Hejka kochani ! :D
Mam tu dla was kolejny fafnik 🤟♥️
Kilka słów o nim niektórzy co są ze mną już od początku na pewno kojarzą Hoshiego !
No więc w tym ff też on się pojawi chcę powiedzieć że wygląda tak samo iż jest to taka INNA kontynuacja z nim.
Już mówię że ten Hoshi a ten z tego jednego ff to całkiem inne osoby. Ale stwierdziłam że zrobię tutaj taką kontynuację .Nie zjedzcie mnie za to hah
Mam nadzieję że się wam spodoba i zostaniecie na dłużej ! :3 Miło będzie zobaczyć tak dużo wyświetleń jak w " u boku nadziei" 😭♥️
Nie przedłużając zapraszam do czytania
*
*
*
Rozdział 1Wybiła godzina 5, słońce powoli zaczęło wschodzić i opatulać swoimi promieniami jeszcze zaspane miasto, a jego promyczki delikatnie przenikały przez mgłę która spokojnie spoczywała nad zielnymi łąkami i lasami.
Chuuya powoli przewracał się na drugi bok w ciepłym łóżeczku, kiedy nagle przywitał się z zimną podłogą.
Rudowłosy podniósł delikatnie głowę aby zerknąć na wysoką postać stojąca tuż nad nim.
- Możesz mi powiedzieć co ty do diabła robisz? - zapytał jeszcze zaspanym głosem podnosząc się do siadu.Osamu się zaśmiał.
- wstawaj ! Idziemy obejrzeć wschód ! - odparł energicznie, ubierając bluzę iż rankiem zawsze było chłodno.Chuuya mruknął coś pod nosem a następnie wstał z ziemi w poszukiwaniu swojej bluzy.
- gdzie mi ubranka dałeś...? - Mruknął zaspany, ślepo szukając bluzy.Dazai Westchnął ciężko po czym wyciągnął z szafy swoją bluzę i przeciągnął ją Chuuyi przez głowę. Z racji że Osamu był od niego wyższy, nosił większe ubrania, przez co chuuya zatopił się w jego bluzie.
Brunet spojrzał na Chuuyę a następnie podszedł do niego łapiąc go w tali i dając mu buziaka w czółko.
- słodko wyglądasz, jak zawsze z resztą - odparł a następnie chwycił Chuuye za rękę .
- chodź bo nie zdążymy !Chuuya uśmiechnął się jedynie a następnie zbiegł z Osamu po schodach na dół, gdzie zastali mamę Bruneta.
Pani Misaki, była bardzo ciepłą kobietą o długich brązowych włosach. Brunetka bardzo kochała Osamu a chuuya traktowała już jako członka ich rodziny. W końcu był chłopakiem jej syna praktycznie od przedszkola . Mimo że chuuya i Osamu zadeklarowali swój związek w przedszkolu a sami mają teraz 11 lat. Kobiecie nie przeszkadza to za bardzo ,iż jest tolerancyjna i zależy jej na szczęściu swojego syna . A też nie miała nigdy nic przeciwko w końcu chuuya mieszka dosłownie na przeciwko nich. Przez co chłopaki zawsze wieczorem machają sobie z okna lub coś do siebie krzyczą.
Ojciec Osamu zginął niestety parę lat temu w wypadku samochodowym.. chłopak bardzo to przeżył ale z czasem wszystko zaczęło się układać.
Rodzice chuuyi zaś pokłaniali w rudzielcu wielką przyszłość i karierę piosenkarza... W końcu chuuya potrafił pięknie śpiewać, miał do tego talent, lubił pisać teksty piosenek i grać na różnych instrumentach w szczególności na pianinie , fortepnie i gitarze. Chuuya od zawsze chciał wystąpić na scenie, ale nie chciał być jakoś bardzo sławny... Mała rozpoznawalności mu wystarczyła. Jego ojciec jednak był innego zdania i naciskał na rudego bardzo, tym samym jeszcze bardziej zagłębiając go w karierę piosenkarza.
Matka chuuyi jednak nie była za postępowaniem jej męża... Dla niej najważniejsze było to aby chuuya był szczęśliwy i żeby robił w życiu to co on chce.. Mimo to nie potrafiła sprzeciwiać się mężowi iż ten można by powiedzieć że nią manipulował.
Pani Harumi, bardzo dobrze znała się z panią Misaki . W końcu ich synowie znają się od kołyski plus są ze sobą w związku, a one są najlepszymi przyjaciółkami i zawsze wspierają się w trudnych chwilach .

CZYTASZ
Od muzyki do miłości/ Soukoku
Fanfic...Chuuya w pewnym momencie chciał jakoś uciec więc wyminął ojca i zbiegł na dół gdzie była babcia i mama. Mężczyzna pobiegł za Chuuyą a następnie złapał go za rękę. - chuuya zrozum, to dla twojego dobra ! - Krzyknął. - NIE ! ZOSTAW ! CHCĘ DO OSAMU...