cz.8

1.3K 32 16
                                        

Pov.Kinga

Jak zwykle obudził mnie dźwięk budzika, zmuszona wstałam i podeszłam do szafy wybrać ubrania na dziś a następnie udałam się pod prysznic.Kiedy już się wykąpałam ubrałam się w wybrane przeze mnie ciuchy, które składały się z jeansów z wysokim stanem, białego topu i niebieskiej bejzbolówki, do tego dobrałam złotą biżuterię i białe air force, gotowa zeszłam do kuchni gdzie zastałam Magdę.

K-Hej

M-O Kinga, muszę ci coś powiedzieć...

K-No dajesz...

M-Od kilku dni chodzę z Kio

K-Naprawdę? Gratulacje!!

M-Dzięki!

K-Dobra Magda zbieraj się to jedziemy do szkoły

M-Oj tylko ja jadę z Kio...

K-Okej nie ma problemu, to do zobaczenia na lekcji

M-Pa

Kiedy już się pożegnałam z Magdą poszłam do auta odpaliłam je a następnie pojechałam do szkoły.Gdy już byłam pod szkołą zaparkowałam moje auto i zaczęłam kierować się w stronę wejścia. Jak już miałam przechodzić przez drzwi do piekła (cz. szkoły)...poczułam rękę na ramieniu, odwróciłam się i zobaczyłam szczerzącego się Noah.

K-Możesz następnym razem nie skradać się jak jakiś pedofil?

N-A co wystraszyłem moją księżniczkę?

K-Nie przypominam sobie jak bym miała szlachecki tytuł

N-A ty gdzie masz Magdę?

K-Przyjedzie z Kio...

N-Pokłóciłyście się?

K-Nie czemu?...Oni...a z resztą sami ci powiedzą jak jeszcze nie wiesz

N-A czego nie wiem? Kinga powiedz mi albo...

K-Albo co?

N-Albo to...

Nagle Noah mnie przerzucił jak worek ziemniaków. Kopałam go, szarpałam się ale to go nie ruszało

K-IDIOTO POSTAW MNIE NA ZIEMIE!!!

N-A co z tego będę miał?

K-NIC..WIELKIE KURWA NIC!!!

N-Nie przekonuje mnie to co masz do zaoferowania

Ten debil śmiał się z mnie co za jebnięty człowiek...nagle mnie postawił obok swojego auta i kazał mi do niego wsiąść, kiedy już to zrobiłam obkrążył samochód w usiadł na miejscu kierowcy...

K-I co teraz?

N-Teraz biorę cię na przejażdżkę...

Powiedział to i ruszył z parkingu szkolnego...

K-Wiesz, że mogę cię pozwać o porwanie?

N-Wiem ale tego nie zrobisz

K-Nie masz takiej pewności

N-Ojj mama

Już nic nie powiedziałam...oparłam głowę o szybę i zasnęłam...

Pov.Magda

Kilka minut po wyjściu Kingi podjechał pod mój dom Kio, od razy wyszłam i przywitałam się z moim chłopakiem długim i namiętnym pocałunkiem, następnie weszliśmy do auta i ruszyliśmy,kiedy już myślałam, że skręci w stronę szkoły, pojechał w przeciwnym kierunku...

M-Kio dlaczego nie jedziemy w stronę szkoły?

Ki-Postanowiłem zabrać moją dziewczynę na randę

bad boy|noah beck|Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz