33.

862 36 40
                                        

Mateusz.

Siedziałem na kanapie w studiu z głową na oparciu i zakryłem oczy przedramieniem starając się opanować ból głowy, który nasilał się coraz bardziej.

- Czy Ty zamierzasz tak codziennie?- usłyszałem pytanie Olgi, więc uniosłem rękę i spojrzałem na nią jednym okiem.

- O chuj Ci chodzi?- warknąłem poprawiając swoją pozycję i wzdychając pod nosem. - Masz jakieś tabletki przeciwbólowe?- zapytałem oblizując suche usta.

- Może mam, może nie.- odparła, więc położyłem dłonie na kolanach spoglądając na jej osobę.

- Błagam, łeb mi zaraz pęknie.

- To może przestań pić i zacznij robić ten album, który tak bardzo ostatnio chciałeś opijać.- warknęła rzucając we mnie pudełkiem z tabletkami.

- Po prostu chciałem napić się z Michałem. Będziesz mi to ciągle teraz wypominać?- wziąłem dwie tabletki popijając dużą ilością wody. - Poza tym wieczorem ma być tutaj Kubi, zaczniemy coś działać.

- Mam nadzieję, że będziesz w lepszym stanie niż teraz, bo nie da się z Tobą normalnie porozmawiać, a co dopiero coś nagrywać.- powiedziała opuszczając pomieszczenie, a ja opadłem na kanapę czekając aż tabletki zaczną działać.

- Stary!- krzyknął Adam siadając obok mnie, więc zmarszczyłem czoło spoglądając na niego. - Widziałeś jakie zajebiste zdjęcia ma Kamil?- zapytał przysuwając mi pod nos swój telefon.

- Ja widziałam, są zajebiste!- krzyknęła Olga z drugiego pomieszczenia, więc przesunąłem palcem po ekranie zmieniając zdjęcia i przytaknąłem.

- Dojebane.- powiedziałem klikając w opis i zauważyłem, że oznaczył fotografa.- Laura zrobiła te zdjęcia?- zapytałem na co chłopak od razu kliknął w jej profil.

- Dodała też kilka na swój profil.- powiedział z uśmiechem, a ja oddałem mu telefon.

- Fajnie.- mruknąłem wracając do swojej poprzedniej pozycji.

- Teraz już Cię to nie interesuje?- zapytał oburzony wstając z kanapy. - Jesteś idiotą.

- Cokolwiek co sprawi, że poczujesz się lepiej.- warknąłem zamykając oczy.

*Trzy miesiące później*

Laura.

- Pytałam Adama czy chciałby przyjść tutaj na święta, ale..- powiedziała Olga spoglądając na mnie niepewnie.

- Zostaje w studiu z Mateuszem?- zapytałam na co dziewczyna przytaknęła. - Totalnie go rozumiem, ale jakby co to możesz mu powiedzieć, że drzwi dla niego są otwarte.- uśmiechnęłam się chowając sałatkę do lodówki.

- Mateusz spędza święta z rodziną, ale razem z Adamem później będą siedzieć w studiu.- westchnęła.

- Wiesz... Ja Cię nie zmuszam, jeżeli chcesz być z nimi to bez obaw nie obrażę się ani nic. Mam Kaję, Paulinę i Michała, poradzimy sobie. Nie chcę żebyś musiała wybierać pomiędzy nimi, a mną i totalnie to zrozumiem.- powiedziałam kładąc dłoń na jej ramieniu.

- To nie chodzi o to, po prostu wiem co będą tam robić i wolałabym chyba mieć to wszystko na oku.- westchnęła marszcząc nos.

- Z tym Ci nie pomogę, ale oni są dorośli, nie musisz bawić się w ich niańkę.

- Chyba jednak muszę, przepraszam.- powiedziała smutno, więc ją przytuliłam, a po chwili usłyszałam pukanie do drzwi.

*******

IMPERFECT LOVE || SZPAKUOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz