Obudziło mnie czyjeś chrapanie. Przekręciłem się na drugi bok i przykryłem głowę poduszką aby zagłuszyć ten dźwięk. Poczułem ciało przytulające się do moich pleców. Trwałem tak chwile ale zdałem sobie sprawę, że przecież ja nie mam chłopaka. Odwróciłem się przerażony do osoby za mną i zobaczyłem śpiącego Nialla. Odetchnąłem z ulgą. Postanowiłem się podnieść, bo zachciało mi się siku. Próbowałem zabrać rękę blondyna z mojego boku, ale ścisnął ją bardziej i przysunął mnie bliżej siebie. Pisnąłem cicho na nagłe uczucie bólu.
- Niall puść mnie, chce mi się siku - powiedziałem na tyle głośno aby go obudzić.
- Co? - zamruczał.
- Chce mi się siku, puść mnie - zachichotałem, widząc jego zaspaną twarz. Był uroczy.
Jak to usłyszał od razu zabrał swoją rękę i wtulił się bardziej w poduszkę. Powoli wstałem z łóżka i pokierowałem się w stronę łazienki. Jak już załatwiłem swoją potrzebę, stanąłem przed lustrem. Ściągnąłem bluzkę i zobaczyłem na swoim brzuchu siniaki. Czerwono sine znamienia ozdabiały też moje boki i plecy. Moja twarz była w o wiele lepszym stanie niż tułów. Miałem tylko rozciętą wargę.
- No to teraz mów kto cię tak urządził - powiedział Irlandczyk.
Przestraszyłem się i zacząłem zakrywać rękoma mój brzuch. Wspomnienia z wczorajszego dnia wróciły. Z moich ust wyrwał się szloch, a z oczu zaczęły lecieć łzy. Horan widząc to podszedł do mnie i przytulił. Trwaliśmy tak przez chwile. Uspokoiłem się i przestałem płakać. W końcu oderwał mnie od siebie i spojrzał mi w oczy.
- Wiem, że to też sprawka tego dupka Harrego ale kto ci zrobił resztę, co? - zapytał cicho.
- M-mój...oj-ojciec - wyszeptałem.
- Czy twój ojciec cię pobił do takiego stanu?
Pokiwałem na to tylko twierdząco głową. On mnie jeszcze raz przytulił.
- Czy często to robi?
- Czasami mu się zdarzy, gdy wpadnie w szał - mówiąc to oderwałem się od niego.
- Jak wpadnie w szał? Niech się nie wyżywa na swoim synu, kurwa no - oburzył się. - Idę zrobić śniadanie i tam trochę ogarnę, widziałem na dole łazienkę więc umyje się tam. Mogę pożyczyć jakieś ciuchy?
- Tak weź sobie coś z szafy.
- Okej, a ty się umyj i zejdź na dół, jest dopiero 6 więc wszystko na spokojnie - puścił mi oczko i wyszedł, zamykając drzwi.
Patrzyłem się jeszcze na swoje zmasakrowane ciało, aż w końcu wszedłem pod prysznic. Po umyciu się, nasmarowałem maścią miejsca, w których pojawiły się siniaki. Czyli praktycznie cały brzuch, boki i trochę pleców. Jeszcze umyłem zęby i wysuszyłem włosy układając je potem. Wyszedłem z łazienki w ręczniku zawiniętym na moich biodrach. Założyłem na siebie czarne bokserki. Otworzyłem szafę i zacząłem szukać czegoś do ubrania. Jak zwykle założyłem czarne rurki i do tego szarą bluzę bez kaptura. Podwinąłem jej rękawy lekko, bo była na mnie za duża.
Zabrałem telefon z szafki i go włączyłem. Miałem kilka nieodebranych połączeń od Zayna i od...Liama? Troszkę się zdziwiłem, że on też do mnie dzwonił. Postanowiłem odpisać obydwu, że żyję i żeby się nie martwili. Dostałem jeszcze wiadomość od kogoś ale nie znałem numeru.
5 PM, Numer nieznany:
Tak łatwo się ode mnie nie uwolnisz.
Nie przejąłem się zbytnio tą wiadomością. Mógł ją wysłać każdy. Nawet przypadkiem i tego się trzymajmy. Wyciszając poprzednio telefon zszedłem na dół.
CZYTASZ
Fake love ~ Larry
FanfictionNieśmiały chłopak, Louis Tomlinson trafia do nowej szkoły w Londynie. Imię Harry prześladuje go od pierwszego dnia liceum i wtrąca się w jego życie. ~~~ Uwaga: Przekleństwa i sceny 18+
