23.

226 24 5
                                        

_________

W czasie kiedy Han przygotowywał materace dla chłopaków, usłyszał ciche pukanie do drzwi swojego pokoju. Krzyknął szybkie "proszę" i obrócił sie w stronę otwierających się białych drzwi. Stał w nich Minho w ciuchach, które wcześniej sam mu dał. Jego włosy były jeszcze mokre po kąpieli. Wyglądał naprawdę przystojnie i pociągająco. Han nie mógł oderwać od niego wzroku.

-Coś się stało hyung? - zapytał Jisung, gdy już udało mu się wrócić na ziemię.

-Wszystko ok. Felix się kąpię, a wykąpany Seungmin kończy wasze zadania. Nie wiem ile mu płacicie, ale chłop pewnie dużo na tym zarabia. Przyszedłem się tylko zapytać, czy nie potrzebujesz pomocy - odpowiedział Minho, podchodząc do młodszego.

-Możesz ubrać tamtą pościel i dać na materac, a ja skończę tu. A jeśli chodzi o Mina, niech to pozostanie słodką tajemnicą - Han uśmiechnął się, pokazując szereg swoich białych, zadbanych ząbków.

Lee naprawdę uwielbiał ten jego słodki uśmiech. Za każdym razem gdy go widział, robiło mu się cieplutko na serduszku i czuł przysłowiowe motylki w brzuchu.

-Niestety mam tylko dwa materace i jedno łóżko, więc pójdę spać do salonu na kanapę, a wy zostaniecie spać tu - oznajmił młodszy.

-Nie ma nawet takiej opcji mój drogi. To twój dom i pokój. Ja pójdę do salonu - uznał stanowczo Lee.

-Ale będzie Ci niewygodnie hyung. Nie pozwolę na to - zaprzeczył Jisung z poważnym wyrazem twarzy.

-No to śpimy tu razem. Ja na lewej, a ty po prawej stronie. I nie ma dyskutowania - rozkazał starszy.

-Niech Ci będzie hyung - zgodził się zmęczony całym dniem Han - skończyłem. Idę sprawdzić czy łazienka jest już wolna - powiedział młodszy, biorąc z krzesła przy biurku swoją piżamę. Były to zwykłe beżowe dresy. W takiej formie było mu najwygodniej. W sumie to dresy przeważały u niego w szafie. Jednak nigdy w nich nie wychodził poza dom. Były to typowe ciuchy do chodzenia po domu.

-Leć skrzacie, ja tu resztę dokończę - oznajmił starszy, poprawiając pościel na jednym z materacy obok łóżka.

Jisung szybko zszedł na dół i zobaczył Seungmina siedzącego przy stoliku kawowym w salonie. Właśnie zamykał wszystkie książki pełen zadowolenia i dumy. Można było się domyślić, że właśnie skończył prace domowe chłopaków jak i również swoją.

-Dzięki Min, jesteś najlepszy - powiedział i udał się do drzwi łazienki. Zapukał w nie i czekał na odpowiedź.

Kiedy usłyszał krótkie proszę, wszedł do pomieszczenia i zobaczył Felixa suszącego swoje farbowane rude włosy.

-Już prawie skoczyłem. Pomógłbyś mi Ji? Już mnie ręka boli - poprosił młody, Lee robiąc minkę szczeniaka.

-Jasne, daj suszarkę - zgodził się Jisung i ustawił bezpieczną temperature.

Kiedy tak suszył włoski rudzielca, przypomniało mu się farbowanie włosów Minho. Automatycznie się uśmiechnął. Było to jego jedne z lepszych wspomnień związanych ze starszym chłopakiem.

-Już gotowe. A teraz zmykaj, bo idę się kąpać - powiedział Han, wyganiając ręką młodszego o jeden dzień przyjaciela.

_________

Kiedy Han wyszedł spod prysznica, czuł się zrelaksowany jak nigdy. Ubrał się i wysuszył włosy. Następnie wykonał swoją wieczorna rutynę i wyszedł z niewielkiego pomieszczenia. W salonie, jak i w kuchni nie było nikogo, dlatego udał się schodami do swojego pokoju. Przerażał go lekko fakt, że w domu było strasznie nienaturalnie cicho. Kiedy wchodził do pokoju, spodziewał się pobojowiska, a jedyne co zobaczył to Seungmina i Felixa przytulonych do siebie na materacach, którzy smacznie spali. Dla nich ten dzień również był męczący. "W sumie zmieściliby się na jednym materacu" pomyślał Han. Zamknął za sobą drzwi i udał się w kierunku łóżka. Leżał już tam Minho odwrócony do niego plecami. Jisung był przekonany, że starszy również zasnął. Ustawił na jutro budzik i wszedł pod kołdrę, a zaraz po tym poprawił sobie poduszkę.

-Dobranoc Sungie - usłyszał przyjemny dla ucha szept starszego - do zobaczenia w snach.

-Dobranoc hyung - odpowiedział, obracając się tyłem do Minho. Obecność starszego mogłaby się wydawać stresująca, jednak Jisunga strasznie uspokajała. Zasnął prawie od razu.

_________

🍓
Cześć truskaweczki <3
Wybaczcie, że rozdział spóźnił się tydzień, ale na moją obronę, byłam chora. Jednak udało się i rozdziałek jest, wsm to pisałam go na wycieczce.
Wgl czy u was też sezon na mandarynki się rozpoczął? Kocham to jak co roku te małe pomarańczki wprowadzają mnie w świąteczny nastrój. Albo smak cynamonek i zimowej herbatki w śnieżny dzień. No po prostu KOCHAM.
Mam nadzieję, że rozdział się wam podobał.
Miłego dnia/wieczoru/nocy
🍓

_________

Dziękuję Ci -m-a-g-d-a-, ratujesz
moją zapominalską dupke.

Why you love me? | Minsung Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz