Veni - Przybyłem
Nie wiedziałam, gdzie byłam. Jedyne, co widziałam to bezkresne niebo i świecące się gwiazdy. Patrzyłam na nie, widząc tylko te niebieskie oczy. Wydawały się tak bardzo znajome. Czułam to w kościach. Coś mi podpowiadało, że to nie były byle jakie niebieskie oczy bez znaczenia. W końcu kolor to kolor, ale... te były inne. Lub bardziej ich właściciel był inny od reszty, a historia z nimi związana musiała być też inna.
Spotykałam wiele osób o takim kolorze, ale to nie były ich oczy. Te oczy były moim domem i powodem cierpienia lub bardziej właściciel tych magnetyzujących oczu. Mogłam się na nie patrzeć latami, jednak te uczucie było dziwne, obce, jakby nie należało do mnie.
Nagle o coś walnęłam, poczułam ból i straciłam równowagę.
Od mojego upadku i pewnej śmierci wyratował mnie jakiś Fae. Jego ramię zacisnęło się na mojej talii i zanim stanęłam na własnych nogach, poczułam, jak się zachwiał.
Otworzyłam oczy i zobaczyłam ciemność, głęboką tak jak moja własna. Nie była tylko w jego spojrzeniu, ale w postawie i duszy. Coś magnetyzującego w nich było. Może nawet się i błyszczały. Jednak efektem tego było to im był-Fae. Istoty posiadające większą siłę, szybkość, lepszy słuch i dosłownie wszytko od ludzi. Byli tymi lepszymi wersjami z ulepszeniami.
Chłopak, który mnie złapał, był bardzo wysoki. Gdybym miała obstawiać, to dałabym metr dziewięćdziesiąt. Jego włosy były zmierzwione, falowane i brązowe. Ten brąz wpadał prawie w czerń. Wydawały się niesamowicie gładkie i tylko z trudem powstrzymałam się od ich dotkniecie. Jak wspomniałam geny mieli też lepsze, więc szansa na pryszcze i tym podobne była niewielka. Te przypadłości można było tylko znaleźć w naprawdę starych księgach sięgające pięćset lat wstecz.
Jego oczy były czarne jak najciemniejsza noc. Były jak mrok, który mnie przyciągał, choć nie powinien, jednak nie tylko on z naszej dwójki posiadał mrok.
Był umięśniony. Widać to było dobrze przez luźną białą koszulę, która lekko prześwitywała. Od razu zaczęło mnie zastanawiać jaki to materiał, bo nie posiadał nawet najmniejszego zagniecenia. Musiał być kosztowny, a to tym samym oznaczało, że się spotkałam pierwszego lepszego sługi. Może jakiś pomniejszy książę? Miał na sobie ciemne spodnie i tak jak ja był na boso. Była to rzadkość w tych murach. Szczególnie dlatego, że Fae, którzy kroczyli tymi korytarzami, zawsze chcieli się pochwalić swoim obuwiem i jak bardzo jest eleganckie i kosztowne. W końcu według mojej matki czym droższe, tym lepsze, dlatego wszystkie podrobione rzeczy uznawała za zniewagę korony.
– Czy chciałbym wiedzieć, co tu robisz? – Zlustrował mnie wzrokiem, całkowicie się z tym nie kryjąc. Arogancki.
Stanęłam na nogi o własnych siłach i założyłam ramiona na piersiach. Nie chciałam, by jakiś przypadkowy Fae wytrącił mnie z równowagi, szczególnie taki, co znalazł mnie na korytarzach o nieodpowiedniej porze i nie do końca stosownie ubraną.
Byłam w ciemnofioletowej koszuli nocnej, która w świetle księżyca, który przedzierał się przez zasłony w oknie, pięknie się mieniła. Moje włosy były rozpuszczone i rozsypane na plecach. W tym momencie naprawdę dziękowałam mojej matce i jej uwagom o tym, że księżniczka powinna o każdej porze dobrze się prezentować. Może nie byłam w sukni balowej ze złota, ale nie wyglądałam tragicznie. Dobre prezentowanie się to punkt do pewności siebie, która w pałacu jest niezbędna do przetrwania.
– To samo pytanie mogę zadać tobie – odparłam poważnym tonem, też lustrując go wzrokiem. Jak on mógł, to ja tym bardziej.
Wiedziałam, że mnie nie rozpoznał, bo inaczej doniósłby już na ten temat mojej kochanej matce. Później miałabym długi monolog, że chodzę po korytarzach w nocy o niestosownej porze dla księżniczek i szczególności dla mnie. Choć bardziej problemem byłoby to, że w ogóle chodzę po pałacu, bez odpowiedniej ochrony. Takie były rozkazy mojego ojca i były to jedyne, z którymi matka nie miała problemu.
CZYTASZ
Veni
خيال (فانتازيا)W świecie Fae rodzi się człowiek. Mała dziewczynka z ametystowymi oczami w dodatku następczyni jednego z najsilniejszych dworów. Amberly to córka króla i królowej, którzy toczą wojnę z inną krainą od zarania dziejów. Nagle w jej życiu pojawia się ta...
