*Cztery lata później*
-Mamo?- usłyszałam głos naszej trzyletniej córki, która właśnie weszła do salonu i rączkami przecierała swoje zaspane oczka.
- Tutaj jestem kochanie.- powiedziałam siedząc na kanapie i położyłam dłoń na jej główce, gdy podeszła do mnie.
- Gdzie tatuś?- zapytała, a jej głos się załamał, co oznaczało, że była bliska płaczu. Musiałam to załagodzić zanim przeszłoby to w większy płacz.
- Zaraz przyjdzie, poszedł do sklepu.- odpowiedziałam unosząc ją na swojej kolana i złożyłam pocałunek na jej czole.
Nie było to łatwe z moim ciążowym brzuchem, ale czego się nie robi, aby Twoja córka nie zaczęła płakać zaraz po tym jak sie przebudziła ze swojej drzemki.
Gdy spojrzała na mnie ze łzami w oczach moje serce się ścisnęło, nie mogła bez niego wytrzymać nawet pięciu minut. Była zapatrzona w niego tak samo jak on w nią.
- Kochanie, nie płacz. Obiecuję Ci, że zaraz wróci.- szepnęłam i po chwili usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi. -To na pewno on.- powiedziałam z uśmiechem, gdy zauważyłam uśmiech na jej twarzy.
Szybko zeskoczyła z moich kolan podbiegając do drzwi prowadzących na korytarz i tupała w miejscu nogami niemogąc doczekać się aż go zobaczy.
Gdy tylko otworzył drzwi pisnęła radośnie wpadając w jego ramiona. Ten widok nigdy mi się nie znudzi.
- Tatuś!- krzyknęła wtulajac się w jego szyję, gdy podniósł jej ciało.
- Nie wiedziałem, że moja księżniczka już wstała. Dobrze spałaś?- zapytał, na co Marysia od razu przytaknęła. - Mam coś dla Ciebie.- powiedział zwracając jej uwagę, a jej błysnęły z ciekawości.
- To po obiedzie.- zagroziłam widząc jak wyciągnął jajko niespodzankę, na co Mateusz od razu schował rzecz trzymaną w dłoni do kieszeni.
Słysząc marudzenie naszej córki szepnął jej na coś na ucho, na co dziewczynka od razu sie rozpomieniła i przytaknęła szybko schodząc z jego ramionach po czym pobiegła do swojego pokoju.
- Przestań ją rozpieszczać.- mruknęłam, gdy podszedł do mnie i pochylił swoje ciało nade mną.
- Mogę porozpieszczać Ciebie.- uśmiechnął się na co ja uderzyłam go w ramię.-Jak się czujesz, kochanie?- zapytał kładąc dłoń na moim brzuchu.
- Dobrze, ale Twój syn mógłby już wyjść na ten świat. Jestem opuchnięta jak balon.- mruknęłam wydymając usta, które po chwili zostały pocałowane.
- Jesteś piękna jak zawsze.- powiedział składając kolejny pocałunek.- Dla Ciebie też coś mam, ale to po obiedzie.- uśmiechnął się, gdy wywróciłam oczami na jego słowa.
Po czym stwierdził, że nasza córka to cała ja. Gdy dziewczynka z wielkim uśmiechem na twarzy znalazła się obok nas ze swoim misiem, Mateusz zabrał ją do kuchni aby nałożyć jej obiad.
- Kochanie powiesz mamie co tatuś Ci obiecał?- zapytałam z trudem wstając z kanapy i ruszyłam za nimi.
Zauważyłam jak Mateusz przykłada palec do ust, aby Marysia nie powiedziała słowa na ten temat.
- Jak zjem obiad to dostanę czekoladę i pojedziemy na plac zabaw.- powiedziała radośnie siedząc na krześle i machając wesoło nogami.
- To miała być nasza tajemnica.- zaśmiał się rozkładając ręce, a Marysia zaczęła się śmiać kładąc misia obok siebie na stole. - Mama miała odpocząć i zjeść lody, które dla niej kupiłem.
- Kupiłeś dla mnie lody?- zapytałam z uśmiechem podchodząc do niego, a gdy wyciągnął pudełko z zamrażalki ucieszyłam się.
- Ale to po obiedzie.- powiedział chowając je, na co ja zmarszczyłam nos.
Jednak po chwili przytuliłam się do niego, dziękując mu za to, że jest przy mnie i o mnie dba.
- Ja też!- Marysia podbiegła do nas, więc Mateusz wziął ją na rece.
- Jesteście najlepszym co mnie w życiu spotkało.- powiedziałam całując Marysię w czoło i po chwili złączyłam swoje usta z ustami Mateusza.
- Fuj.- westchnęła dziewczynka, więc od razu z Mateuszem zaczęliśmy całować jej twarz, a słysząc jej śmiech uczucie miłości rozlewało się w moim sercu.
Rozpierała mnie radość widząc przed sobą swojego męża i córkę, a to że już niedługo będzie z nami nasz syn powodowało jeszcze większą radość i miłość, którą chciałam obdarzyć ich w takiej ilości, w jakiej tylko mogłam.
KONIEC.
_______________________
DZIĘKUJĘ WAM! Z głębi mojego serduszka dziękuję Wam za każdy dzień czekania na kolejny rozdział tej książki, za każdą gwiazdkę i za każdy komentarz, który sprawiał, że miałam wenę do pisania kolejnych rozdziałów to dzięki Wam dotarliśmy do końca tej książki. Bardzo często mam tak, że zaczynam książkę, ale po czasie się wypalam, jednak tutaj było inaczej. Dziękuję za to, że przetrwaliście wszystkie te dramy i czekaliście na dobre zakończenie, które właśnie Wam daję. Totalnie nie spodziewałam się takiego odbioru zaczynając tę książkę i pozytywnie się zaskoczyłam 💜
Przyznam, że myślałam nad tym aby zrobić drugą część, ale z tym Was zostawiam. Nie będzie kolejnej części, zakończyło się dobrze i mam nadzieję, że Wam się podobało.
Czy pojawi się następna książką? Wątpię, a jeżeli coś będzie to na pewno nie teraz... Może kiedyś xd
Jeszcze raz dziękuję Wam wszystkim i każdemu z osobna, za to że byliście tutaj ze mną! Jesteście najlepsi!
💜💜
CZYTASZ
IMPERFECT LOVE || SZPAKU
FanfictionHistoria dziewczyny, która po traumatycznych doświadczeniach, stara się odnaleźć swoje miejsce w świecie. W jej życiu pojawia się raper, który również boryka się z własnymi demonami.
