Rozdział Specjalny

5.5K 233 556
                                        

(Akcja dzieje się kilka lat po Epilogu, jest częściowo powiązana z fabułą. Występuje Mpreg! Miłego czytania)

Po zaręczynach w mojej cukierni postanowiliśmy zacząć wszystko od nowa, powoli małymi krokami, zaczynaliśmy się do siebie zbliżać, by po czterech lat wsiąść ślub, z czego Rei jak i sam Enji był z tego faktu zadowolony, oprócz jego brata. 

Tak więc od siedmiu lat mam na nazwisko Todoroki, co mi bardzo pasuje. W tym czasie doczekaliśmy się syna, który ma siedem lat jest naszą mieszanką, bo ma kręcone włosy koloru białego z zielonymi pasmami, zielone oczka, piegi i bardzo jasną skórę. Nazywa się Tobio i jest naprawdę cudownym dzieckiem. 

No i spodziewamy się drugiego, ale  Shoto o tym nie wiem bo to ma być niespodzianka. Sam nie wiem jakim cudem, bo zabezpieczamy się, ale narzekać nie będę, bo lubię dzieci. Sam Shoto powiedział, że chce mieć liczną rodzinę więc mam nadzieję, że się ucieszy z tej wieści. Mam tylko nadzieję, że się nie upije ze swoim ojcem na tę wieść, jak za pierwszym razem. 

W tym czasie Katsuki wraz z Kirishimą, którego dalej nie trawie czekają na swoje piąte dziecko. Mają już dwóch synów jak i dwie córki, no i czekają na trzeciego synka. Ich dzieci są bardzo urocze, szczególnie kiedy zaczynają się ze sobą kłócić o zabawki. Kocham zakłopotanie na twarzy Ejirou, który próbuje ich rozdzielić, by tylko się nie zaczęli bić. Zapomniałem wspomnieć, że są oni dwa lata dłużej od nas po ślubie. 

Wszystkie ich dzieci mają czerwone ogromne oczy, no ale charakter mają po blondynie. Cały czas krzyczą, płacząc, szarpią się i kłócą nawet o głupiego misia. No ale co poradzić, taki nas Katsuki i jego walnięte geny. Mam nadzieję, że ich kolejne dziecko będzie spokojnie, bo trochę żal mi ich. 

No i na koniec mój najlepszy przyjaciel Denki Shinsou, który również jest już w drugiej ciąży. Za pierwszym razem z fioletowo włosym zrobili sobie bliźniaki córkę i syna, którzy są z tego samego roku co mój Tobio. Oboje są żywi, tak jak blondyn no ale wygląd mają po tym idiocie Hitoshim, którego dalej nie lubię. 

Mamy dość duży dom na obrzeżach miasta, który jest wprost przepiękny. Dalej ja prowadzę moja cukiernie, która ma coraz więcej klientów a Shoto dalej jest właścicielem firmy po ojcu, który jest dumny z niego, że założył rodzinę i zrobił syna. Rei też była szczęśliwa z tej wiadomość, ale nie tak jak jej mąż.

Moja mama dalej nie utrzymuje ze mną kontaktu, po tym jak rzuciłem studia. Na szczęście mój tato jest niezwykle dumny z tego, że jest dziadkiem i cały czas się tym chwali. Nawet jak ma czas i siłę opiekuje się Tobio, kiedy my wychodzimy na randki i no wracamy na drugi dzień. Oczywiście te wypady to planuje Shoto więc nie ma się co dziwić, że kończyny zawsze w łóżku. 

-Kiedy tato przyjdzie? - spojrzałem na synka, który przybiegł do mnie, wtulając się w mój bok, wzdychając cicho. 

-Myślę, że zaraz powinien być, zawsze jest punktualnie a coś chciałeś? - spytałem zaciekawiony, na co pokiwał głową, uśmiechając się szeroko. 

-Obiecał mi, że zagramy razem na PlayStation tak jak wujek Kirishima i Dabi - prychnąłem cicho, słysząc to jak mówi na tego czerwonego grzyba i tego drugiego. 

-Tatuś na pewno zagra z tobą jak tylko wróci z pracy słonko - przeczesałem jego loczki, słysząc jak drzwi wejściowe się otwierają - już jest tatuś, przywitaj się z nim. 

Tobio zeskoczył z białej kanapy, biegnąc szybko do wejścia i tyle go widziałem no ale słyszałem głośne piski i ich śmiechy. Po chwili do salonu wszedł Shoto, który trzymał na rękach synka, który przytulał się do niego. 

Teacher | TodoDekuOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz