Po skończonym treningu chłopacy udali się do szatni a ja do wyjścia, gdy już miałam wychodzić usłyszałam krzyk hmojego ojczyma
-Poczekaj!
-Co się stało?
-Masz klucze do samochodu, jedz już pod hotel
-A ty?
-Ja muszę jechać z chłopakami autokarem
-Rozumiem
-Jedz już, ja czekam na chłopaków i tez jedziemy
-Jasne, widzimy się w hotelu
Nacisnęłam na start, silnik automatycznie się odpalił, zapięłam pasy i ruszyłam w drogę. AOczywiście z moim szczęściem na ulicach były ogromne korki, pół godziny stałam w jednym korku spowodowanym przez światła, po dobrej godzinie dojechałam do hotelu, oczywiście autokaru jeszcze nie było dlatego stwierdziłam ze nadal stoją w korku. Wyszłam z samochodu i otwarłam bagażnik, wyjęłam z niego walizki i go zamknęłam, ruszyłam w stronę hotelu.
Odebrałam kluczyć do pokoju z recepcji i ruszyłam w stronę windy, wjechałam na piętro i ruszyłam w stronę pokoju, nie ukryje trochę zajęło mi znalezienie jego ale udało się, przyłożyłem karte i weszłam do pomieszczenia. Odłożyłam walizkę na bok i walnęłam się na łóżko, bardzo chętnie polecałabym na nim dłużej jednak wzywało mnie rozpakowanie się, wstałam więc z łóżka i odpięłam walizkę, wszystkie ubrania włożyłam do szafy a kosmetyki odłożyłam do łazienki, zapięłam walizkę i dopiero wtedy mogła bez żadnych ograniczeń położyć się na łóżku.
Nadeszła godzina 17:00 usłyszałam śmianie się na korytarzu i to kilku osób dlatego wstałam i podeszłam do drzwi, nikogo nie widziałam przez wizjer dlatego otwarłam drzwi. Na korytarzu zauważyłam Kubę z swoimi dwoma przyjaciółmi, przechodząc obok mojego pokoju uśmiechnęli się i na chwile zatrzymali
-Widzę ze mamy super sąsiadkę
-Mieszkacie obok?
-Tak, dokładnie obok, także jak będziesz słyszała nasze odklejki w nocy to przepraszamy
-Spokojnie, ja będę sama w pokoju a odklejki będę mieć wielkie
-Ty i odklejki?
-Tak ja i odklejki Hah- widziałam jak chłop coraz bardziej się uśmiecha
-Jak coś zawsze możesz do nas przyjść
-Zapamiętam
-Właśnie chłopcy gdzie nasza kultura- na początku zdziwiłam sie o czym mówi brunet- Jestem Kuba Modziu Moder obok mnie- pokazał na blondyna z dłuższymi włosami- To jest Tymek Pucha Puchacz, a obok niego Kamil Jóźwi Jóźwiak
-Nie potrzebne to było, grając w reprezentacji a wcześniej w Lechu zyskaliście na tyle popularność ze ciężko was jak kolwiek nie kojarzyć
-Widzę ze znajomość klubów ekstraklasy jest
-Co ja ci mam powiedzieć, jestem z Poznania wychowana na pyrach i tym ze Legie trzeba jebać No cóż
-A to drugie to prawda
-Ale żeby nie było, znajomość klubowa nie kończy się na ekstraklasie, za dobrze wiem również gdzie gracie w tym momencie
-No pochwal się znajomością
-Kuba gra w Brightonie w Anglii, Pucha gra chwilowo w Trabzonie w Turcji a Kamil gra w Charllote FC
-Jebaniutka dobra jest
-Ojczym trener to musi sie znać prawda
-Ejj poczekaj, czy Czesiu nie był czasem trenerem Legii?
-Był, dlatego zawsze jak był mecz Legia-Lech to chodziłam na nie i wyzywałam Legie
-ja cię już kocham kobieto- powiedział brunet
-Już już sie nie zapędzaj, idźcie sie ogarnąć i widzimy sie na obiedzie
-Widzimy się- cała trójka się uśmiechnęła wystawiając swoje śnieżno białe zęby na wierzch.
Zamknęłam drzwi i spowrotem walnęłam się na łóżko, poczułam jak powieki mi się zamykają dlatego ustawiłam budzik na 18 i poszłam spać.
18:10
Usłyszałam pukanie do drzwi, spojrzałam na zegarek i zobaczyłam ze jest 18:10 budzik mnie nie obudził dlatego sądziłam ze mój ojczym przyszedł po mnie, wyszłam reszta sił z łóżka i otwarłam drzwi, w nich zobaczyłam jednak bruneta
-Coś się stało?- widziałam dziwna minę chłopaka
-Nie a co miało się stać?
-Nie ma cię na obiedzie wiec się martwiłem z twoim tatą
-Nie ma o co, po prostu zasnęłam i budzik mnie nie obudził
-A ta przepraszam ze cię obudziłem
-Bardzo dobrze ze mnie obudziłeś, daj mi chwile przebiore się i przyjdę
-Poczekam na ciebie
-To wejdź, nie będziesz stać przecież na korytarzu- uśmiechnęłam się pokazując swój aparat
Wzięłam z szafy niebieskie jeansy i białą krótka koszulkę i udałam się do łazienki, zdjęłam z siebie dresy i bluzę a zaraz potem nałożyłam na siebie ubrania wyjęte z szafy, wyszłam z łazienki i zobaczyłam chłopaka który siedzi na łóżku wpatrzony w telefon. Ubrałam buty i spojrzałam na bruneta
-Możemy iść
-Już?
-Tak
-No to chodźmy- wstał z łóżka i schował telefon do kieszeni, podszedł do drzwi i je otworzył, pokazał ręką ze mam wyjść, zaraz za mma wyszedl chłopak i zamknął drzwi
Weszliśmy na stołówkę uśmiechnięci od ucha do ucha, widziałam na sobie tylko wzrok chłopaków i sztabu, nie przejęłam się tym zbytnio dlatego ze wiedziałam ze chłopak ma dziewczynę i nigdy nic by nie zaszło. Usiadłam obok ojczyma i na stół położyłam mu kluczyki od auta
-Widzę ze Moder cię podrywa, romantyk się znalazł
-Nie podrywa, martwił się ze mnie nie ma wiec przyszedł i z uprzejmości poczekał na mnie i tyle
-Tak sobie mów, zobaczysz ze prędzej czy później sam się przyzna
-Nie przyzna się bo nie ma do czego, po prostu gadaliśmy
-Żyj z taka nadzieja
-Będę- uśmiechnęłam się ironicznie i wstałam z krzesła, ruszyłam w stronę wystawionego jedzenia, nałożyłam to co chciałam i usiadłam spowrotem przy stole.
Po zjedzeniu przyszedł czas na ogłoszenie planu na pierwszy oficjalny dzien treningowy w Chorzowie, zaraz po tym każdy rozszedł się po pokojach, zrobiłam to tez ja z sztabem. Weszłam na drugie piętro po schodach i weszłam odrazu do pokoju, wzięłam z szafy dresy i koszulkę które wcześniej miałam na sobie i weszłam do łazienki żeby sie przebrać, po całym dniu wzięłam tez prysznic żeby już potem nie chodzić.
Opadłam na łóżko, odłożyłam telefon jednak nie na długo, usłyszałam pukanie do drzwi, bardzo niechętnie wstałam z łóżka i bez zastanowienia pociągnęła za klamkę, na korytarzu ujrzałam stojących z wielkimi usmiechami na twarzy byłych piłkarzy Lecha.
Spojrzałam na cała trójkę z zdziwieniem na twarzy
-Coś się stało?
-Nie, przyszliśmy na ploteczki
-Wy na ploteczki?
-A co w tym złego?
-Po pierwsze, nie odpowiada się pytaniem na pytanie, a po drugie dziwne ze cała wasza trójka przychodzi na ploteczki akurat do mnie
-Nie ma tu z nikim poplotkować
-Przecież jest tu tyle chłopaków
-Ale z nikim nie ma tak świetnych ploteczek jak z kobietą
-Jasne Kamilku, jak już musicie to zapraszam- wpuściłam chłopaków do pokoju zamykając za nimi drzwi.
Usiadłam obok bruneta i wpatrywałam się w okno które było na lewo od miejsca w którym usiadłam, ciszę przed burzą przerwał Tymek
-Będziemy tak cicho siedzieć skoro przyszliśmy tu na plotki?
-Ja nadal nie rozumiem o czym chcieliście poplotkować bo jakiś temat musi być
-O tobie, piłce i tak dalej- powiedział z uśmiechem brunet
-O mnie?- na mojej twarzy pojawił się lekki grymas
-Dowiedzieć się więcej
-Ale wiecie ze to działa w dwie strony? Wy o mnie, ja o was
-Zdajemy sobie z tego sprawę
-To bardzo dobrze- uśmiechnęłam się do całej trójki kiwając lekko głową.
Tak jak ustaliliśmy zaczęłam chłopakom opowiadać o sobie, następnie każdy z nich powiedział mi tez o sobie, gadaliśmy tak do około 00:42, byłam już okropnie zmęczona dlatego grzecznie poprosiłam chłopaków żeby poszli już do siebie, duży względ na to miało również to ze jutro odbywał się dzień treningowy, zaraz po tym jak cała trójka wyszła wyjęłam z szafy dresy oraz stanik sportowy i poszłam pod prysznic, po szybkim umyciu nałożyłam na siebie ubrania i po męczącym dniu położyłam się spać.
