Siedziała w ciszy z rodzicami w jej szkolnym pokoju, gdzie zawsze kończyli dzień odwiedzin. Mika przez parę minut zastanawiała się jak zacząć rozmowę na temat przeszłości. Nie wiedziała, jak na to zareagują, zwłaszcza, że po ostatniej rozmowie z mamą, obydwie były na siebie złe, a zachowanie matki było jednoznaczne z tym, że wiedzą coś czego ona nie powinna odkryć. Podeszła w końcu do biurka i ujęła w ręce folię z papierami pokazującymi kontakt między NaMiko, a rodzicielką.
- Kochani - odezwała się po chwili.
- Tak córeczko? - zapytała rodzicielka.
- Chcę wam coś pokazać, coś co niedawno odkryłam - mówiła drążącym głosem. Bała się ich reakcji, a jeszcze bardziej bała się prawdy.
- Nam możesz wszystko powiedzieć - odezwał się tata. Dziewczyna podeszła do matki i rzuciła jej na kolona dokument.
- Co to takiego? - zapytała.
- Sama zobacz - kiwnęła głową. Jej rodzicielka zawahała się chwilę, aż w końcu wyjęła pierwszą kartkę i zaczęła czytać. Gdy skończyła pośpiesznie wyjęła drugą, a widać po niej było że robiła coraz bardziej zdenerwowana. W końcu rzuciła papiery na podłogę i wstała.
- Skąd to wszystko masz?! - warknęła zła, był to dla Miki znak, że jej podejrzenia były słuszne.
- Znalazłam - opowiedziała pewnie.
- Gdzie to znalazłaś?! Jakim prawem?! - krzyczała wściekła.
- Kochanie, spokojnie - jej mąż próbował ją uspokoić.
- Żądam w końcu poznania prawdy, przez cały czas mnie okłamujecie - powiedziała stanowczo.
- Ty wścibski dzieciaku! To co stało się w przeszłości nie powinno być twoją sprawą - wycedziła jej matka.
- Przyznajesz się, że coś ukrywacie? Dobrze wiem, że mam w tym swój udział, chcę się dowiedzieć jaki! - podniosła głos.
- Powinnaś przestać się w to wytracać! NaMiko nie żyje, to wymazany temat - odpowiedziała wrogo.
- HaeSoo uspokój się! - krzyknął ojciec.
- Chcę poznać prawdę! - nastolatka również krzyczała.
- Nie ma żadnej prawdy, to nie jest rozmowa na teraz - powiedział ojciec.
- NaMiko była problemem, wielką ulgę dało nam to, gdy w końcu się zabiła!
- Jak możesz tak mówić, mamo! To była twoja córka - powiedziała zawiedziona jej słowami.
- Ona już dawno przestała nią być. Kochałam ją, ale to co robiła zmywało pomału to uczucie - wysapała.
- Słyszysz, co mówisz? - jej oczy zaszły łzami.
- HaeSoo, już dość - odezwał się jej mąż - chodźmy już.
- Nie szperaj już więcej w tej sprawie, zapomnij o tym, tak będzie lepiej dla wszystkich - powiedziała do córki i biorąc torebkę podeszła do drzwi.
Wyszli szybko zostawiając ją samą. Dziewczyna zaczęła krzyczeć rozwalając wszystko dookoła, była wściekła. Teraz już dobrze wiedziała, że jej rodzice okłamują ją na każdym kroku i musi być to coś poważnego, skoro nie powiedzieli jej prawdy nawet wtedy, gdy pokazała im znalezione dowody. Bolały ją słowa matki wypowiadane o NaMiko. Co takiego zrobiła jej siostra, że ich własna rodzicielka tak o niej mówiła? Jedno jest pewne, że nie przestanie dalej szukać odpowiedzi na wszystkie pytania. Jest już blisko i nie może teraz odpuścić.
CZYTASZ
Love Game - Evil Maknae
FanfictionNastają mroczne czasy. Zimny chłód napełniany złem zjawiający się każdej nocy nie daje jej spokoju. Czuje jak zaczyna być bezsilna, nie potrafi znieść tego, co się z nią dzieje. Plącze się we własnym życiu, zaczyna myśleć, że wariuje, że nie jest no...
