Rozdział 26

862 57 11
                                        

-Pójdziesz ze mną do restauracji MTT?- spytał

-Czy to randka?- odpowiedziałam pytaniem, z uśmiechem na twarzy

-W pewnym sensie- powiedział tak troszeczkę zawstydzony- Coś takiego jak wyjście chłopaka z dziewczyną, ale bez jakiś oficjalnych ubrań.

-Spoko, ale idźmy jutro, ok?- spytałam ponownie

-Jasne, to może o 20?

-Dobra

-To pa- A następnie odszedł bez słowa do swojego pokoju. Po chwili sama też poszłam do swojej sypialni. Postanowiłam że napisze do dziewczyn.

Ja: Hejka

UF.Frisk: Siemka

US.Chara: Yo

Zmieniłaś psełdomin użytkownika US.Chara
na: Ananas

Zmieniłaś psełdomin użytkownika UF.Frisk
na: Truskawka

Zmieniłaś swój psełdomin na na: Bakłażan

Ananas: Wow

Truskawka: XDDDDD

Ja/Bakłażan: Tak wiem, ale do rzeczy, idę jutro na randkę

Truskawka: Awwwww

Ananas: Wbijamy do ciebie jutro i cię wyszukujemy

Ja: Dzięki dziewczyny. A i jeszcze jedno, Frisk?

Truskawka: Tak

Ja: Podziwiam twój entuzjazm, naprawdę, nie oszukuję cię. Jesteś najbardziej pozytywną osobą jaką znam (bez urazy Chara)

Ananas: Zgadzam się z naszym bakłażanem (Nie obrażam się)

Truskawka: Dzięki ^•^

Ja: Branoc dziewczyny

Ananas: Ale jest 18!!😂 Branoc

Ja: W dupie to mam!!😂

Truskawka: Branoc Frisk😂

Odłożyłam telefon na szafkę i przebrałam się w piżamę i podeszłam do szafy z zamiarem przygotowania sobie na jutro ubrań na jutrzejszą randkę, ponieważ tak naprawdę chcę tylko by dziewczyny pomogły mi z makijażem. Wzięłam beżową koszulkę z jakimś napisem, beżowe jeans'y, szarą bluzę, jakieś buty i położyłam to na biurku. Włączyłam jakieś spokojne piosenki i położyłam się na łóżku. Zamknęłam oczy i zaczęłam myśleć o jutrzejszej randce. Po pewnym czasie zasnęłam. Mój sen nie różnił się za bardzo od wczorajszego. Nagle poczułam że spadam. Otworzyłam oczy, podskoczyłam i z orientowałam się że to tylko sen. Spojrzałam na zegarek stojący koło telefonu. Dochodziła trzecia. Próbowałam zasnąć, ale po piętnastu minutach leżenia, zrozumiałam że już nie zasnę. Postanowiłam że wstanę. Ubrałam się w pandę i wyszłam z pokoju. Weszłam do kuchni i schyliłam się by sprawdzić czy mamy coś do jedzenia. Na samym dnie lodówki dostrzegłam pudełko lodów kawowych. Uśmiechnęłam się do siebie przebiegle i wzięłam pudełko lodów, łyżkę, a następnie poszłam usiąść na kanapie by pooglądać telewizję. Włączyłam pierwszy lepszy program. Trafiłam na program o gotowaniu. Mówili tam jak zrobić pizzę. Szybko mi się znudziło, więc postanowiłam że zobaczę jakiś film komediowy. Oglądałam film, jedząc lody i śmiejąc się co jakiś czas. Obejrzałam jeszcze parę filmów , a lodów było coraz mniej. Nagle usłyszałam jak ktoś chodzi koło domu. Zatrzymałam film, wyłączyłam telewizor i szybko wskoczyłam za kanapę. Drzwi do domu otworzyły się i do środka weszły dwie osoby. Podeszły do drzwi mojego pokoju i spojrzały do środka.

Undertale | DeterminacjaOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz