, na co chłopak uśmiechnął się do mnie i odwrócił wzrok spoglądając na telewizor.

Przygryzłam dolną wargę wzruszając ramionami, ale poczułam w sercu, że zabolała mnie jego obojętność wobec słów, które powiedziałam.

- Kocham Cię, Laura!- krzyknął łapiąc moją twarz w swoje dłonie. - Jeżeli chciałaś usłyszeć te słowa to proszę bardzo, ale dla mnie one nie potrafią opisać tego co do Ciebie czuję.

Wzięłam głęboki oddech starając się opanować myśli, które właśnie biły się w mojej głowie.

Właśnie powiedział Ci, że Cię kocha, jednak te słowa nic dla niego nie znaczą.

- Jeżeli to dla Ciebie tylko słowa to nic więcej nam nie pozostało. Po dzisiejszej imprezie u Olgi pojadę do siebie.- westchnęłam łapiąc za klamkę od drzwi po czym opuściłam jego dom.

                        ********

Kaja leżała na moim łóżku przeglądając zdjęcia z kolejnego koncertu na moim laptopie i co jakiś czas pisała coś na telefonie.

- Co myślisz?- zapytałam siadając obok niej, a dziewczyna z uśmiechem na twarzy spojrzała w moją stronę.

- Powinnaś odpalić mi procent z Twojej wypłaty, załatwiłam Ci nową pracę, bo to ja powiedziałam Oldze, że potrafisz robić zdjęcia. Bez urazy, ale te z Okim są najlepsze, nawet sam jej dodał na insta.- zaśmiała się, gdy rzuciłam w nią poduszką.- Wszystkie są super, a Ty się gdzieś wybierasz?

- Tak, idę do Olgi na imprezę.

                       *******

Stałam oparta o blat w kuchni pijąc wodę, gdy nagle obok mnie znalazła się Aleksandra. Zilustrowałam jej osobę po czym wywróciłam oczami wzdychając.

- Masz jakiś problem?- zapytała zgarniając z blatu wódkę i nalała do szklanki.

- Żaden, bez obaw.- prychnęłam pod nosem.

- Jak coś Ci leży na sercu to powiedz.

- Względem Ciebie na pewno nie, więc po prostu się odwal ode mnie. Przy naszym ostatnim spotkaniu powiedziałam Ci wszystko. - warknęłam odkładajac wodę na blat po czym wyszłam do łazienki.

Wyszłam z łazienki rozglądając się w poszukiwaniu Mateusza albo Olgi, jednak nie mogłam iść dostrzec w tłumie.

- Adam!- krzyknęłam przepychając się przez ludzi, jednak chłopak nie usłyszał mojego wołania i wyszedł z domu.

IMPERFECT LOVE || SZPAKUOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz