Obudziłam się o 8:00. Gdy spojrzałam na okno było deszczowo i wietrznie. No cuż pomyślałam, muszę się ubrać trochę cieplej . Wstałam i poszłam do łazienki. Uczesałam włosy w kucyk i zrobiłam delikatny makijaż. Założyłam czarne legginsy, i szarą bluzę . Pomyślałam że nie mądre byłoby założenie trampek, więc założyłam moje białe adidasy. Zeszłam na dół.
- Hej kochanie , powiedziała babcia.
- Dzień dobry babciu.
- No nie wiem czy taki dobry , powiedział dziadek z poważną miną.
- Jak to? zapytałam ze smutkiem.
- Haha nie widzisz jak pada? odpowiedział radośnie.
Ufff odetchnęłam z ulgą.Zjadłam śniadanie i poszłam na górę.
Usiadłam na parapecie i wsłuchiwałam się jak krople deszczu pukają o dach domu , co tworzyło całkiem fajny rytm. Wzięłam gitarę i zaczęłam grać . Nagle przeszkodził mi dzwonek:
Dryń, Dryń . Spojrzałam na wyświetlacz , to Artur.
- Hej Olka , powiedział
- Hej Arturku, odpowiedziałam radośnie .
- Chyba nic nie będzie z naszego wypadu, powiedział smutno.
- Umiesz grać w kręgle? Zapytałam.
- Umiem a cooo? zapytał zainteresowany .
- Jak chcesz możemy się przejść.
- Ok fajnie-powiedział ucieszony.
- Odezwę się do ciebie Arturku, jak tylko przestanie padać -powiedziałam pieszczotliwie i pożegnałam się z chłopakiem.
Zaraz po tym usłyszałam pukanie do drzwi .
- Ola masz gościa - powiedział dziadek.
- Ooo Oliwka - powiedziałam szczęśliwa bo już myślałam że będę się nudzić.
- Hej Ola , no opowiadaj jak tam było wczoraj ?
- Ale o co ci chodzi? odparłam zdziwiona.
- Ola.... Odparła groźnie - przecież specjalnie was wczoraj samych zostawiliśmy.
- No dobra , dobra - Opowiem ci
I powiedziałam o graniu na plaży, i o ataku Klary . A także o innych rzeczach i o tym że mieliśmy iść na plażę. Z całej mojej opowieści wywnioskowała tylko tyle:
- Ojej on cię przytulił! I graliście na plaży jak romantycznie! - krzykneła podekscytowana.
- No i co z tego? - zapytałam niby obojętnie , ale na myśl o wczorajszych wydarzeniach zrobiło mi się cieplutko.
- No podobasz mu się! A na dodatek mieszkacie w tym samym mieście - powiedziała
- To on jest z Warszawy?-
zapytałam zdziwiona.
- No tak głuptasie- zaśmiała się przyjaciółka.
- Zagrasz mi coś? - zapytała
- Jasne .
I zagrałam jej ,, Mama said" Potem ona próbowała grać ale jej za bardzo to nie wychodziło . Nim się obejrzeliśmy przestało padać.
- To co robimy? - zapytała Oliwka.
- Idziemy na kręgle!
- Super - powiedziała radośnie.
- Same?
- Nie z Arturem - odpowiedziałam , a zaraz potem zadzwonił telefon:I jak podoba wam się? Przepraszam za wszelkie błędy.
CZYTASZ
A.S Chłopak z gitarą
FanfictionOla to pewna siebie dziewczyna o długich brązowych włosach i niebieskich oczach. Uwielbia wszystko co wiąże się z muzyką. Świetnie gra na gitarze, co wprost uwielbia. Na wakacje jedzie do babci nad morze , bardzo się cieszy ponieważ spotka tam swoją...