Bang Chan Chan od kilku dni był już na trasie koncertowej. Właśnie był w Chinach, i zadzwonił do Ciebie w wolnej chwili. -Cześć skarbie, jak się masz? Tęsknie za Tobą.- przywitał się z Tobą, i od razu zasypał wieloma pytaniami. -Hej misiu, u mnie wszystko dobrze, a u Ciebie? -No niezbyt.- powiedział. Zmartwiłaś się. -Co się stało?- zapytałaś go. -Nie mam Cię obok siebie. Tęskno mi za Tobą, chciałbym Cię przytulić, pocałować...- westchnął. -Oj nie przesadzaj. Wytrzymasz.- specjalnie powiedziałaś. -Ja nigdy nie przesadzam. Nie tęsknisz za mną?- posmutniał. -Hmm... No nie wiem muszę się zastanowić.- udawałaś, że rozmyślasz nad tym. -Grabisz sobie kochanie.- powiedział. -Jasne, że za Tobą tęsknie. Chciałabym się do Ciebie przytulić. Bez Ciebie jest mi nudno i smutno.- mówiłaś. -Mam nadzieję, że ten czas szybko zleci, i szybko pojawię się obok Ciebie. -Też mam taką nadzieję. Rozmawialiście jeszcze długo, i moglibyście tak bez końca, ale w końcu musiał nadejść czas pożegnania. „Następnym razem muszę ją zabrać ze sobą."
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Lee Know Minho właśnie jechał do drugiego miasta w Hiszpanii. Korzystając z okazji, że przez ok. 9 godzin będzie się nudził to zadzwonił do Ciebie. -Cześć misia.- powiedział, gdy odebrałaś. -Heeej Minho! -Pff tylko Minho?- zapytał zawiedziony. -Oj, kochanie... Gdzie jedziesz? -Jedziemy do Barcelony. To będzie długa podróż. -Autobusem? Biedactwa mogliście polecieć samolotem. -Wiem, ale nie było lotu o tej godzinie. Jakoś wytrzymamy. -Napewno dacie radę. -Z Tobą napewno. Będziesz miała mnie na głowie przez jakieś 9 godzin.- uśmiechał się zwycięsko. -Ja tam się cieszę. Tęsknie za Tobą. -Wiem, wiem. Ja też tęsknie. Zawsze jak już nie mogę wytrzymać z tej tęsknoty to patrzę na Twoje zdjęcie, które zabrałem ze sobą. Śpię z nim, przytulam do siebie, nawet całuje. Nie obchodzi mnie to, że to dziwnie wygląda po prostu ważne, że to Ty jesteś na tym zdjęciu. -Uroczo.- powiedziałaś. -Muszę sobie jakoś radzić chociaż jest ciężko. Przez parę minut patrzyliście na siebie. W końcu tą ciszę przerwał chłopak. -Zawsze tak pięknie wyglądasz. Jesteś taka śliczna.- zachwycał się Twoją urodą. Gdy przez dłuższy czas nie mógł przestać Cię komplementować Ty zaczęłaś rumienić się na każde jego słowo, i zrobiło Ci się bardzo miło. Bardzo lubisz, gdy Cię komplementuje. -Nawet zawstydzona pięknie wyglądasz. Zła, smutna czy szczęśliwa zawsze słodka i piękna. Nawet gdy na mnie krzyczysz i się złościsz po prostu jesteś aniołem. -Nie przesadzaj...- uśmiechałaś się, ale próbowałaś tego nie okazywać. -Uśmiechnij się! Twój uśmiech sprawia, że mój dzień staje się lepszy. „Jest idealna pod każdym względem."