Narrator.pov
Dochodziła już 17. Frisk czekała na swoje przyjaciółki z niecierpliwością. Po chwili do domu weszły dwie nastolatki.
-Jesteśmy!- krzyknęła jedna z nich
-Już idę- powiedziała Frisk, wychodząc z łazienki- Cześć
-Hejka!- powiedziała Truskawka- to w jakie ciuchy się przebierasz?
-Chodźcie- powiedziała dziewczyna w granatowo-różowym swetrze. Weszły do pokoju i dziewczyna pokazała im strój.
-Czy ty kiedykolwiek byłaś na spotkaniu lub randce z płcią przeciwną?- spytała się Chara
-Nie- odpowiedziała dziewczyna zgodnie z prawdą
-Ok, powiem krótko. Nie pójdziesz tak- powiedziała Truskawka
-Ale czemu?
-Bo nie ma dżemu- odpowiedziała jej Chara, podchodząc do szafy- ja wiem w co cie ubrać na tą randkę
-A ja cię umaluję- powiedziała UF. Frisk z uśmiechem na twarzy. Koniec końców skończyły się nastolatce argumenty, więc zgodziła się na to. Chara po chwili wyjęła białą bluzę z czerwonym, dużym sercem na środku, a do tego jeansy i czerwone trampki. Truskawka potraktowała Frisk jedynie kreską i eyeliner'em. Frisk stanęła przed lustrem i uznała że wyglądała świetnie.
-Niezła robota dziewczyny- powiedziała nastolatka przed lustrem- wyglądam świetnie
-Nie świetnie, tylko bosko- poprawiła ją Chara- Mamy jeszcze dwie i pół godziny do randki, co robimy?
-Nie wiem- powiedziała Frisk
-Możemy coś obejrzeć- zaproponowała Truskawka
-Oglądałam filmy prawię całą noc- odepchnęła pomysł Wyszykowana dziewczyna- Może po prostu porozmawiamy przy kawie i gofrach?
-Czy ty powiedziałaś "Gofry"?- spytała Chara
-Tak, zostało mi chyba z sześć, więc możemy jeść- powiedziała Frisk i wyszła po jedzenie. Wróciła po dziewczyny i wszystkie razem usiadły przy stole i zaczęły się pogaduchy. Rozmawiały o wielu rzeczach. Na przykład, Frisk powiedziała już swoim przyjaciółką, o wydostaniu wszystkich na powierzchnie tuż po randce. Wtedy właśnie Truskawka i Chara, ustaliły że pójdą i zrobią to samo następnego dnia. Tak się na tym skupiły że zapomniały prawie że za dwadzieścia minut randka Frisk- Ej dziewczyny, ja nie zdążę
-Zdążysz jeśli zepniesz dupę i tam pobiegniesz- doradziła jej Chara
- Ok to lecę!- odkrzyknęła dziewczyna i wybiegła z domu. Pomimo iż była zmęczona biegiem, to nie przestawała. W takich momentach jak te, żałowała że nie ma w podziemiach taksówek. Kiedy między miejscem spotkania, a jej położeniem dzielił tylko zakręt, poprawiła trochę włosy i wyszła. Sans już tam był. W sumie nie dziwiła mu się, była spóźniona o pięć minut. Sans nie był w swojej kurtce. Był on w białym T-shirt'cie i ciemnych spodniach.
-No hej- powiedziała dziewczyna podchodząc.
-Cześć- odpowiedział szkielet- Nawet gdy biegniesz przez pół godziny to i tak wyglądasz pięknie- skomentował.
-Dziękuję- powiedział dziewczyna- Ale chwila, z kąd ty wiesz że biegłam?
-Bluza ci się podwinęła- wskazał Sans- A i jeszcze mówiłam że mam na ciebie oko, a bardziej oczodół. Chodźmy do środka- dodał i oby dwoje weszli do środka. Przeszli przez hol i weszli do części restauracyjnej, a następnie usiedli przy stoliku. Poza nimi było tu jeszcze parę osób wiec nie narzekali na ciszę w pokoju, bardziej narzekali na ciszę między nimi. Po chwili podeszła do nich kelnerka. Zamówili pizzę i jakieś picia.
-Nadal w to nie wierzę- powiedziała nagle dziewczyna
-W co?
-W to że nie długo wszyscy będą na powierzchni, że niedługo ujrzymy słońce- odpowiedział dziewczyna, zdając sobie sprawę że nigdy nie widziała tu słońca.
-Ja też- powiedział szkielet, a między nimi znów nastała cisza
-Sans mam pytanie
-Tak?
-Czy... Czy szkielety mają języki?- powiedziała dziewczyna z lekkim różem na twarzy
-Tak, chcesz zobaczyć?- spytał Sans, a dziewczyna mimowolnie stała się jeszcze bardziej zawstydzona. Oko szkieleta zaświeciło nagle światłem i z między zębów dziewczyna zobaczyła.. Niebieski język- Wiesz co? łatwo cię zawstydzić- Zaśmiał się po chwili- Jeszcze jakiś pytania, co do moich części ciała?
-Nie- odpowiedziała Frisk, a po chwili kelnerka przyniosła ich zamówienie. Po przyniesieniu pizzy, zaczęli znajdywać tematy rozmów. Rozmawiali i rozmawiali. Nie zauważyli nawet gdy im się pizza skończyła- Nie wiem czy jestem na to gotowa
-Będę przy tobie, będę stał za ścianą- odpowiedział Sans- No cóż, chyba już czas- powiedział szkielet, zostawiając na stoliku karteczkę z przekazem by dopisać cenę do rachunku. Wyszli z restauracji i poszli w stronę sali tronowej
---
Łe, już tak nie wiele :(((
Ale mam zamiar zrobić maraton, więc czekajcie ;)
Pa!!
CZYTASZ
Undertale | Determinacja
Fiksi PenggemarA co jeśli Frisk nie wpadnie do podziemi jako dziecko tylko nastolatka? Jak potoczą się losy młodej dziewczyny w świecie potworów? Czy wydostanie swoich nowych przyjaciół na powierzchnie?
