Fanfiction o chłopaku, który jest typowym bad boyem... Więcej dowiesz się jeżeli przeczytasz :*
Ross Lynch- 20 lat, rodzeństwo: starsze: Riker, Rocky, Rydel; młodsze: Ryland
Riker, Rocky i Ryland to jego bracia, a Rydel siostra.
Lena Roberts- 18 la...
Ubierałem się w czarny zwykły garnitur. Za godzinę zaczyna się bankiet, w sąsiednim pokoju szykowała się Lena. Kupiłem jej wczoraj przepiękna suknie. Oczywiście na początku protestowała, ale ja mam dar przekonywania. Poprawiałem jeszcze tylko muszkę i zszedłem na dół. Wyszedłem na zewnątrz i tuż przed schodami wejściowymi stał wystrojony Ell, Riker i moi kuzyni Adam i Edward. - Siema cwele! - machnąłem ręką. - Laluś! A żeś się wystroił - wybuchnął Adam. - Czasem trzeba - westchnąłem. Włożyłem ręce w kieszenie i po chwili wyciągnąłem papierosy. Zapaliłem jednego. Zaciągnąłem się dymem i uśmiechnąłem się do Edwarda, który podziwiał dym, który wypuściłem z ust. Nagle w drzwiach stanęła Lena. Wyglądała cudownie, niczym anioł. Taki tylko mój anioł. Suknia idealnie pasuje do jej zgrabnego ciała.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Tuż za śliczną blondynką wyszła moja siostra. Wyglądała równie pięknie co Lenka.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.
Osiemnastolatka podeszła do mnie i uśmiechnęła się. - Wyglądasz pięknie mała - pocałowałem ją w policzek. - Ty też - przytuliła mnie - Ale nie pal już - spojrzała na papierosa, który trzymałem w ręce. - Już kończę - zaciągnąłem się ostatni raz i upuściłem peta. Zgasiłem go nogą i chwyciłem dłoń blondynki.
Po 20 minutach siedzieliśmy przy stole w restauracji. Przy naszym stole był mój wuja, czyli mój szef, kuzyni, rodzeństwo i przyjaciele. Mój kuzyn jak zawsze opowiadał dowcipy. Po obiedzie zaczęła lecieć muzyka i wszyscy zaczęli tańczyć. Wziąłem w obroty Lenę. Tańczyliśmy do piosenki ,,It's my life''. - Wiesz, pragnę abyś była tylko moja - szepnąłem do ucha dziewczyny. - Mhm.. kuszące - mruknęła. - Proszę bądź moja dziewczyna, bądź tylko moja... - prosiłem. - No nie wiem, nie wiem - zaśmiała się. - Lena.. Ja mówię poważnie - spojrzałam na nią i nawet przystanąłem w miejscu, przestając tańczyć. - Ohh... Chcę być tylko twoja - musnęła moje wargi. - Czyli to oznacza, że jesteśmy razem - dopytywałem. Potaknęła głową, a ja wbiłem się w jej usta. Zaczęliśmy tańczyć w rytm muzyki. Było cudownie..
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.