Wiele zdarzeń mogłoby mieć miejsce.
Niestety obawiam się, że tak się nie stanie.
Nie, to nie jest wcale twoja wina,
Tak musi być i tyle, kochanie
Wiele uczuć mogłoby rozkwitnąć,
Lecz tak się składa, że mego serca gleba
Jałowa jak piach i kwitnące uczucia
To chyba ostatnie, czego jej potrzeba.
Wiele uśmiechów mogłoby zabłysnąć.
Niestety nie wszystkim z nimi jest do twarzy.
Ciężko też unieść jest ust kąciki w górę
Gdy gorycz duszę parzy.
Wiele słów można by powiedzieć.
Lecz tak się składa, że to one bolą.
Po co więc ryzyko podejmować?
Lepiej pogodzić się z zimnej ciszy wolą.
Wiele dróg moglibyśmy przebyć.
Niestety, twoje biegną w zupełnie inną stronę.
A więc samotnie pójdę moją ścieżką.
Na jej końcu spłonę.
Wiele, tak wiele mogłoby się zdarzyć
Lecz tak się składa, że w notesie swoim los
Napisał dla nas nieco inne historie.
Wyrwał z gardła głos.
Niewiele już zostało z mojej ścieżynki,
Jej czarny materiał rozpruwa się nieśpieszno.
A ja pożegnam ciebie
Już na wieki wieków
Swoją tęskną, cichą pieśnią.
~Lohi
CZYTASZ
Pseudopoezja
PoesiaZbiór pseudowierszy pseudopoety #2 miejsce w poezji (24.03.16) Jakim cudem ten szit miał takie powodzenie
