-Sans, twoja dusza zaczyna wytwarzać własną moc podobną do determinacji
-To dobrze czy źle?- spytał chłopak
-To dobrze- odpowiedziała- Teraz możesz być człowiekiem przez czas nie określony
-No to fajnie
-HEJ FRISK, CZY MOJA DUSZE TEŻ TO WYTWARZA?- spytał Papyrus
-To się pokazuje zazwyczaj następnego dnia od zmiany- odpowiedział dziewczyna.
-Ej Frisk, mam pytanie
-Tak
-Co to za koszulka?- spytał Sans, a dziewczyna spojrzała na koszulkę
-Dostałam ją od dziewczyn- powiedziała rozzłoszczona dziewczyna jakby do siebie- zniszczę je
-Jesteś urocza gdy się wkurzysz- Skomentował chłopak
-Dzięki- odwróciła się do niego na chwilę- ale i tak je zniszczę. Muszę się przebrać- dziewczyna poszła do pokoju by się przebrać. Po zmienieniu ubrać, postanowiła że posłucha muzyki. Słuchała swoich ulubionych utworów co jakiś czas podśpiewując. Przez cały dzień nic się ciekawego nie stało, no chyba że do zajęć włączymy walczenie z bólem głowy u wszystkich domowników. Poszła do łazienki by się przebrać w piżamę, gdy nagle w całym domu zgasły światła. Frisk uznała że to tylko kolejny żart jej przyjaciela, więc nie przejęła się tym. Po chwili światła się znowu zapaliły. Wyszła z łazienki i wróciła do pokoju. Siedząc znudzona na łóżku, przypomniała sobie że dostała parę mang od Alphy i pomyślała że zacznie czytać. Zaciekawiła ją historia, dlatego nie przestawała czytać. Po paru godzinach spędzonych na czytaniu, sprawdziła która godzina. Zegarek wskazywał 01:34. Postanowiła że jednak pójdzie dzisiaj spać. Bardzo rozmyślałam nad losami bohaterów, dlatego zasnęła szybciej niż zwykle. Obudziła się w ciemnym pokoju. Wstała z podłogi i zaczęła szukać włącznik światła, o ile taki był w tym pokoju. Po paru minutach macania ściany znalazła włącznik i zapaliła światło. Rozejrzała się i zobaczyła że jakimś dziwnym trafem jest w pokoju Sans'a. Postanowiła że zgasi światło. Podeszła do jego łóżka i szturchnęła go. Ani drgnął. Powtórzyła czyn parę razy ale bez skutku. Niestety, lenia w środku nocy nie obudzisz. Postanowiła że użyje broni ostatecznej. Wczołgała się na niego. Było niewygodnie. Pomyślała że to go obudzi, ponieważ nikt nie warzy 1 kg. Nadal nic. Wzięła kawałek kołdry i się nim przykryła. Leżała tak chwilę po czym poczuła że Sans poczuł że ktoś na nim leży. Szkielet oplótł dziewczynę w okół tali, a następnie zmienił się w człowieka.
-Co ty tu robisz o trzeciej rano?- spytał zasypanym głosem
-Sama nie wiem, jak zasypiałam to byłam u siebie w pokoju- odpowiedziała dziewczyna- Co tam?
-Ech, poza tym że leżysz na mnie, to chyba nic
-Ej, Sans
-Tak?- spytał chłopak
-Nie chce mi się wracać do pokoju- powiedziała
-Chcesz zostać, co nie?- spytał, a dziewczyna pokiwała głową (Wiem że nie napisałam, ale jedno z oczu Sans'a lekko świeciło)- No dobra, to branoc
-Branoc- powiedziała i szybko go cmoknęłam w policzek- miłych snów
-Tobie też- odpowiedział. Po paru minutach, oby dwoje już spali.
CZYTASZ
Undertale | Determinacja
FanfictionA co jeśli Frisk nie wpadnie do podziemi jako dziecko tylko nastolatka? Jak potoczą się losy młodej dziewczyny w świecie potworów? Czy wydostanie swoich nowych przyjaciół na powierzchnie?
