Budzik miałam nastawiony na 6:15, ale co najmniej z 3 razy włączałam drzemkę. Miałam wrażenie, że moje łóżko i pościel przemawiają do mnie, krzyczą wręcz „Chloe, zostań z nami". Było mi tak ciężko wstać, że aż trudno wyrazić to słowami. Gdyby nie wczorajszy telefon Wayna, wstałabym wyspana, niczym młody bóg, a tak, masz ci babo placek. Około godziny 7:00 dałam radę zwlec się z łóżka i zaspanym krokiem powędrowałam do łazienki w celu wzięcia orzeźwiającego prysznicu. Stałam pod deszczownicą pozwalając chłodnemu strumieniowi wody spływać po moim ciele. Kiedy temperatura woda zaczęła mnie rozbudzać jednocześnie zaczęłam rozmyślać nad prośbą przyjaciela Shannona. W sumie nawet nie było nad czym rozmyślać. Zgodziłam się prawie od razu. Chłopaki w nadziei, że moja odpowiedź będzie twierdząca, obgadali już sprawę z Jaredem i wszystko było ustalone. Przedstawili mi dokładny plan działania i musiałam się zacząć spieszyć, jeżeli chciałam się ze wszystkim wyrobić. Pośpiesznie wyszłam spod prysznica, owinęłam się miękkim koralowym ręcznikiem, a drugim w takim samym kolorze zrobiłam turban na głowie. Wybrałam idealny na dzisiejszą bieganinę strój i zaczęłam robić make up. Przed wysuszeniem włosów zaparzyłam świeżo mieloną kawę i wypiłam ją przegryzając croissant'em. Przed 8:00 wyszłam z domu i samochodem udałam się do marketu, gdzie byłam umówiona z Waynem. Spóźniał się, idealnie, właśnie tego mi było trzeba. Czekając przeglądałam w Internecie różne portale społecznościowe i plotkarskie, aż natrafiłam na trailer do teledysku Quite Silence. Jeszcze go nie widziałam, do sieci wrzucony był dopiero dzisiaj, nie wiedziałam czego się spodziewać. Bałam się nacisnąć „play", bo wiedziałam, że są w nim sceny z feralnej nocy z Shannonem. Wzięłam głęboki wdech i zaczęłam oglądać. Muzyka, którą usłyszałam nie pochodziła z tytułowej piosenki. Po chwili usłyszałam w niej szept Jareda i zobaczyłam migawki filmu. Pierwsze ujęcie – moja twarz, rozmazany makijaż, smutek. Sceny z Shannonem. Rozkosz, radość, pożądanie. Sceny z Jaredem, te dokręcone. Strach, rozpacz, frustracja. Sceny przedstawiające mnie wykorzystane z filmu Shannona. Kpina, złość, brak emocji. Moje dłonie błądzące po ciele. Koniec. Nie wiedziałam co o tym sądzić, ten krótki nawet nie pół minutowy trailer pokazywał tak wiele, tyle różnych emocji, tyle nastrojów. Podobał mi się, był idealną, tak mi się przynajmniej wydaje, zapowiedzią do całego teledysku. Jednak najważniejszą rzeczą było to, że zatuszowali TEN filmik. Nikt oprócz paru osób, które wiedziały, w życiu się nie domyśli oglądając ten zwiastun. Dzięki Bogu. Dało mi to jednak sporo do myślenia. Przez cały ten czas zachowywałam się jak gówniara. Jestem dorosłą kobietą, a moje zachowanie było dziecinne. Nie wiem co mną kierowało, chwila wolności, brak ograniczeń? Byłam zwykłą dziwką, która wpakowała się do łóżka Shannonowi Leto. Jednak z drugiej strony, on musi coś do mnie czuć, cokolwiek, inaczej nie zachowywałby się tak, po prostu. Domek nad jeziorem, Hollywood Hills. Z przemyśleń wyrwało mnie pukanie Wayna w szybę.
- Hey – wyszłam z samochodu i przywitałam się z mężczyzną.
- Cześć Chloe, to jak, zakupy? – zapytał i skierowaliśmy się w stronę wejścia do marketu – Myślałaś o moim pomyśle?
- Myślałam, nawet teraz czekając na ciebie. Wayne, ja nie mogę tego zrobić. – stanęłam i popatrzyłam na niego. – To trochę za dużo. Wiem, że w jakiś sposób liczyliście na mnie, ale ja go lubię Wayne. Nie chcę tego spieprzyć, a przez to mogę być widziana w zupełnie innym świetle. – powiedziałam szczerze to co myślałam, bez owijania w bawełnę. – Bardzo chętnie pomogę Wam z przyjęciem niespodzianką, ale to wszystko.
- Jesteś pewna? Wiesz, że jemu by się spodobało, na pewno byłby zachwycony. Nie robiłaś tego nigdy? Przecież jesteś tancerką i aktorką...- próbował mnie namówić.
- Wiem i gdybym miała to zrobić dla kogoś obcego to uwierz, ale przyszłoby mi to łatwiej. Bez problemu znajdziecie jakąś inną tancerkę, a jak jeszcze usłyszy, że chodzi o Leto, to zaoszczędzicie kasę. – weszłam do sklepu i wzięłam wózek. Mieliśmy sporo rzeczy do kupienia i mało czasu.
CZYTASZ
Charmante chick
Fiksi Penggemar"Kochaj się ze mną tak, jakbyś już nigdy miał mnie nie spotkać" wyszeptałam mu do ucha. Chloé + Shannon
