Rozdział 3

195 17 11
                                    

Perspektywa Dekki


To będzie bardzo ciekawe. Rok od zakończenia ETAP u. Rok od śmierci Brianny. Jeden dzień od zerwania z Angelą. Kiedyś mi się bardzo podobała, a teraz pocałunek z nią wydawał mi się co najmniej obrzydliwy. Nie potrafiłam tego dłużej ciągnąć. Angela mówiła mi, żebym to jeszcze przemyślała, ale ja już miałam wszystko przemyślane. Ostatnio zaczęli podobać mi się chłopcy. Może jestem bi. A może już całkowicie hetero? Ale to przecież nie jest możliwe prawda? Dzisiaj postanowiłam znaleźć sobie prace i kiedy zobaczyłam ogłoszenie w firmie Alberta stwierdziłam, że nadszedł mój czas. Jeżeli Albert ma choć trochę przyzwoitości to powinien mnie zatrudnić bez żadnych zbędnych formalności. Tylko, że Albert się zmienił. Bardzo się zmienił. Z ludźmi z ETAP u niespecjalnie utrzymywał kontakt. Może uważał się za lepszego?Trochę boję się tego spotkania. W końcu minął rok odkąd widziałam go po raz ostatni.




Perspektywa Alberta


Siedziałem za biurkiem i przygotowywałem się do przesłuchania. Zgłosiła się do mnie Dekka, Niby jest moją znajomą i może powinienem ją przyjąć po znajomości, ale ja nie mogłem pozwolić sobie w tak dużej firmie na słabego pracownika. Po chwili otworzyły się drzwi i do mojego pokoju wkroczyła Dekka. Zmieniła się z wyglądu.Mógłbym nawet powiedzieć, że jest ładna. Stała się teraz bardzo kobieca. Miała idealnie dopasowaną czarną sukienkę i delikatny makijaż. Mógłbym się jej dłużej przyglądać, ale ona chyba już zauważyła, że..

-Albercie czy wszystko w porządku?- powiedziała nieśmiało

-Tak, zmieniłaś się- po chwili dodałem- bardzo

-Mam nadzieję, że w pozytywnym sensie- powiedziała z uśmiechem

-Z pewnością- powiedziałem zachwycona i od razu skarciłem się w duchu. Cholera. Usłyszałem jej śmiech i ja czułem jak się czerwienie

-Może porozmawiamy w sprawie tej pracy- zaproponowała śmiało

-Tak-zaśmiałem się- bo przecież po to tu przyszłaś- wyciągnąłem telefon i powiedziałem- Proszę dwie kawy, Dekko słodzisz? -zapytałem siedziałem

-Tak,dwie łyżeczki

-Jedna czarna a droga z dwoma łyżeczkami cukru- po chwili się rozłączyłem- To może zacznijmy od początku. Dlaczego chcesz tu pracować?



Powrót || Gone Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz