_________
W czasie kiedy Han przygotowywał materace dla chłopaków, usłyszał ciche pukanie do drzwi swojego pokoju. Krzyknął szybkie "proszę" i obrócił sie w stronę otwierających się białych drzwi. Stał w nich Minho w ciuchach, które wcześniej sam mu dał. Jego włosy były jeszcze mokre po kąpieli. Wyglądał naprawdę przystojnie i pociągająco. Han nie mógł oderwać od niego wzroku.
-Coś się stało hyung? - zapytał Jisung, gdy już udało mu się wrócić na ziemię.
-Wszystko ok. Felix się kąpię, a wykąpany Seungmin kończy wasze zadania. Nie wiem ile mu płacicie, ale chłop pewnie dużo na tym zarabia. Przyszedłem się tylko zapytać, czy nie potrzebujesz pomocy - odpowiedział Minho, podchodząc do młodszego.
-Możesz ubrać tamtą pościel i dać na materac, a ja skończę tu. A jeśli chodzi o Mina, niech to pozostanie słodką tajemnicą - Han uśmiechnął się, pokazując szereg swoich białych, zadbanych ząbków.
Lee naprawdę uwielbiał ten jego słodki uśmiech. Za każdym razem gdy go widział, robiło mu się cieplutko na serduszku i czuł przysłowiowe motylki w brzuchu.
-Niestety mam tylko dwa materace i jedno łóżko, więc pójdę spać do salonu na kanapę, a wy zostaniecie spać tu - oznajmił młodszy.
-Nie ma nawet takiej opcji mój drogi. To twój dom i pokój. Ja pójdę do salonu - uznał stanowczo Lee.
-Ale będzie Ci niewygodnie hyung. Nie pozwolę na to - zaprzeczył Jisung z poważnym wyrazem twarzy.
-No to śpimy tu razem. Ja na lewej, a ty po prawej stronie. I nie ma dyskutowania - rozkazał starszy.
-Niech Ci będzie hyung - zgodził się zmęczony całym dniem Han - skończyłem. Idę sprawdzić czy łazienka jest już wolna - powiedział młodszy, biorąc z krzesła przy biurku swoją piżamę. Były to zwykłe beżowe dresy. W takiej formie było mu najwygodniej. W sumie to dresy przeważały u niego w szafie. Jednak nigdy w nich nie wychodził poza dom. Były to typowe ciuchy do chodzenia po domu.
-Leć skrzacie, ja tu resztę dokończę - oznajmił starszy, poprawiając pościel na jednym z materacy obok łóżka.
Jisung szybko zszedł na dół i zobaczył Seungmina siedzącego przy stoliku kawowym w salonie. Właśnie zamykał wszystkie książki pełen zadowolenia i dumy. Można było się domyślić, że właśnie skończył prace domowe chłopaków jak i również swoją.
-Dzięki Min, jesteś najlepszy - powiedział i udał się do drzwi łazienki. Zapukał w nie i czekał na odpowiedź.
Kiedy usłyszał krótkie proszę, wszedł do pomieszczenia i zobaczył Felixa suszącego swoje farbowane rude włosy.
-Już prawie skoczyłem. Pomógłbyś mi Ji? Już mnie ręka boli - poprosił młody, Lee robiąc minkę szczeniaka.
-Jasne, daj suszarkę - zgodził się Jisung i ustawił bezpieczną temperature.
Kiedy tak suszył włoski rudzielca, przypomniało mu się farbowanie włosów Minho. Automatycznie się uśmiechnął. Było to jego jedne z lepszych wspomnień związanych ze starszym chłopakiem.
-Już gotowe. A teraz zmykaj, bo idę się kąpać - powiedział Han, wyganiając ręką młodszego o jeden dzień przyjaciela.
_________
Kiedy Han wyszedł spod prysznica, czuł się zrelaksowany jak nigdy. Ubrał się i wysuszył włosy. Następnie wykonał swoją wieczorna rutynę i wyszedł z niewielkiego pomieszczenia. W salonie, jak i w kuchni nie było nikogo, dlatego udał się schodami do swojego pokoju. Przerażał go lekko fakt, że w domu było strasznie nienaturalnie cicho. Kiedy wchodził do pokoju, spodziewał się pobojowiska, a jedyne co zobaczył to Seungmina i Felixa przytulonych do siebie na materacach, którzy smacznie spali. Dla nich ten dzień również był męczący. "W sumie zmieściliby się na jednym materacu" pomyślał Han. Zamknął za sobą drzwi i udał się w kierunku łóżka. Leżał już tam Minho odwrócony do niego plecami. Jisung był przekonany, że starszy również zasnął. Ustawił na jutro budzik i wszedł pod kołdrę, a zaraz po tym poprawił sobie poduszkę.
-Dobranoc Sungie - usłyszał przyjemny dla ucha szept starszego - do zobaczenia w snach.
-Dobranoc hyung - odpowiedział, obracając się tyłem do Minho. Obecność starszego mogłaby się wydawać stresująca, jednak Jisunga strasznie uspokajała. Zasnął prawie od razu.
_________
🍓
Cześć truskaweczki <3
Wybaczcie, że rozdział spóźnił się tydzień, ale na moją obronę, byłam chora. Jednak udało się i rozdziałek jest, wsm to pisałam go na wycieczce.
Wgl czy u was też sezon na mandarynki się rozpoczął? Kocham to jak co roku te małe pomarańczki wprowadzają mnie w świąteczny nastrój. Albo smak cynamonek i zimowej herbatki w śnieżny dzień. No po prostu KOCHAM.
Mam nadzieję, że rozdział się wam podobał.
Miłego dnia/wieczoru/nocy
🍓
_________
Dziękuję Ci -m-a-g-d-a-, ratujesz
moją zapominalską dupke.
CZYTASZ
Why you love me? | Minsung
RomanceImpreza... Alkohol... Zakład... Jedno źle wypowiedziane słowo... Dla Jisunga poznawanie nowych ludzi to koszmar, lecz coś ciągnie go, do bliższego poznania Minho, pomimo zaszłego między nimi incydentu... Czym może skończyć się głupi zakład? Jak skoń...
