Mika wychyla głowę zza drzwi swojego pokoju, upewniając się że nie ma nikogo, kto będzie mógł ją w tej chwili nakryć, zwłaszcza Jungkook. Dochodziła godzina szósta rano, więc z walizką pod ręką szła do pokoju Mory, gdzie już za moment miała wyjechać do Busan. Ma wyrzuty sumienia, że mimo zakazu diabła, sprzeciwia się mu i odpuszcza Seul, ale miała wrażenie, że on w cale jej nie rozumie i sam z jakiegoś powodu, nie chce, aby odkryła ona prawdę.
Ostatni raz ogląda się za siebie, zanim chwyta za klamkę i wchodzi o pokoju blondynki, która czeka juz z Hoseokiem, dzisiejszym kierowcą.
- Gdzie reszta? - zapytała widząc brak Jimina i Taehyunga.
- Ustaliliśmy, że zostaną, Jungkook zorientuje się, jeśli pojadą z nami - odpowiedziała Mora.
- I tak się zorientuje, gdy tylko zobaczy, że mnie nie ma, będzie chciał po mnie jechać.
- Dlatego ryzykujesz?
- Muszę odkryć prawdę, czuję, że to moje przeznaczenie, a Jungkook mi tego nie zabroni - stwierdziła stanowczym głosem.
- Lepiej już chodźmy, jeśli mamy zamiar stąd normalnie wyjść - wtrącił Hoseok pośpieszając je.
Jeszcze nie przestał być zły, po tym, co ostatnio wydarzyło się na stołówce między Miką, a Jungkookiem. Rozmawiał na ten temat z TaeYeon, która prosiła go, aby choć trochę postarał się zrozumieć uczucia swojej przyjaciółki. Nawet jeśli, mu się to nie podobało, próbował udawać, że wszystko jest na miejscu.
Opuścili niezauważalnie internat i szybko wpakowali się do pojazdu Hoseoka, aby jak najszybciej stąd wyjechać i zdążyć przed godziną policyjną.
- Jesteś pewna, jeszcze możemy się wycofać? - powiedziała blondynka, siedząc z tyłu.
- Niczego nie jestem pewna, ale jedźmy, zanim ktoś nas zauważy - odpowiedziała zapinając pasy.
- Co zrobisz, gdy Jungkook zadzwoni? - odezwał się Hoseok.
- Powiem mu prawdę, wtedy będzie już za późno, nie zdąży mnie zatrzymać - wzruszyła ramionami.
- Jimin i Taehyung obiecali nas kryć, w razie czego, będą pisać - wtrąciła Mora.
- Po prostu już jedźmy - westchnęła szatynka.
Chłopak odpalił samochód i powoli wycofał się z parkingu. Cała trójka w tym momencie wiele ryzykowała, ale ani Hoseoka, ani Mora nie umieli odmówić pomocy swojej przyjaciółki. Historia związana z NaMiko jest bardzo skomplikowana i są po stronie, że najlepszym będzie dojść do prawdy.
- Po co konkretnie tam jedziemy? - zapytał brunet.
- Muszę odwiedzić parę osób, jeśli NaMiko rzeczywiście żyje, to musiała komuś o tym powiedzieć, sama by sobie z tym nie poradziła - wyjaśniła.
- Czemu, aż tak bardzo ci na tym zależy? - dociekał.
- To moja siostra, przez ten cały czas żyłam w przekonaniu, że odeszła z tego świata, a teraz, dowiaduje się, że być może żyje sobie gdzieś i przez rok to ukrywała - odpowiedziała prychając pod nosem.
- Jeśli to okaże się prawdą, to co wtedy?
- Wtedy ją zabiję, że była zdolna zostawić wszystko, zostawić mnie, upozorować własną śmierć i zniknąć bez żadnego słowa - powiedziała, patrząc przed siebie na drogę.
- Uważasz, że NaMiko byłaby do tego zdolna? - przyśpieszył gazu.
- Ta dziewczyna byłaby zdolna do wszystkiego, zawsze była nieobliczalna, powiedziałabym, że była nawet gorsza niż Jungkook, ale nie sądziłam, że dałaby radę posunąć się, aż tak daleko.
CZYTASZ
Love Game - Evil Maknae
FanfictionNastają mroczne czasy. Zimny chłód napełniany złem zjawiający się każdej nocy nie daje jej spokoju. Czuje jak zaczyna być bezsilna, nie potrafi znieść tego, co się z nią dzieje. Plącze się we własnym życiu, zaczyna myśleć, że wariuje, że nie jest no...
