20. Nocne Igraszki I Basen

7.3K 308 529
                                        

-Jak ty się do cholery zachowujesz! Bijesz niewinnego człowieka, butelką do tego w twarz! - krzyknął na mnie Shoto po kolacji, kiedy już mieliśmy wyznaczone domki i była już cisza nocna.

Niech Shoto mnie nie wini za to, ale sam się prosił kutas, co z tego, że chciałem do niego zagadać. No właśnie chciałem, bo go nie znałem a teraz znam i nie chce a dostał, bo się mu należało. Zranił mojego najlepszego przyjaciela i tak go jeszcze pobiję, znaczy nie ja a mój kolega Kacchan.

Walić uwagi i naganne, niech Kirishima pożałuje tego co zrobił.

-On nie jest taki niewinny, za jakiego go uważasz! On zranił Denkiego i nie wybaczę mu tego nigdy a jeszcze dostanie, ale to już jutro. - warknąłem, wkurzony a widząc natarczywy i surowy wzrok Todorokiego, spuściłem głowę w dół.

-Jeszcze raz a dostaniesz Izuku, zachowuj się jak na grzecznego chłopca przystało. Jak chcesz go bić, to tak bym ja to nie widział tak? - spytał, na co przytaknął zagryzając wargę, spoglądając na niego jak rozwiązuje swój krawat. - obróć się do mnie, ręce do tyłu.

Wykonałem jego polecenie, uprzednio ściągając moją koszulkę, wiążąc moje ręce z tyłu dość mocno tak, że czułem, że drętwieją. Pocałował mnie w czoło, opierając mnie o mały stolik w małej kuchni połączonej z salonem. Ten domek miał jeszcze łazienkę i tymczasową sypialnię. Jak dla mnie i tak wygodnie, mam nawet jako jedyny telewizor.

-Nie będzie boleć - mruknął wyciągając z kieszeni knebel, który jakimś cudem znalazł się w jego spodniach. On już to planował? - znaczy mnie nie będzie, nie wiem jak ciebie. 

Otworzyłem szeroko oczy, kiedy zdjął moje spodnie z bielizną, rzucając je na podłogę rozszerzając moje pośladki, uderzając kilka razy w nie dość mocno. Usłyszałem dźwięk otwierania, na co już wiedziałem, że ma lubrykant, więc nie będzie na sucho tak jak kilka tygodni temu. 

Miło z jego strony. 

Powoli rozsmarował zimny żel na moim wejściu, powoli wkładając dwa palce we mnie, na co zamruczałem głośno, zamykając oczy. Zarumieniłem się cały, czując jak powoli porusza palcami, co było przyjemne i strasznie mi się to podobało, zwłaszcza że Shoto rzadko kiedy jest delikatny podczas seksu. 

Dołożył trzeciego palca, na co zajęczałem w knebel marszcząc brwi, czując jak nauczyciel całuje moją szyję, gryząc ją i liżąc, więc dałem mu więcej miejsca do popisu, co wykorzystał. Zwiększył tempo swoich palców, by zaraz wyciągnąć je ze mnie, uderzając w tyłek i rozpinając spodnie, ściągając je wraz z bokserkami i koszulą. Dobrze, że drzwi zamknąłem na klucz. 

-Rozluźnij się, bo wchodzę Izuku - pokiwałem głową zamykając oczy, czując jak rozszerza pośladki, wchodząc cały od razu we mnie, na co zaskomlałem. Kiedy był cały we mnie poczekał kilka sekund, by od razu się we mnie poruszać brutalniej. 

Złapał jedną ręką za moje biodra a drugą za włosy, ciągnąc za nie mocno do tyłu, przez co syczałem na przemian jęcząc. Było mi tak dobrze pomimo tego, że miał być to dla mnie kara, a nie przyjemność. No ale co ja poradzę na to, że przez Shoto przyzwyczaiłem się do bólu. 

-Jak zawsze jesteś ciasny co uwielbiam, jutro idziemy na tutejszy basen. Nie ubieraj się jak dziwka, bo obiecuje ci, że przelecę cię w przebieralni. - warknął, mi nu ucha liżąc je, czując jak blisko jest mnie poczułem, że znów się czerwienie.

Uderzył mnie dość mocno w pośladek, na co zajęczałem głośno trzęsąc się cały, przykładając twarz do stołu, czując jak się trzęsie cały. Czułem, że mój koniec jest bliski i też dobrze wiedziałem, że na jednym razie się nie skończy, bo związał mi ręce i to mocno. Zawsze tak robi, kiedy ma być dość długa kara. 

