*18*

3.4K 237 140
                                    

- Dobra starczy!- krzyknęłaś, po czym woda przestała na was lecieć i zatrzymała się w powietrzu.- CZYJ TO BYŁ POMYSŁ?!- wydarłaś się.

- MÓJ, A PO ZA TY WY TEŻ CHCIAŁYŚCIE NAM TO ZROBIĆ- podszedł do was Jay.

Już po chwili wszyscy się śmialiście.

***

Właśnie cała wasza grupa jest w pizzeri, ponieważ ty i Cole zgłodnieliście. Podchodzi do was kelnerka. Ma brązowe włosy, niebieskie oczy i fartuszek. Jest bardzo ładna i zgrabna.

- Co podać?- spytała przesłodzonym głosem.

- Dwa razy gorąca miłość.- Kai zaczyna swoje podrywy.- Mówił ci ktoś, że jesteś jak anioł który spadł z nieba?

- A potem spadł prosto na ryj.- szepnął ci na ucho Jay, a potem wasza dwujka śmiała się w niebo głosy.

- Poprosimy tą.- zamówił Cole.

Dziewczyna poszła z zamówieniem.

- Z czego się tak śmiejecie?- spytał was Zane, ponieważ nadal nie mogliście pochamować śmiechu.

- Nie ważne.- odpowiedziałaś ocierając łzy, które były spowodowane śmiechem.

***

Lądowaliście już na statku, kiedy nagle podszedł do was sensei Wu w raz z Misako.

- Dobrze, że jesteście dzieci. Musimy wam o czymś powiedzieć.- zaczęła Misako.

- Musicie udać się na najdalszy wyspę jaką jest w Ninjago.- dołączył Wu.

Wiedziałam o co chodzi, ale balast się prawdy.

- Co się dzieje sensei?- dopytywał się Kai.

- Dzieci, po prostu nas słuchajcie.- powiedziała stanowczo Misako, ale wiedziałaś, że ciężko jej się mówi te słowa.

- Ale mamo...

- Bez żadnego ale.

***

Wróciliście z powrotem na wyspę na której byliście w nocy. Wszyscy siedzieli razem przy ognisku, ale nie ty. Ty siedzimy oparta plecami o jeden z domków i myślisz.

- Dlaczego nadal siedzisz tu z nimi? Ddlaczego nie przyłączysz się do mnie.

- Zostaw mnie...- powiedziałam drżącym głosem.

- Nie rozumiem cię. To co tkwi e tobie, demon... uwolnij go...

- NIE!!- krzyknęłaś tak głośno jak tylko potrafiłaś.

- Hej. Co się stało?- podbiegł do ciebie Cole. Był wyraźnie zdenerwowany.

Spojrzała na chłopaka i pozwoliłaby złom spływać po policzkach. Następnie wtuliłaś się w niego.

- Wszystko gra?- usłyszałaś głos Lloyda.- Co się stalo?- chłopak wyrwał cię z objęci Colea.

- To ją was zostawię samych.- słyszałaś oddalający się głos Colea .

- Co tu się dzieje?- spytał łagodne blondyn.

- Nie ważne.- powiedziałam beznamiętnie.

- Właśnie że ważne, ponieważ jesteś moją dziewczyną i się o.ciebie martwię. Kocham ciebie. Rozumiesz? A ty mnie kochasz?- spojrzał ci prosto w oczy.

- Ja...

Nie zdążyłaś odpowiedzieć, ponieważ chłopak zaliczył wasze usta w pocałunku.

- Chodźmy do reszty.- powiedział do ciebie z uśmiechem, kiedy się od siebie oderwaliscie.

Kiwnelas głową potwierdzające i.ruszyliśmy w stronę ogniska. Pierwsze co rzuciło ci się w oczy było to, że nie było tam Zanea i Colea.

- Gdzie chłopacy?- spytałaś lekko zdziwiona.

- Poszli dorobić domki. Skoro mam tu siedzieć dłużej, stawiają na wygodę.- wytłumaczya ci Nya.

- Mi tam pasuje, że dorabiają domki. Przynajmniej nie będę musiał słuchać chrapania Kaia.- wymamrotał Jay.

Kai zerwał się a równe nogi i zaczął ganiać za Jayem po całej wyspie.

Ty dostałam pokój z Lloydem, na co się zarumieniłaś.

Resztę wieczoru spędziliście przy ognisku, aż nie zaczęłwśród robić się śpiąca.

- My juz idziemy spać.- powiedział Lloyd.

Wziął cię na ręce i poszliście do domku, gdzie od razu usnęłaś.

---------
Dziękuję za czytanie mojej książki .napiszcie w komentarzach co widzicie o moim opowiadaniu.

Ninjago (x Reader)Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz