_________
-Cześć Felix... - powiedział nieśmiale Changbin - pracuje tu dorywczo. Znaczy dzwonią do mnie, jak mają więcej pracy w schronisku. A ty co tu robisz? - zapytał Rudego.
-Chcieliśmy dziś pomóc jako wolontariusze. Może przedstawie ci moich przyjaciół - powiedział młodszy Lee.
Po tych słowach odwrócił się do pozostałej trójki i wymieniał po kolei.
-To Lee Minho, mój kuzyn. Ten tu to Kim Seungmin, a Jisunga już poznałeś - powiedział Felix - moi drodzy to mój znajomy Changbin - przedstawił Seo reszcie.
-Znajomy? - szepnął Lixowi Han, uśmiechając się przy tym dwuznacznie.
Felix jedynie uderzył chłopaka w żebra i niewinne się uśmiechnął.
-Dobra, to skoro chcecie pomagać, to potrzebuję dwójki z was do pomocy, a pozostała dwójka wyprowadzi Bbama i Coco - uznał Changbin, podpierając boki rękami.
Seungmin widząc, jak Felix patrzy na Changbina, wiedział, że on i piegowaty przyjaciel idą pomoc starszemu.
-Ja i Felix zgłaszamy się do pomocy - powiedział Kim.
-Dobra to chodźcie za mną. Jisung I Minho hyung też. Najpierw dam im psy, a później pokaże wam, co będziemy robić - oznajmił, patrząc na dwójkę najmłodszych.
Przeszli przez niewielki, lekko zniszczony korytarz, który prowadził do pomieszczenia gdzie znajdowały się klatki z psiakami. Bin skierował się do 3 klatki od lewej stron i wyprowadził z "więzienia" małą białą kulkę. Szczeniak tryskał energią i był skory do zabawy.
-Poznajcie Bbama. To Bichon frise. Jest jeszcze szczeniaczkiem. Niestety ktoś podrzucił nam go pod drzwi nocą - powiedział Seo.
Han tylko przytaknął głową. Cała jego uwaga powędrowała do tej uroczej śnieżynki, która aktualnie gryzła nogawkę Changbina. Ten widząc zainteresowanie zwierzakiem u Jisunga podał mu smycz z uśmiechem. Miał dobre przeczucie. Obrócił się i poszedł dalej przed siebie. Tym razem otworzył drzwi klatki z prawej strony i wyprowadził z niej owczarka niemieckiego. Widać było, że miał on już swoje lata.
-A to jest Coco. Jak można zauważyć jest owczarkiem niemieckim. Ją znalazł jakiś spacerowicz w lesie. Była przywiązana do drzewa i porzucona. Miała szczęście, że znaleziono ją tak szybko. Coco jest kochaną i bardzo mądrą psiną - powiedział, oddając psa w ręce Minho - Mam nadziej, że dobrze wyprowadzicie psiaki. Wrócicie najpóźniej za dwie godziny. A was - powiedział patrząc na Lixa i Mina - zapraszam za mną.
Jisung i Minho widzieli jak reszta oddalała się od nich, aż znikła za rogiem. Zabrali psy i wyszli z schroniska.
-Slodziki co nie? - zapytał Han, głaszcząc kuleczkę na jego rękach. Chciał bezpiecznie przetransportowac Bbama na zewnątrz.
-Straszne słodkie. A jakie milutkie. Ale muszę przyznać, że po raz pierwszy wyprowadzam tak wielkiego psa - powiedział Lee, patrząc na Coco - mogłeś już zauważyć, że raczej jestem kociarzem.
Han tylko pokiwał głową i spojrzał z uśmiechem na starszego. Jadnak zaraz jego wzrok powędrował do psiaka. Widząc jak ten beztrosko tupta obok jego nogi, zrobiło mu się szkoda psiaka. Taki malutki i bezbronny. Czemu ktoś go oddał?
-Co ty na to, aby troszeczkę z nimi pobiegać? - zapytał Minho. - raczej w tych klatkach mają mało ruchu.
Jisung nic nie odpowiedział, tylko zaczął biec. Biała kulka biegła przy nim, wesoło szczekając. Tuż za nimi ciągnięty był Minho. Coco widząc, że Han tak nagle przyspiesza niespodziewanie ruszyła za chłopakiem, szarpiąc za sobą Lee, który niczego się nie spodziewał.
_________
🍓
Cześć truskaweczki <3
Obiecałam wam systematyczność i jak zwykle mi się nie udało heh. Nie wiem czy jest to spowodowane moim brakiem chęci do wszystkiego czy natłokiem wszystkiego dookoła ale nie potrafiłam się zabrać aby dokończyć ten rozdział.
Jak wam mija tłusty czwartek?
Ile pączków zjedliście?
Ja dziś nie poszalałam i zjadłam tylko 3.
Ogólnie to nie umiem opisać jak bardzo jestem szczęśliwa, że Stray Kids są w Australii. Nasi Aussie brothers nareszcie są w domu. I'm so happy for them <3
Mam nadzieję, że rozdział się podobał.
Pamiętajcie, jesteście wspaniali i niech nikt wam nie wmówi czegoś innego <3
Miłego dnia/wieczoru/nocy
🍓
.
CZYTASZ
Why you love me? | Minsung
RomanceImpreza... Alkohol... Zakład... Jedno źle wypowiedziane słowo... Dla Jisunga poznawanie nowych ludzi to koszmar, lecz coś ciągnie go, do bliższego poznania Minho, pomimo zaszłego między nimi incydentu... Czym może skończyć się głupi zakład? Jak skoń...
