Harry koszykarzem??

267 36 2
                                        

Hermiona załamała wszystkich tym, że weszła do drużyny Quidditcha. Ale teraz odszedł Harry. A czemu? Dowiecie się czytając wywiad.

Rita Skeeter(R):Harry, czy to prawda, że rzuciłeś Quidditch dla koszykówki - śmierdzącej, spoconej gry mugoli?
Harry(H):Tak, to prawda.Ale jak będziesz mówić tak o koszykówce, to sobie pójdę! Poza tym ja radzę tobie zagrać w ten wspaniały sport. Zrzuciłabyć zbędne kilogramy. Nie za ładnie wyglądają te fałdki tłuszczu na tobie.
R:Zamknij się smarkaczu! Mój brzuch lepiej wie co jest dla niego dobre. Akurat teraz ma ochotę na......naleśniki z cukrem pudrem i truskawkami.I polewą malinową....
H:Rita, ty tłusta beczko!
R:CO?! A tak, wróćmy do wywiadu: Co spowodowało to twoje nagłe pozytywne zdanie o koszykówce?Wcześniej sądziłeś, że to tylko bezsensowne odbijanie piłki....
H:To się zaczęło od tego, że Doda zaczęła marudzić Voldziowi, żeby przestał jeść tyle czekoladowych żab i zaczął się odchudzać.Chociaż ja uważam, że to ona powinna trochę schudnąć......
R:No dobrze....Ale co z Quidditchem?Zostawisz swoją drużynę na lodzie?
H:Na lodzie na pewno nie bo ja nie jestem łyżwiarzem, chociaż to może być ciekawe....
R:POTTER!!!
H:Nie zostawię ich na lodzie, ale na miotłach tak.No bo co to za drużyna, która nie potrafi sobie beze mnie poradzić?A no tak, każda! Przecież jestem najlepszy!
R:Czyli mamy rozumieć, że miejsce w drużynie jest wolne?
H:Tak, i nawet mi to ulżyło. Z Hermioną przecież tylko przegrywamy! A jutro o 15:00 na boisku nowy nabór dla ścigających.
R:Na pewno przyjdę. W końcu Ron robi takie pyszne pierogi z mięsem! One rozpływają się w ustach.
H:Tłusta świnia! Pa, pa!

Prorok codziennyOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz