Stałam przed nim i nie wierzyłam własnym oczom. Sny stały się realne. Dotknęłam jego policzka żeby przekonać się że to nie sen. To pieprzona rzeczywistość.
-Lee ja nie sądziłem że kiedyś cię spotkam.
-Nie mów mi tak. Mów mi Keith.
-Przecież tak nie lubisz.
-Ale kocham jak ty to robisz. Nie śniłeś mi się od miesiąca.
On nic nie odpowiedział tylko mnie Pocałował. Oddawałam pocałunek ale on go po chwili przerwał.
-Przepraszam. Masz chłopaka. Mats to mój znajomy
-Jakbyś wiedział to on jest gejem. -Pocałowałam go tym razem ja ale po chwili ja się odsunęłam.
-A twoja żona nie będzie miała nic przeciwko?
-Rozwodze się. Kocham tylko ciebie Keith.
-A ja ciebie kocham Łukasz.
Zatraciliśmy się w pocałunku. Wziął mnie na ręce i zaczął kręcić.
-Nie wierzę że to nie sen.
Poszłam po szklankę wody i go oblałam. Na co on się zdezorientował a ja Zaśmiałam.
-Teraz wierzysz?- on mnie tylko przytulił i Pocałował w czoło.
-Wierzę i nie masz pojęcia jak się cieszę.
Siedzieliśmy i oglądaliśmy jakiś mecz. Znaczy on oglądał a ja ilustrowałam jego twarz. Kiedy się koncentruje robią mu się zmarszki na czole. Kiedy uśmiecha koło ust ma małe rowki i lekkie zmarszczki koło oczu. Spojrzał na mnie i lekko uśmiechnął.
-Co tak patrzysz?-spytał kładąc swoją głowę na moich kolanach obejmując rekoma moje uda.
Że stolika wzięłam aparat i zrobiłam mu kilka zdjęć.
-Czemu robisz mi zdjęcia?-Spytał zdziwiony
-Fotografa pytasz się o takie rzeczy?-Zaśmiałam się.
Jestem tak szczęśliwa że jest to do nieopisania. W końcu mam swoją miłość obok mnie.
-Słuchaj. Niedługo wyjeżdżam do Polski. Na eliminacje do Euro. Wyjedziesz ze mną?
-A mam inny wybór?-spytałam z uśmiechem a on mnie przyciągnął do siebie i Pocałował.
-Dopiero co cię znalazłem i już mam opuszczać? Nigdy w życiu.
-Poczekaj. -Wzięłam telefon i zadzwoniłam do Matsa.
-Halo alo i jak tam nasz kochaś Piszczu?.-zaśmiał się.
-Dziękuję wam bardzo.
-Prędzej czy później poznałabyś go. W naszym fachu to normalne. Dobra muszę kończyć bo umówiłem się na kolację. Papa
-Pa, kocham cię Mats.
-A ja myślałem że Piszcza. Też cię kocham mała.
Rozłączyłam się i zrobiłam przylepkę do Łukasza.
-A kto tu się klei?-spytał przytulając mnie bardziej
-Twoja senna dziewczyna.
-Już nie senna tylko prawdziwa.-Pocałował mnie w głowę.
-Ty masz jeszcze żonę. To można powiedzieć że jestem twoją kochanką.
-Kocham cię Keith.
#Lewy#
To nie mogło się nie udać. Wiedziałem od razu że to ta jego Keith ze snów kiedy wparowała pół naga do kuchni kiedy rozmawiałem z jej ojcem o domu który od nich kupuje. Pierwsze co zwróciło moją uwagę to imię Keithleen. Drugie to tatuaż. Piszczu ma dokładnie taki sam. Trzeci jej reakcja kiedy dotknęła ręki Piszcza. Czwarty? Jego bluza na niej. Mówił że zginęła mu kiedy w śnie dał jej tą bluzę. Niby nierealne ale to się dzieje. Jakieś paranormal activity.
Wchodziłem właśnie do domu ściągając buty i rzucając klucze na szafkę. W progu stanęła Anka w fartuszku do gotowania.
-I jak poszedł wywiad?-spytała całując mnie na przywitanie.
-Dobrze.
-I co to była ta wyśniona dziewczyna Piszcza?
-Tak. Co dziś jemy?-spytałem mając nadzieję że coś dobrego.
-Pierogi zrobiłam. Chodź zjeść póki ciepłe.
Matko boska Lionel Messi Diego Maradona David Beckham. Kocham tą kobietę ale te pierożki bezglutenowe mogła darować.
CZYTASZ
DreamLove |Ł.P.|
FanfictionOna- Zwykła dziewczyna której nie interesuje nic poza fotografią. On- Piłkarz światowej sławy. Pomocnik w Borussi Dortmund. Oni- Nigdy się nie poznali a mimo to zakochali się w sobie na zabój. Jak to możliwe? Okładka: @ananalia
