I wish my wishes could be real
~***~
Czy nie nazbyt wiele pragniemy od losu?
Szeptamy życzenia
Do deszczu na szybach
Licząc że wszechświat jednak nas usłyszy
Lecz nie chcemy głośno
Mówić o marzeniach
Serca nadzieją z początku przepełnione
W końcu wylewają
To wszystko się nie mieści
Proporcjonalnie im więcej jest marzeń
Tym mniej nadziei
Czy jednak to złe wieści?
Czy to takie złe, że pragniemy być inni?
Odrobinę lepsi
Bardziej pasujący
Niczym kameleony chcemy się ukrywać
By nikt nie ujrzał smutku
- Uśmiech maskujący
Nasze serca, niczym ryby na kamienistej plaży
Proszące o wodę,
Pragną miłości
Ale się boją, umykają, kiedy tylko
Cień wyższych uczuć
Padnie bez litości
Nie mają pojęcia, czy to ocalenie
Czy ptak, który
Pożre ich, by ości
Zdobiły dno bezkresnego oceanu
Którego nikt nie widzi
A w którym każdy gości
Przerywają ciszę, dają znaki życia
Pływające serca
Zażarte samotniki
Pozbawione ławic
Chcą być zobaczone
Ale nie chcą wyjść z ukrycia
CZYTASZ
Pseudopoezja
PoetryZbiór pseudowierszy pseudopoety #2 miejsce w poezji (24.03.16) Jakim cudem ten szit miał takie powodzenie
