Czarne włosy w kaskadach loków
Otoczyły ochoczo twarz trupio bladą.
Oczy podkreślone za eunucha poradą
Czarnym tuszem nie puszczały łez potoków.
Na szkarłatnej sukni kwitły złote wzory,
O znaczeniu nieznanym dla zwykłych śmiertelników.
Wokół niej lśniły setki jaskrawych ogników.
Podkreślały przerażająco pięknego stroju kolory.
Uniosła delikatnie przed siebie smętny wzrok
I wbiła go w ciemność kłębiącą się w portalu.
Wiedziała, że musi zrobić pierwszy krok...
Lecz jedyne, czego chciała, to pogrążyć się w swym żalu,
Ale nie mogła okazać słabości.
Mimo utraconej wolności.
CZYTASZ
Pseudopoezja
PuisiZbiór pseudowierszy pseudopoety #2 miejsce w poezji (24.03.16) Jakim cudem ten szit miał takie powodzenie
