Epilog

212 15 6
                                        

Skoczyłem.

W locie złapałem jeszcze tygrysa.

Nie wiedziałem czy przeżyję. Ale on obiecał mi coś ważnego.

To, że będzie moim mistrzem.

Oraz, że pomoże mi znaleźć moich rodziców.

Ninja mnie zawiedli.

Moi bohaterowie byli po prostu niewystarczający.

Mówili, że nie byłem gotowy.

Ale to nie prawda.

Ja od samego początku byłem niepowtarzalny.

Byłem lepszy.

I wtedy nagle znalazłem się gdzieś indziej. Padłem na ziemię, a obok mnie Ras.

Z suchych patyków rozpaliłem ognisko.

I tak trwałem.

Czekałem.

Za wszelką cenę pomogę mojemu mistrzowi dojść do zdrowia.

Bo on mnie nie zawiedzie.

Source Tournament || NinjagoOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz