To nie żart! Magiczne przepisy Zgredka są już znane wszystkim czarodziejom. „Gatki Malfoya", „Paluszki Lucjusza", „Schabik z Voldzia" to potrawy serwowane w najlepszych magicznych restauracjach, nie muszę już chyba przypominać o „Purèe z Dody", ale teraz Zgredek zaskoczył nas niesamowicie postanowił pisać przepisy dla mugoli!!!
Nowa książka Zgredka nosi tytuł „Lubię maliny" i składa się z samych nie magicznych przepisów. Dlaczego? Po co? Może ta rozmowa przybliży wam rozwiązanie:
Ja(J): Witaj Zgredku, co gotujesz?
Zgredek(Z): Moją super nową potrawę -„Śliwki, banan i marchewka".
J: Podasz mi przepis?
Z: Ależ oczywiście. Bardzo lubię jak ci wszyscy reporterzy do mnie przychodzą i proszą o przepisy. Żebyś ty widziała mugoli!!! Jak oni rozdziawiają te cuchnące buźki i zioną tym smrodem jak mnie widzą i tak im się głos trzęsie jak by ich mrówki podgryzały tam gdzie nie trzeba.
J: To bardzo...Ciekawe, ale Zgredku, przepis, podaj przepis.
Z: No, więc tak: Najpierw bierzesz 3 śliwki, obierasz i wrzucasz do garnka z wrzącą wodą. Później to samo robisz z 2 bananami, 5 marchewkami i 1 rzodkiewką. Wlewasz gęsty sok pomarańczowy i pod koniec gotowania dodajesz 15 malinek. Podajesz schłodzone w miseczce z PARASOLKĄ. Nie wolno ci zapomnieć o PARASOLCE. Reszta jest mniej ważna.
J: Dzięki na pewno spróbuję. A teraz czy możesz mi wyjaśnić, DLACZEGO przestałeś przyrządzać magiczne potrawy???
Z: Miałem dość wybuchów w kuchni. Wiesz ile potem jest sprzątania???
J: A dlaczego akurat mugolska kuchnia?
Z: Sam nie wiem. Szukałem pracy i jakoś tak trafiłem na ofertę KFC. O już skończyłem. To dla Ciebie.
J: E...Dziękuję Zgredku wygląda bardzo smakowicie *skrzywia się*. Do zobaczenia.
Z: Papa!!! Odwiedź mnie jeszcze!!!
