-Gdzie jedziemy? - spytałem niepewnie wsiadając do auta, które stało kilka metrów od mojego domu.
Bałem się, że moi rodzice będą mnie śledzić i w każdej chwili zobaczą, jak wsiadam do auta nauczyciela, zamiast iść na nockę u Denkiego. Powiedziałem to przyjacielowi, który ochoczo zgodził się mnie kryć tak długo jak by tylko mógł, z czego się cieszę.
Moi rodzice byli podejrzliwi, od kiedy zobaczyli mnóstwo malinek na moim ciele. Broniłem się, że to od lokówki i dopiero po kilku długich godzinach wyjaśnienia, cudem w to uwierzyli. Co oczywiście było kłamstwem, po co mi lokówka jak mam naturalnie kręcone włosy.
-Tego sam jeszcze nie wiem, ale najpierw jedziemy do mojego domu, musisz się przebrać. - mruknął skręcając w bok, zatrzymując się obok swojego domu.
-Co się tobie nie podoba w moim ubraniu Tatusiu? - spytałem marszcząc brwi, spoglądając na niego jak wzrusza ramionami, łapiąc mnie za biodra i idąc do domu.
-Lubie Cię bardziej, jak jesteś ubrany w kobiece rzeczy, więc ja poczekam w salonie a ty idziesz do mojej sypialni, tam masz przygotowane ubrania. - pocałował mnie w policzek, na co westchnąłem zarumieniony, posłusznie wchodząc do jego sypialni.
Ja rozumiem, że on ma różne fetysze i wszytko zaakceptuje, ale to, co on dla mnie przygotował to lekka, co ja gadam ogromna przesada. Że niby to ja mam być, cały wieczór w tym gównie? Chyba go coś boli, że ja to ubiorę.
Spojrzałem jeszcze raz na niebieską sukienkę na grubych ramiączkach, do tego biała koronkowa bielizna z białymi kabaretkami i korek analny. Noce były jeszcze ciepłe, więc jest jeden plus no ale nie ubiorę tego za żadne skarby. Ja nie jestem transwestytą do cholery jasnej!
-Co tak długo? Pomóc Ci Izuku? - spytał powoli otwierając drzwi do pokoju, na co czerwony spojrzałem na niego.
-Nie ubiorę tego Tatusiu, to jest upokarzające - mruknąłem zasłaniając twarz rękoma, na co usłyszałem prychnięcie.
-Ubierzesz to w tym momencie sam, bo jak nie to ja to zrobię. Wolisz dostać ocenę niedostateczną? - spytał, podnosząc jedną brew do góry. Patrzyłem się przez chwile na niego, by warknąć i ściągając koszulkę jak i spodnie.
Po kilku długich minutach, byłem ubrany w "strój" a widząc minę Shoto uznaję, że był zadowolony nawet bardzo. Złapał mnie za talię, całując moją szyję ręką zjeżdżając pod sukienkę, na co dostał po dłoni. Spojrzałem na niego, marszcząc brwi dając mu znać, że nie może mnie dotykać.
-Wyglądasz ślicznie Izuku, mógłbyś tak cały czas chodzić. Chodźmy szybko do auta, bo spóźnimy się zaraz. - mruknął ciągnąc mnie za sobą, każąc mi ubrać moje białe trampki. Tak wiem, że to nie pasowało, ale liczyła się wygoda.
******
-Jesteś niepoważny! Wiesz jak tutaj drogo? - warknąłem cicho, idąc równo z nauczycielem do restauracji, która wcale nie była tania, znam ją, bo kiedyś byłem raz w niej z rodzicami.
-Wiem bardzo dobrze, dlatego potem mi to wynagrodzisz - mruknął łapiąc mnie za talię, idąc do dziewczyny i rozmawiając ją na temat rezerwacji.
Już po chwili prowadziła nas do ogromnego stolika, podając nam karty menu informując, że zaraz przyjdzie. Otworzyłem ją a widząc ceny, poczułem jak zaschło mi w gardle, kto za szklankę wody by płacił dziesięć złoty! Ja mam wody pełno w kranie i to za grosze.
-Tu jest naprawdę drogo Tatusiu - mruknąłem cicho, na co Shoto wzruszył ramionami, odkładając kartę na stolik.
-Zamów co chcesz, twoja decyzja ja za wszytko place. Żebyś tylko nie ubrudził tej sukienki, bo trochę kosztowała Izuku. - mruknął, na co czerwony pokiwałem głową również odkładając menu, widząc jak kelner przychodzi do nas.
CZYTASZ
Teacher | TodoDeku
FanficIzuku zawsze miał problem z matematyką ale zmieniło się to wszystko kiedy jego nauczycielka została zamieniona na przystojnego i bardzo młodego mężczyznę. -𝙸𝚣𝚞𝚔𝚞 𝚖𝚊𝚖 𝚍𝚕𝚊 𝚌𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚙𝚛𝚘𝚙𝚘𝚣𝚢𝚌𝚓ę. - 𝚖𝚛𝚞𝚔𝚗ął 𝚃𝚘𝚍𝚘𝚛𝚘𝚔𝚒 𝚣...
