-Jak ci się spało? - spojrzałem zaspany na Shoto, który uśmiecha się do mnie głaszcząc moje loki, na co zamruczałem.
-Bardzo dobrze - mruknąłem, wtulając się w jego klatkę piersiową, na której zresztą spałem. Było mi ciepło i miło, co mi odpowiadało i nie chciałem z tego rezygnować.
-Nawet nie mam ochoty wstawać do szkoły - szepnął całując mnie w twarz, na co zamruczałem.
-Co? Jezu zaraz spóźnię się, czemu mnie nie obudziłeś wcze...
-Żartowałem Izuku przecież dziś macie wolne zapomniałeś? Mówiłem Ci, że dyrektor zarządził jeden dzień wolnego, o tak wyszło z grafiku szkolnego. - zaśmiał się całując moją głowę, na co zamruczałem.
-Twoi rodzice są całkiem fajni a szczególnie twoja mama- mruknąłem cicho, czując jak masuje moje pośladki co było miłe.
-Moja mama jest bardzo miła to fakt, ale ojciec tylko udaje, on taki nie jest - warknął tak jakby zły, co mnie zdziwiło i to bardzo.
Przytuliłem się do niego, podnosząc głowę i cmokając Shoto kilka razy w usta, by usłyszeć głośne warkniecie. Złapał za moją twarz, pogłębiając pocałunek i wkładając język w moje usta, co również uczyniłem, rumieniąc się dość mocno. Złapał mnie za tyłek, gniotąc go delikatnie co było przyjemne a w szczególność, kiedy nasz pocałunek stawał się coraz bardziej brutalny.
-Chciałam, tylko powie...najmocniej przepraszam! - oderwałem się od Shoto, spoglądając na drzwi, widząc jego czerwoną mamę. Widząc, w jakiej pozycji się znajdujemy, zeszłem z niego nakrywając, się cały kołdra by mnie nie było widać.
Jaki wstyd, jeszcze przed jego mamą!
Kiedy usłyszałem, jak jego roześmiana mama wyszła, ja wychyliłem głowę spod kołdry patrząc na Shoto. Zaśmiał się głośno, całując mnie w usta i przytulając mnie do siebie, powoli masując moje ramię.
-Czego ty się tak boisz? Przecież moja mama nie gryzie, jesteśmy już dorośli i rozumie, że mamy swoje potrzeby. - prychnął, przeczesując moje loki, na co zamruczałem. - śniadanie jest już gotowe mamy cały dom dla siebie, bo rodzice i brat w pracy.
-Możemy tutaj zostać? - spytałem niepewnie, spoglądając na Shoto całując go delikatnie w usta.
-A czemu nie? Przecież to mów dom połowicznie więc możesz, zresztą mama tutaj rządzi i już ojca przekonała. - sapnął głośno, całując mnie w czoło i po całej twarzy.
-Twój brat jest trochę dziwny, cały czas patrzył się na mnie. - spojrzałem na Shoto który napiął mięśnie, cicho warcząc co mnie zdziwiło.
-Nie przejmuj się nim zbytnio, on jest głupi, tak jak już mówiłem. Choć trzeba iść coś zjeść - pokiwałem głową, ubierając bieliznę a Todoroki wyciągnął z szafy jakąś swoją dłuższą koszulkę. Sam ubrał bieliznę i jasne dresy.
-Nie boli cię głową? - spytał, na co zaprzeczyłem idąc powoli z nim do kuchni, gdzie na stole zobaczyłem dwa parujące talerze z jajecznicą, bekonem i do tego dla mnie herbata a dla Shoto kawa.
-Twoja mama jest boska - wypaliłem, siadając do stołu i zaczynając delektować się jedzeniem, które było pyszne.
-Ja to wiem Izuku zawsze dobrze gotowała. Mam nadzieję, że podobało Ci się wczoraj - mruknął pijąc kawę, spoglądając na mnie.
-Było dobrze i miło, twoja rodzina jest dość miła no oprócz ojca. - podrapałem się po głowie, zmieszany widząc jak Shoto przytakuje.
-On jest z innego świata, po śniadaniu jedziemy do mnie i udzielam Ci korepetycji, bo jutro robię sprawdzian. - uśmiechnęła się wrednie, na co jęknąłem smutno. Nie chciałem żadnego sprawdziany pisać, jestem zmęczony a on dobrze o tym wie.
