- Nie wierzę, że to mówię, ale najlepiej by było gdyby to wszystko chwilowo zakończyć...
- Co masz na myśli? - próbował złapać ze mną kontakt wzrokowy, lecz ja przeniosłam wzrok na podłogę. Staliśmy w ciszy... Bardzo niezręcznej ciszy. - Mina... Odpowiedz mi.
- Skończmy to. Skończmy ten związek.
To będzie dla nas bezpieczniejsze... Wyprowadzę się do siebie, do swojego domu. Ja spokojnie zdam maturę i skończę liceum, a ty nadal będziesz pracował jako nauczyciel.- Nie. - powiedział stanowczo, a ja spojrzałam na niego pytającym wzrokiem.
- Co "nie"?
- No po prostu nie... Nie zgadzam się na coś takiego! To będzie jeszcze gorsze rozwiązanie niż teraz...
- Czemu tak-- - przerwał mi chłopak
- Kochasz mnie? - spojrzałam w jego oczy. Byłe pełne smutku.
- C-co?
- Odpowiedz na pytanie... Kochasz mnie?
- Jimin... Przecież doskonale wiesz jaka jest odpowiedź. Oczywiście, że cię kocham!
- No właśnie...
- O co ci chodzi?
- Kochamy się... Odwzajemniamy to samo uczucie. - złapał mnie za dłoń i podszedł do sofy, na której od razu usiedliśmy. - A teraz zobacz... Jeżeli teraz to wszystko skończymy to cały czas będziemy o sobie myśleć. W szkole będzie nas wszystko przyciągać i w końcu nie wytrzymamy. W tej chwili, gdy jesteśmy razem, widzimy się cały czas po zajęciach.
- Ale to nie jest dla nas bezpieczne...
- Wiem skarbie... Ale bardzo mi na tobie zależy. Proszę zrozum to... Wolę stracić pracę, a ciebie cały czas mieć przy sobie.
- A jak to wszystko wytłumaczymy Chloe? Przecież ona zrobi wszystko aby nas rozdzielić!
- Spokojnie... Porozmawiam z nią pewnego dnia po zajęciach.
- Wciąż nie jestem jakoś do tego przekonana.
- Słońce. - pocałował mnie w czółko, następnie przyciągnął do siebie, a ja oparłam swoją głowę na jego klatce piersiowej - Naprawdę wszystko będzie dobrze. Poradzimy sobie.
- Tak sądzisz? - podniosłam głowę i spojrzałam na chłopaka.
- Jestem tego pewny. - uśmiechnął się do mnie, a następnie złączył nasze usta w delikatny pocałunek. Oczywiście zaczęłam odwzajemniać pieszczotę. Z każdą chwilą pocałunek stawał się coraz bardziej namiętny. Podniosłam się delikatnie i usiadłam chłopakowi na kolanach. Chłopak natomiast położył swoje dłonie na mojej talii. Gdy zabrakło nam tchu odsunęliśmy się od siebie. Oparłam swoje czoło o to jego i przymknęłam oczy. Zapanowała cisza. Ale taka przyjemna cisza... W pomieszczeniu słychać było tylko nasze głębokie oddechy.
- Kocham Cię. - powiedziałam cichutko i uśmiechnęłam się delikatnie.
- Ja ciebie też. - położył swoją rękę na moim policzku i zaczął go głaskać swoim kciukiem. - I pamiętaj... Nigdy nie pozwolę ci odejść.
______________________________________
Miałam ZUPEŁNIE inne plany co do tego rozdziału, ale...
PRZEZ PEWNE OSOBY I ICH GROŹBY, MUSIAŁAM NAPISAĆ ROZDZIAŁ OD SAMEGO POCZĄTKU XDDDDA teraz na serio...
Nie wiem dlaczego, ale pisząc nowe rozdziały czuję, że stają się one coraz bardziej nudne i bez sensu.
A wy co o tym myślicie? Napiszcie koniecznie co mogę zmienić w pisaniu nowych części.
Do następnego skarby!💜💜
CZYTASZ
My Teacher || Park Jimin || [ZAWIESZONE]
Random- Co teraz z nami będzie? - powiedziałam leżąc na torsie chłopaka i rysując wzorki na jego klatce piersiowej. - Jeżeli ktokolwiek z naszej szkoły się o tym dowie, to będzie naprawdę źle... - Nie martw się. Jak na razie będziemy musieli się ukrywać...