Wróciłaś do domu.
TH: Co się stało?
Y/N: Jungkook chciał odejść.
TH: Dlaczego?
Y/N: Przeze mnie. .
y/n: a może to ja powinnam odejść..?
TH: Jak to przez ciebie?
Spojrzałaś na niego.
TH: Już rozumiem..
Y/N: A może to ja powinnam odejść..?
TH: Co ty pieprzysz?!
Y/N: Jakie masz inne rozwiązanie?
TH: Jakieś zawsze się znajdzie.
Y/N: Nie ma już innego rozwiązania Taehyung.
TH: Nie mów tak.
Y/N: Ale taka jest prawda.
YG: Sprawa jest. Szykujcie się.
Y/N: Pójdę się przebrać.
Poszłaś się przebrać.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
JM: No to jedziemy.
Y/N: Jaka sprawa?
YG: Chodzi o dużo rzeczy.
Y/N: Okay.
Pojechaliście.
NA MIEJSCU
Y/N: Widać że są dziani.
YG: Ale żydy takie .
Zaśmiałaś się. Weszliście do środka.
? : O wróciliście.
? : O i kogo nam tutaj przyprowadziliście.
? : Jaka ślicznotka!
? : Pójdziemy na górę do pokoju?
TH: Nie?
? : A co ty za nią decydujesz?
SK: Taehyung spokojnie.
YG: Oddawać hajs.
? : Nic nie oddamy.
y/n: Każdy tak mówi.
? : Jeśli chcecie przeżyć to już możecie iść.
Y/N: Ya! Hajs i do widzenia!
? : Jaka groźna. Widzicie ją?
Zaśmiał się, po czym zrobił poważną minę.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
CZYTASZ
Adios Bitch
Fanfictionwystępują małe sceny 18+ Jesteś popychana, gnębiona, krzywdzona i wykorzystywana w podstawówce oraz gimnazjum. Tracisz matkę, po czym chcesz się zabić, lecz ktoś cię powstrzymuje. W liceum myślisz, że wszystko będzie takie samo jakie było w gimnazj...