******
-Jak ci poszło? - spytał Denki, kiedy powoli szliśmy na wychowanie fizyczne, tym razem na hali. Był początek grudnia a ja nie chciałem się przeziębić.
-Myślę, że dobrze zresztą tobie też, bo wiesz - poruszałem znacznie brwiami, na co przyjaciel zaśmiał się, przeczesując swoje blond włosy.
-Z kim idziesz na bal szkolny dla klas trzecich? - spytał, na co zatrzymałem się w miejscu na moment patrząc na Denkiego szerokimi oczami.
Bal? Jaki do cholery bal!
-Co ty gadasz? - krzyknąłem łapiąc go za ramię, na co zajęczał z bólu, możliwe, że trochę zbyt mocno go ścisnąłem.
-To ty nie wiesz? W styczniu będziemy mieć Bal szkolny, jak każdego roku idioto. Ja przychodzę z Shinsou a ty? Może z Shoto? - ostatnie powiedział cicho, na co dostał w ramię, które bolało go. Zaczerwieniłem się mocno, słysząc imię Shoto.
-Nie gadaj głupot Denki zobaczą nas jeszcze, poza tym sam nie wiem, czy pój...
-Nie masz nic do gadania słonko, idziemy do galerii po nowe ubrania na tą okazję. No i do fryzjera, bo masz szopę na głowie. - zacmokał, klepiąc mnie delikatnie po plecach i idąc do szatni się przebierać. Ja nie miałem ochoty na to jakoś i to możliwe, że przez lekki ból tyłka po ostatnim razie.
Wyciągnąłem swój nowy telefon, dalej nie umiejąc się nim obsługiwać, ale mam nadzieje, że się nauczę. Odblokowałem go, uśmiechając się szeroko widząc nasze piękne zdjęcie, przez które do tej pory się rumienię. Weszłem we wiadomość pisząc do Shoto, bo nudziło mi się i to bardzo.
Do Shoto:
Hej! Słyszałeś o tym balu?
Oczywiście nie musiałem długo czekać, bo już po kilku sekundach dostałem odpowie, co było mile z jego strony. Wiem, że teraz ma lekcje z inną klasą i specjalnie dla mnie przerywa tłumaczenie. Jest naprawdę kochanym Tatusiem.
Od Shoto:
Coś tam wiem, ale nie ma nic za darmo.
Do Shoto:
Jesteś niemiły :( no ale dobrze, co byś chciał za tą informację?
Od Shoto:
Ty i ja równa się mój dom
Do Shoto:
Niech Ci będzie Tatusiu, ale robię to tylko dlatego, że po prostu chce wiedzieć :)
Od Shoto:
Wmawiaj sobie gówniarzu
Prychnął głośno, bo trochę mnie to zdenerwowało jego zachowanie, muszę z nim porozmawiać, by trochę mniej wykorzystywał moje tyły. Może i kocham go, ale ból tyłka męczy mnie coraz bardziej z każdym spotkaniem.
Zapomniałem wspomnieć, że dostałem zaproszenie od Rei Todoroki na herbatę, przez co stresuje się bardzo. Polubiłem ją i ona mnie chyba też i ucieszyłem się z tego zaproszenie i chętnie skorzystam z tego.
Mam nadzieję, że będę miał dobry kontakt z moją przyszłą teściową i może coś się o nim więcej dowiem. Na przykład czemu ma ten tatuaż na torsie i bliznę, bo nie chce o tym mówić. Nie chciałem go naciskać, choć jest ciekawy, czemu ją ma.
-Izuku! - przestraszony, wyrwałem się z zamyśleń, widząc jak w moją stronę leci z ogromną prędkością piłka, którą kopnął sam Kacchan. Nie dałem rady w porę uniknąć piłki i dostałem nią w twarz tak mocno, że upadłem na podłogę i widziałem tylko ciemność oraz krzyki.
Do następnego :)
CZYTASZ
Teacher | TodoDeku
FanfictionIzuku zawsze miał problem z matematyką ale zmieniło się to wszystko kiedy jego nauczycielka została zamieniona na przystojnego i bardzo młodego mężczyznę. -𝙸𝚣𝚞𝚔𝚞 𝚖𝚊𝚖 𝚍𝚕𝚊 𝚌𝚒𝚎𝚋𝚒𝚎 𝚙𝚛𝚘𝚙𝚘𝚣𝚢𝚌𝚓ę. - 𝚖𝚛𝚞𝚔𝚗ął 𝚃𝚘𝚍𝚘𝚛𝚘𝚔𝚒 𝚣...
