Laura.
Stałam na macie w małej sali do ćwiczeń, wpatrując się w swojego instruktora. Oddychałam głęboko, starając się unormować oddech, i patrzyłam mu prosto w oczy z determinacją.
- Dasz radę, Laura, zaraz zrobimy przerwę. - powiedział Karol z delikatnym uśmiechem.
Znałam go i wiedziałam, że to, co właśnie powiedział, to jak ruletka – jeśli wykonam ćwiczenie poprawnie, czeka mnie chwila na nawodnienie. Jeśli nie, będziemy nad tym siedzieć jeszcze z pół godziny.
- Pierdolisz. - mruknęłam pod nosem.
Gdy tylko jego ręka znalazła się na moim brzuchu, szybko się obróciłam i wyprowadziłam cios, który go zaskoczył.
- To było dobre. - uniósł dłonie w górę, a ja od razu przybiłam mu piątkę z szerokim uśmiechem.
Przerwa na wodę była momentem, w którym mogłam odetchnąć i zreflektować się nad tym, co osiągnęłam. Zerknęłam na telefon, który właśnie zaczął wibrować. Adrenalina podskoczyła, gdy zobaczyłam nieznany numer. Przełknęłam ślinę i drżącą dłonią odebrałam, jednak rozmówca się rozłączył.
Po chwili dostałam wiadomość od Mateusza – o dziesiątej mam być u niego w studiu. Odetchnęłam z ulgą i zauważyłam, że jest dopiero ósma, więc mam jeszcze trochę czasu.
- Czas na sparing! - krzyknął Karol, klaszcząc w dłonie.
Po trzydziestu minutach kolejna lekcja dobiegła końca.
- Dobra robota, Laura. - uśmiechnął się, po czym zamknął mnie w delikatnym uścisku.
- Dzięki. - mruknęłam, odsuwając się i zabierając swoją torbę treningową.
Udałam się do samochodu.
**********
Zgodnie z ustaleniami zjawiłam się w studiu nagraniowym. Zaparkowałam przed budynkiem, zgarnęłam swoje rzeczy i stanęłam przed drzwiami.
- Cześć, czekasz na kogoś? - poczułam dłoń na ramieniu i odskoczyłam przestraszona.
Widząc jego zaskoczoną minę, zdałam sobie sprawę, że zareagowałam zbyt gwałtownie. Ale patrząc na jego posturę – wysoki, dobrze zbudowany – trudno się dziwić, że poczułam niepokój.
- Przepraszam, nie chciałem cię wystraszyć. - powiedział, a ja pokręciłam głową.
- Nic się nie stało.
- Ah, zapewne jesteś Laura. - stwierdził, otwierając przede mną drzwi. - Pan prezes pewnie się spóźni, więc zapraszam na poranną kawę.
- Z chęcią. - odpowiedziałam, kierując się schodami w górę.
W środku rozglądałam się z ciekawością. Na ścianach wisiały kopie płyt, obok leżały notatniki pełne tekstów. W powietrzu unosiła się pasja do muzyki.
- Taaak! - usłyszałam kobiecy krzyk i zza rogu wyszła brunetka.
- Olga, wiem, że jest dziesiąta, ale niektórzy nadal uważają to za rano. - mruknął chłopak, który mnie tu przyprowadził.
- Nie będę sama w tym zoo. Bardzo mi miło cię poznać, jestem Olga. - powiedziała tak szybko, że musiałam się przez chwilę skupić, żeby zrozumieć jej wypowiedź.
- Laura. - uśmiechnęłam się, a dziewczyna zniknęła ponownie za rogiem.
- Chodźcie na kawę! - krzyknęła po chwili, a ja spojrzałam na chłopaka.
CZYTASZ
IMPERFECT LOVE || SZPAKU
FanfictionHistoria dziewczyny, która po traumatycznych doświadczeniach, stara się odnaleźć swoje miejsce w świecie. W jej życiu pojawia się raper, który również boryka się z własnymi demonami.
