Piszczu nie odzywał się do teraz co wydało mi się dziwne. Weszłam na górę z walizkami żeby zrobić pranie i rozpakować się.
Moją najcenniejsza czarna torba wołała "zobacz zdjęcia z Francji!!!" Odpaliłam laptopa, podłączyłam kartę pamięci z mojego skarbu i płakałam ze śmiechu razem z Manu, widząc zdjęcia. Krycha tranwestyta, chłopcy rzucający się piłkami i świetne ujęcie Krychy chwilę przed dostaniem w twarz z jednej. Były też zdjęcia z moich urodzin. Ogólnie wszystko co najważniejsze uwiecznione na zdjęciach.
Łukasz:Chodź do parku na przeciw twojego domu. Musimy porozmawiać.
Zdziwił mnie ten smses bo równie dobrze mógł przyjść do mnie. Jest 2 w nocy. Ciekawe o co może chodzić. Przypięłam smycz do szelek poupée i wyszłam z domu. Poprosiłam Niemca żeby został w domu.
-Hej.-powiedział Łukasz ledwo co się uśmiechając. Podszedł do mnie Pocałował a potem schylił się żeby pogłaskać psa.
-Hej. Co się dzieje?
-A co ma się dziać?
-No nie wiem. No bo takie "musimy porozmawiać" jest strasznie ogólne.
-Dobra. Jak będę to przeciągać to nigdy nie powiem. -Westchnął i wypuścił głośno powietrze łapiąc się za głowę i patrząc w górę. Odszedł w takiej pozycji kawałek odemnie po czym się odwrócił.
-Będę miał dziecko. Ewa, znaczy moja żona jest w ciąży.
Mój świat się zawalił. Nie mam prawa rozbijać rodziny. Ba! Nawet nie mam zamiaru tego robić. Patrzyłam w ziemię i analizowałam to co mój ukochany właśnie Powiedział.
-Zostaw mnie.-powiedziałam kiedy chciał przytulić.
-Kochanie, przecież i tak się z nią rozwiode. Najwyżej będę płacić alimenty.
-Nie Łukasz. Nie mam być zamiaru w oczach twojego dziecka i Ewy tą, która rozbiła rodzinę.
Chciałam odejść ale zdążył złapać mnie za rękę.
-Keith..-Spojrzał mi w oczy a jego piękne niebieskie tęczówki były pełne łez. Moje zresztą też.
-Kocham cię. Żegnaj.-wyrwałam mu się i pobiegłam do domu. Zatrzasnęłam drzwi osuwając się po nich i zaczęłam płakać cichutko w 4 ścianach. Manu podszedł do mnie i przytulił.
-Co się stało?-Spytał.
-Łukasza żona jest w ciąży. -Znowu się rozpłakałam.
-Ej nie płacz już. Chcesz nutelle? Mi zawsze poprawia humor jak tęsknię za Robertem.
-Nie Manu. Ja muszę coś zrobić.
-Co takiego?
Miałam tylko jeden cel i pomysł. Powiedziałam o nim Neuerowi i jutro rozpoczne realizację.
#Krycha#
Kto normalny dobija się o czwartej w nocy do mojego domu.?? Zastanawiałem się nie budząc Wojtka i schodząc na dół. Zaspany otworzyłem drzwi i zobaczyłem zapłakaną brunetkę z maltańczykiem.
-Keith?
Nic więcej nie powiedziałem. Przygarnąłem swoją siostrę do siebie i mocno przytuliłem. Wiedziałem że coś się stało. Nie dopytywałem co, tylko pozwoliłem wypłakać się mojej małej, biednej Keith.
Przepraszam, że to zrobiłam i rozbiłam ich związek 😏😏😕😵
CZYTASZ
DreamLove |Ł.P.|
FanfictionOna- Zwykła dziewczyna której nie interesuje nic poza fotografią. On- Piłkarz światowej sławy. Pomocnik w Borussi Dortmund. Oni- Nigdy się nie poznali a mimo to zakochali się w sobie na zabój. Jak to możliwe? Okładka: @ananalia
