38.

1K 36 28
                                        

Obudziłam się z bólem głowy, więc mrugnęłam kilkukrotnie powiekami przystosowując wzrok do ostrego światła, ktore wpadało przez odsłonięte okno. Westchnęłam przeciągając się na łóżku i poczułam jak dłoń Mateusza oplata mnie szczelniej w pasie przesuwając bliżej siebie.

- Dzień dobry.- szepnął zachrypniętym głosem do mojego ucha, a na mojej twarzy automatycznie pojawił się wielki uśmiech.

- Dzień dobry.- odpowiedziałam, a po chwili sięgnęłam po telefon sprawdzając godzinę. - O kurwa.- szepnęłam zdając sobie sprawę jak późno już jest.

- Coś się stało?- zapytał chłopak, gdy wstałam z łóżka wyciągając ubrania z torby.

- Obiecałam mamie, że przyjadę do niej na obiad, a później mam sesję i jeżeli nie wyjdę za pół godziny to spóźnię się na autobus.- westchnęłam robiąc szybkie upięcie włosów w wysokiego kucyka.

- Autobus?- zaśmiał się unosząc swoje ciało na łokciach.

- Nie ufam jeszcze sobie na tyle z moją dłonią żeby jechać autem w dalsze podróże niż studio-dom.- wzruszyłam ramionami pakując rzeczy do torby.

- Przecież ja Cię odwiozę, zjemy śniadanie i możemy wracać.- powiedział wstając z łóżka po czym podszedł do mnie i wyciągnął torbę z moich rąk kładąc ją na łóżku.

- Nie chce Ci zawracać głowy, dam sobie radę poza tym naprawdę nie mam czasu na śniadanie.- spojrzałam w jego oczy gdy oplótł dłonie wokół mojej talii, więc położyłam swoje dłonie na jego szyi.

- Dorotka pewnie by się ucieszyła jakby mnie znowu zobaczyła, ale wydaje mi się, że bardziej lubi Adama.- chłopak puścił mi oczko na co ja zmarszczyłam brwi wpatrując się w niego. - Skoczę szybko do swojego pokoju po rzeczy i możemy jechać.- złożył szybki pocałunek na moich ustach, a następnie założył na siebie spodnie i koszulkę po czym opuścił pomieszczenie.

Stałam w miejscu wryta ciągle zastanawiając się nad jego słowami. Jakim cudem on poznał moją mamę?

                         ********

Odkąd tylko wsiedliśmy do auta wpatrywałam się w Mateusza chcąc uzyskać odpowiedź w jaki sposób oni i Adam poznali moją mamę, jednak chłopak nie miał ochoty o tym rozmawiać. Wydawało mi się, że nawet bawiła go ta sytuacja, gdy ja próbowałam się czegoś dowiedzieć, a on ciągle zmieniał temat.

- Dobrze, nie rozmawiajmy.- mruknęłam obrażona odwracając się w stronę boczniej szyby.

- Nie obrażaj się, może kiedyś Ci opowiem.- zaśmiał się kładąc dłoń na moim kolanie na co ja prychnęłam pod nosem.

- Po prostu myślałam, że Ty mi opowiesz skoro sam zacząłeś ten temat, ale bez obaw zaraz zapytam mamy, albo Kai one powiedzą mi wszystko.- zaśmiałam się wystawiając mu język.

- Zobaczymy się później?- zapytał parkując pod domem mojej mamy, a ja spojrzałam na zegarek marszcząc nos.

- Dam Ci znać jak wrócę po sesji.- szepnęłam nachylając się nad nim po czym złożyłam pocałunek na jego ustach i wysiadłam z samochodu.

                          ********

- Czy Ty przyjechałaś z Matim?- zapytała Kaja zabierając mój talerz do kuchni po czym z uśmiechem wróciła do stołu i usiadła na swojej miejsce.

- Zaproponował mi, że mnie odwiezie.- mruknęłam ilustrując wyraz twarzy mojej mamy, gdy padło imię chłopaka.

- Czy to ten Mateusz?- zapytała mama, na co Kaja bardzo energicznie przytaknęła głową.

IMPERFECT LOVE || SZPAKUOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz