Cały tydzień w pracy minął mi znośnie, a nawet najbardziej niemili klienci, nie zdenerwowali mnie tak bardzo jak zielonooka pani prawnik na początku tygodnia. Wszystko zdawało się wracać do normy i swojego spokojnego rytmu.
Wracając w piątek z pracy byłam już wykończona po całym tygodniu. Gdy weszłam do mieszkania, w salonie zastałam Dinah, która zdawała się na mnie czekać.
- I jak, bardzo zmęczona? – Zagadała do mnie.
- Szkoda gadać, padam z nóg. Marzę tylko o relaksującej kąpieli i pójściu spać.
- Moim zdaniem przyda ci się trochę relaksu, ale nie koniecznie w łóżku – powiedziała Dinah, uśmiechając się do mnie tajemniczo.
- Co masz na myśli? – Zapytałam ziewając.
- Umówiłam się na wieczór z Normani, ale pomyślałam, że to świetna okazja, abyście się poznały.
- To nie najlepszy pomysł Dinah, nie mam dzisiaj ochoty.
- Przyda ci się rozerwać po całym tygodniu, jutro odeśpisz – przekonywała mnie.
- Nie ma szans.
- No proszę cię, zrób to dla mnie. Bardzo mi zależy, żebyście się poznały.
- Nie możemy tego przełożyć na inny raz?
- Nie.
- Dlaczego? – Zapytałam żałośnie.
- Mila zrób to dla mnie, bardzo mi zależy – prosiła.
- Mam tylko nadzieję, że Normani jest milsza niż jej przyjaciółka – powiedziałam.
- Przestań już z tym, to dwie różne osoby. To tak jakby ktoś wrzucił nas dwie do jednego worka – powiedziała nieco urażona.
- Masz rację, przepraszam – przyznałam. – Cieszę się, że poznałaś kogoś wyjątkowego.
- To już, zbieraj się, wybieramy się do pubu w centrum, ale już jestem nieco spóźniona.
- Dinah, dlaczego ty wszystko robisz na ostatnią chwilę?! – Zdenerwowałam się. – Mogłaś mi dać znać wcześniej.
- Wiedziałam, że muszę przekonać cię osobiście, inaczej się nie zgodzisz.
Lauren p.o.v.
Wieczorem gdy kończyłam pracę, a za oknem była już noc, do mojego gabinetu wpadła Normani. Byłam zaskoczona jej wizytą, ponieważ pisała mi, że dzisiejszy wieczór ma zamiar spędzić ze swoją dziewczyną.
- Co ty tu robisz? – Zdziwiłam się.
- Ratuję cię od tych papierów – powiedziała, podchodząc do mojego biurka.
- Nie miałaś się spotkać z Dinah?
- Właśnie jadę na spotkanie, ale pomyślałam, że wstąpię i zabiorę cię ze sobą.
- Nie mogę Normani, muszę to skończyć.
- Pracujesz od świtu do nocy bez przerwy. Jest piątek wieczór, musisz się trochę rozerwać.
- I tak nie chcę wam przeszkadzać.
- Nie będziesz, jestem pewna, że Dinah się ucieszy, że może cię poznać. Poza tym jeśli nie pójdziesz z nami, jestem pewna, że spędzisz całą noc tutaj, a ja nie mogę na to pozwolić.
- Nie odpuścisz?
- Wiesz dobrze, że nie – odparła pewna siebie.
- Dobrze, poczekaj chwilę i pozwól mi to skończyć.
CZYTASZ
Ocean eyes - Camren ff
FanfictionGdy Camila szukała dobrego prawnika, który pomoże jej w przejęciu opieki nad młodszą siostrą nie sądziła, że jej znajomość z jedną z najlepszych prawniczek w Miami zacznie się w tak nieprzewidywalny sposób... Lauren, piękna i tajemnicza, jej twarz n...
