78. Przesłuchanie

2.4K 181 19
                                        

Mika pośpiesznie zajmuje miejsce w samochodzie swojego chłopaka. Oboje mieli już za chwilę wyruszyć do jednej z najlepszych przyjaciółek NaMiko, z którymi miała ona najlepszy kontrakt za życia. Dziewczyna ma nadzieję, że dowie się od starszej koleżanki czegoś na temat swojej siostry i czy wie coś, o rzekomym upozorowaniu śmierci przez NaMiko.

    Nie brała ze sobą Mory i Hoseoka, głównie z powodu sprzeciwu Jungkooka, który nie życzył sobie, aby ta dwójka miała swój udział w tej sprawie. Według niego, nie powinno ich to dotyczyć.

- Wyjaśnisz, po co konkretnie tam jedziemy? - zapytał chłopak.

    Nie był on zadowolony z tego, co ostatnio wyprawia nastolatka, lecz nie potrafił jej odmówić i grzecznie wykonuje jej prośby.

- Yumi to najlepsza przyjaciółka NaMiko i to od dziecka. Zawsze spędzały ze sobą czas, więc jestem pewna, iż jeśli NaMiko rzeczywiście upozorowała własną śmierć, to ona może coś o tym wiedzieć - wyjaśniła wpisując w nawigację adres dziewiętnastolatki.

- A jeśli nie została w to wtajemniczona?

- W prawdzie to jedyna osoba, która może wiedzieć najwięcej. Jeśli nie, znam jeszcze kilka osób, z którymi NaMiko miała bliski kontakt - dziewczyna ma nadzieję, że mimo wszystko, Yumi będzie w stanie im jednak pomóc.

- Chyba nie muszę ci powtarzać, że w to nie wierzę i jak dla mnie, to po prostu śmieszne - burknął, biorąc ostry zakręt.

- Miałeś mnie w tym wspierać - popatrzyła za niego z żalem.

- Próbuje Cię chronić, na litość boską - podniósł głos - nie wytrzymam, jeśli naprawdę ktoś z nas żartuje.

- Na ten moment musimy wziąć to na poważnie, dowiedzieć się prawdy - mruknęła.

    Jungkook wzdycha głośno, opierając się o okno samochodu. Jest na wykończeniu ciągłym lataniem za szatynką i słuchaniem jej chorych teorii. Zaczyna się bać, że być może naprawdę, zobaczy jeszcze NaMiko.

- Nie mogę znieść myśli, że NaMiko może być wśród nas - powiedział, przerywając ciszę.

- Oboje ledwo przeżyliśmy wiadomość o jej śmierci, to dla mnie ból, że zrobiła to celowo, aby w ten sposób uciec - szatynka zaciska usta, tym samym powstrzymując łzy.

- Zaczynam czuć się jak wariat, że pomału w to wierzę - powiedział prychając pod nosem.

    Dziewczyna przewraca oczami, kręcąc głową z rezygnacji. Jego ciągłą walka z nią, zaczyna być męcząca dla obojga nastolatków.

- Czasami myślę, że to moja wina - dodał po chwili.

- Czemu tak sądzisz? - zapytała z zaciekawieniem.

- To był zły czas dla NaMiko, potrzebowała ode mnie pomocy, a ja nie umiałem jej nic zapewnić. Przestałem ją rozumieć i sam zacząłem gubić się w swoich myślach. Czuję, że mimo iż kochałem ją do szaleństwa, ona mnie wyniszczała - zacisnął ręce na kierownicy.

    Miewał wyrzuty sumienia, że przed śmiercią NaMiko, gdy jej stan zaczął się pogarszać, nie umiał przy niej być. Stawał się bezsilny, mimo tego, że pragnął jej pomóc.

- Nie dało się pomóc osobie, która nie potrafiła przyjąć od nas ratunku. Ona miała swój własny świat, własne zasady i własne życie. Nauczyłam się, że nie możemy zrzucać na siebie winy, bo nie podołaliśmy niemożliwemu - próbuje go pocieszyć.

- Czułem się za nią odpowiedzialny, a ona odtrącała mnie od siebie, aby później oskarżać, że się oddalam, że ją zostawiam - zali się, czując że tego potrzebuje.

Love Game - Evil MaknaeOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz