<33>

310 13 0
                                        

Wróciłaś do domu. 

TH: Co się stało? 

Y/N: Jungkook chciał odejść. 

TH: Dlaczego? 

Y/N: Przeze mnie. . 

y/n: a może to ja powinnam odejść..? 

TH: Jak to przez ciebie? 

Spojrzałaś na niego. 

TH: Już rozumiem.. 

Y/N: A może to ja powinnam odejść..? 

TH: Co ty pieprzysz?! 

Y/N: Jakie masz inne rozwiązanie? 

TH: Jakieś zawsze się znajdzie. 

Y/N: Nie ma już innego rozwiązania Taehyung.  

TH: Nie mów tak. 

Y/N: Ale taka jest prawda. 

YG: Sprawa jest. Szykujcie się. 

Y/N: Pójdę się przebrać. 

Poszłaś się przebrać. 

JM: No to jedziemy

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

JM: No to jedziemy. 

Y/N: Jaka sprawa? 

YG: Chodzi o dużo rzeczy. 

Y/N: Okay. 

Pojechaliście.

 NA MIEJSCU 

Y/N: Widać że są dziani.

YG: Ale żydy takie . 

Zaśmiałaś się. Weszliście do środka. 

? : O wróciliście. 

? : O i kogo nam tutaj przyprowadziliście. 

? : Jaka ślicznotka! 

? : Pójdziemy na górę do pokoju? 

TH: Nie? 

? : A co ty za nią decydujesz? 

SK: Taehyung spokojnie. 

YG: Oddawać hajs. 

? : Nic nie oddamy. 

y/n: Każdy tak mówi. 

? : Jeśli chcecie przeżyć to już możecie iść. 

Y/N: Ya! Hajs i do widzenia! 

? : Jaka groźna. Widzicie ją? 

Zaśmiał się, po czym zrobił poważną minę. 

 

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Adios BitchOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz