Wyszedłem ze szkoły, ostatni raz żegnając się z moim przyjaciel, który szybko pobiegł do wyjścia ze szkoły, gdzie o luksusowe czarne auto był oparty jego chłopak. Już nie wspomnę o tym, jak przywitali się dość dogłębnie.
Ja za to ruszyłem na parking, szukając wzrokiem blondyna, który stał obok swojego auta, machając do mnie uśmiechnięty. Odwzajemniłem gest, idąc do niego poprawiając swój żółty plecak, który miałem na lewym ramieniu.
-Długo czekałeś? - spytałem niepewnie, wsiadając do auta dziękując cicho za otworzenie drzwi. Zapiąłem pasy bezpieczeństwa, czekając aż Kacchan również wsiądzie do auta, od razu wyjeżdżając z parkingu.
-Skończyłem godzinę wcześniej, więc nie czekałem zbyt długo, mógłbym poczekać nawet i kilka godzin. - powiedział uśmiechając się do mnie, co odwzajemniłem bawiąc się swoimi palcami.
-Miło Kacchan, powiedz mi co tam u ciebie się dzieje w życiu? - spytałem, bo w sumie nic innego do głowy mi nie przychodziło, oprócz tego.
-Piję, palę i uczę się do testów no i oczywiście staram się o ciebie Izuku. Już jesteśmy. - spojrzałem na wprost, by zobaczyć małą pizzerię, która była najlepsza w naszym mieście.
Wyszliśmy z auta blondyn, uprzednio zamknął je kluczykami idą, wraz ze mną do lokalu. Postanowiliśmy usiąść w małej czerwonej loży w rogu, gdzie było cicho i oddalone od wszystkich, ale też dobry widok na telewizor, który był na ścianie. Było tutaj bardzo przytulnie i na dodatek mało osób, wręcz wspaniale.
Lokal był w kolorze jasnej pomarańczy jak i bieli z domieszką czerwieni, co tworzyło naprawdę piękną kolorystykę. Wzięliśmy oboje menu, przeglądając wszytko uważnie sprawdzając ceny, wszystkich napoi jak i pizzy.
-Czy już państwo zdecydowali? - spojrzałem w górę widząc miłą staruszkę, która uśmiechała się do nas, co ja odwzajemniłem.
-Poprosiłbym zwyczajną średnią pizzę na grubym cieście z pieczarkami, szynką, kukurydzą i podwójnym serem. Do tego cztery razy cola. - powiedział Kacchan co staruszka zapisała informując, że za trzydzieści minut będzie.
-Zapłacimy na pół Katsuki, bo to za du...
-Cicho bądź Izuku, ja za wszytko zapłacę, ty możesz mi to wynagrodzić kolejnym spotkaniem. - uśmiechnął się do mnie, na co sapnąłem wkurzony.
To było słodkie, że bardzo się o mnie stara, płacąc za mnie zawsze, ale ja tak nie mogę. Nie lubię jak ktoś płaci za mnie, bo potem mam wyrzuty sumieniem i czuje się z tym bardzo źle. No nic, będę musiał znów się z nim umówić z chęcią.
-Izuku co do tamtej sytuacji z szatni - zaczął drapiąc się zmieszany i zarumieniony, co było słodkie.
-Kacchan mówił...
-Podobało mi się bardzo i mam nadzieję, że jeszcze raz to powtórzymy - spojrzałem na niego zdziwiony tym, co powiedział a jeszcze bardziej kiedy, przeprosił i wyszedł do toalety.
Było mi teraz trochę głupio cały czas go zbywając, bo widziałem przez te dwa lata, jak się chłopak stara. No ale teraz mam układ z Shoto, jeśli z niego zrezygnuję, mogę pożegnać się z dobrymi ocenami i korepetycjami. Bakugou jest fajnym chłopakiem, ale dalej boję się, że mnie wykorzysta. Trzeba mieć to na uwadze.
Sam nie wiem co o tym myśleć, bo wiem, że Kacchan jest we mnie zakochany lub po prostu udaje, by dobrać się do mojej bielizny. Zdaje mi się, że by nie żartował, do tego uciekł szybko to toalet, jakby bał się odrzucenia czy czegoś z tego rodzaju. Mój mózg aż boli z natłoku myśli.
CZYTASZ
Teacher | TodoDeku
Hayran KurguIzuku zawsze miał problem z matematyką ale zmieniło się to wszystko kiedy jego nauczycielka została zamieniona na przystojnego i bardzo młodego mężczyznę. -𝙸𝚣𝚞𝚔𝚞 𝚖𝚊𝚖 𝚍𝚕𝚊 𝚌𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚙𝚛𝚘𝚙𝚘𝚣𝚢𝚌𝚓ę. - 𝚖𝚛𝚞𝚔𝚗ął 𝚃𝚘𝚍𝚘𝚛𝚘𝚔𝚒 𝚣...