-Izuku wiem, że jest późno, ale chciałem porozmaaaa Boże Święty! - obróciłem się w stronę wejścia, widząc Denkiego który cały czerwony zasłania sobie oczy. Kurwa, zamknąłem drzwi do cholery jasnej. 

Shoto od razu wyszedł ze mnie, rozwiązując mnie i ubierają na siebie bokserki a ja jego koszule i swoją bieliznę. Jaki wstyd, żeby najlepszy przyjaciel mnie przypalał na pieprzeniu się z nauczycielem, to trzeba mieć szczęście. No właśnie ja takie mam w tym momencie. 

-To nie tak jak myślisz! - krzyknąłem, cały czerwony sam do końca nie wiedząc co mam mu powiedzieć. 

-Pieprzyłeś się z nauczycielem! No albo on cię gwałcił! - powiedział, odsłaniając sobie oczy i patrząc na nas cały czerwony. 

-Denki chodźmy, musimy porozmawiać dobrze? - spytał Shoto, na co przyjaciel pokiwał głową i wszyscy w trójkę usiedliśmy do salonu. 

Było niezręcznie i to bardzo, ja siedziałem czerwony, nie wiedząc co powiedzieć, Denki rozglądał się wszędzie, byle nie na nas jakby się bał. A Shoto siedział niewzruszony na sofie, patrząc na nas, bawiąc się palcami. Na szczęście w końcu przerwał ciszę, najstarszy z tego grona. 

-Izuku daje mi dupy za dobre oceny - powiedział prosto z mostu, na co blondyn zakrztusił się powietrzem patrząc na mnie. 

-Czy to prawda? - spytał niepewnie spoglądając na mnie, na co pokiwałem głową. - zdradzasz swojego chłopaka dla dobrych ocen? 

-Denki to nie tak, nie mam żadnego chłopak te malinki to przez Shoto, musiałem się kryć, bo miała to być tajemnica. - szepnąłem czerwony, drapiąc się po moich lokach, widząc jak blondyn odetchnął z ulgą. 

-Macie moje słowo, że nikomu nie powiem możecie robić co chcecie, ja nawet będę was krył. Ale Pan da mi piątkę za następny sprawdzian bez nauki. - spojrzał na nauczyciela, który prychnął kiwając głową. 

-Niech będzie szczylu, ale nie masz nikomu tego mówić o naszej relacji, bo pożałujesz tego. A teraz do spania, bo już po ciszy nocnej! - krzyknął głośno, przez co Denki pożegnał się ze mną zmieszany, wychodząc z chatki. 

-Spokojnie nie bądź taki zły, nic nie powie nikomu, znam go bardzo dobrze. - powiedziałem zbierać ciuchy i składać je w kostkę. 

-Może i nie powie, ale to ty musisz zapracować na jego i swoją dobrą ocenę jak wrócimy do domu. Nie odpuszczę ci tego Izuku a teraz ty też idź spać, innym razem dokończymy. - cmoknął mnie szybko w usta, uprzednio uderzając w tyłek i się ubierają, by zaraz wyjść z domku. 

******
-Oto wasz pierwszy dzień w tym rezerwacie, mamy basem za domkami miłej zabawy. Przebieralnie są na lewo a toalety na prawo! - krzyknął radośnie Kirishima żegnają się z nami, kiedy wszystkie klasy szły na teren basenu, a ja jedyny zostałem. 

-Eijirou miło mi ciebie widzieć, po dwóch jebanych latach dziwko. - warknąłem, patrząc na niego jak się uśmiecha sztucznie. 

-Mi ciebie też szkolna divo, nie spodziewałem się ciebie tutaj, a jak wyrosłeś. Kiedyś byłeś chudszy a teraz ponętny a szczególnie tyłek i uda. - zaśmiał się, na co kopnąłem go w piszczel. 

-Pieprz się sukinsynie! Zobaczysz, to będą najgorsze trzy dni twojego życia, zapłacisz mi za to coś zrobił Denkiemu. - warknął kopiąc go w drugi piszczel, na co zawył kolejny raz z bólu. Obróciłem się, odchodząc i wracając do klasy. 

-Sam się o to prosił! - krzyknął w oddali, głośno się śmiejąc a ja w tym czasie próbowałem, być spokojny i opanowany, by nie zawrócić i mu nie przywalić. Kusiło i to bardzo. 

Do następnego :)
Taki prezent za 1 tyś gwiazdek :3

Teacher | TodoDekuOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz