21.

1.3K 33 2
                                        

Następnego dnia weszłam do studia czując napięcie panujące w powietrzu. Odwiesiłam swoją kurtkę słysząc rozmowy w głównym pomieszczeniu, westchnęłam pod nosem zastanawiając się nad reakcją innych po wiadomości od Olgi.

- Przestań panikować, wszystko będzie dobrze.- powiedział Adam, a gdy zauważył mnie w progu jego wyraz twarzy od razu się zmienił na radosny. - Cześć, Laura.- pomachał w moją stronę, a po chwili Olga spojrzała na mnie cała zapłakana.

- Cześć.- powiedziałam marszcząc brwi, a dziewczyna wstała z miejsca łapiąc mnie za dłoń i pociągnęła za sobą w stronę korytarza.

- Powiedziałam im o policji, ale nie powiedziałam od kogo to wiem.- szepnęła w moją stronę, a ja uniosłam brwi.

- Czy Ty mi grozisz w tym momencie czy tylko mi się wydaje?- zapytałam wytykając ją palcem.- Powiedz im swoją opinię na ten temat, śmiało!- krzyknęłam, a po chwili za plecami Olgi stanął Mateusz.

- Co tutaj się dzieje?- zapytał, a Olga westchnęła pod nosem mijając go, więc szybko ruszyłam za nią.

- No dalej.- założyłam ręce na piersiach.

- A Ty co? Nagle taka cwana jesteś?- zapytała stając przede mną, a ja zaśmiałam się pod nosem.

- Tak, bo wiem, że nie zawiniłam w tej sprawie, to Ty wyciągasz swoje teorie i robisz z tego powodu wielką dramę!- krzyknęłam czując jak emocje przejmują kontrolę nad moim głosem.

- Dziewczyny!- krzyknął Adam stając między nami. - Co tu się odpierdala?- zapytał patrząc w moje oczy, a po moich policzkach zaczęły płynąć łzy.

- Niech Wam Olga wyjaśni.- warknęłam przechodząc obok Mateusza, który stał w przejściu i weszłam do drugiego pokoju siadając na kanapie. Podsunęłam kolana pod brodę i wychowałam twarz zalewając się łzami.

- Czy tam się odjebało? O co Wam poszło?- zapytał Mateusz wchodząc do pokoju i usiadł obok mnie na kanapie kładąc dłoń na moich plecach.

- O nic.- szepnęłam kręcąc głową.

- To nie było nic.- powiedział obejmując moje ciało i poczułam jak kładzie brodę na mojej głowie przytulając do siebie.

- Obiecaj mi, że nie będziesz mnie oceniał z góry tylko wysłuchasz to co mam do powiedzenia.- powiedziałam podnosząc głowę i spojrzałam w jego oczy szukając potwierdzenia.

Chłopak zmarszczył brwi jakby zastanawiał się nad tym jak wielkie będzie moje wyznanie.

- Obiecuję.- powiedział kiwając twierdząco głową.

- To ode mnie Olga wie, że sprawa została zgłoszona na policję.- powiedziałam patrząc przed siebie, nie byłam w stanie spojrzeć mu w oczy, a gdy jego dłoń zniknęła z moich pleców przegryzłam dolną wargę.

- Skąd o tym wiesz?- zapytał, a ja westchnęłam.

- I dlatego pokłóciłam się z Olgą.- powiedziałam kładąc brodę na kolanach. - Ona myśli, że to ja. - szepnęłam zbierając się na odwagę, aby spojrzeć mu w oczy.

Chłopak przejechał dłońmi po twarzy kręcąc głową na boki, a po chwili wstał z kanapy chodząc po pokoju.

- Jeżeli to nie byłaś Ty to kto?- zapytał rozkładając ręce.

- Nie wiem.- powiedziałam wzruszając ramionami. - Kamil powiedział, że sprawa została zgłoszona na policję.

- Kamil?!- krzyknął, a przez moje ciało przeszedł nieprzyjemny dreszcz. - Trzymasz z nim?

IMPERFECT LOVE || SZPAKUOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz